Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Bayern Monachium podejmuje ryzyko. Postąpił nie jak Bayern

Niko Kovac zostanie nowym trenerem Bayernu Monachium. To bardzo odważny, ale i ryzykowny ruch mistrza Niemiec. Decyzja została podjęta dopiero teraz, mimo że nazwisko nowego szkoleniowca mieliśmy poznać już w lutym.

Byli wzorem

FILE - In this April 4, 2017 file photo Frankfurt's head coach Niko Kovac smiles prior the German Bundesliga soccer match between 1. FC Cologne and Eintracht Frankfurt in Cologne, Germany. (AP Photo/Martin Meissner, file)
MARTIN MEISSNER/AP

Pep Guardiola podpisał kontrakt 16 stycznia 2013 roku. Carlo Ancelotti zrobił to 20 grudnia 2015 roku. Bayern przyzwyczaił wszystkich, że działa z dużym wyprzedzeniem. By nowi trenerzy mogli przygotować się do pracy w Monachium, a zespół nie był destabilizowany przez plotki z zewnątrz. Bayern był pod tym względem wzorem dla całego piłkarskiego świata. Ale tym razem stało się inaczej.

Presja czasu

Bayern coach Jupp Heynckes, right, and Franck Ribery celebrate the 28th Bundesliga title after the German Bundesliga soccer match between FC Augsburg and FC Bayern Munich in Augsburg, Germany, Saturday, April 7, 2018. (AP Photo/Matthias Schrader)
MATTHIAS SCHRADER/AP

Bayern działał pod presją czasu, którą sam sobie wytworzył. Dyrektor sportowy Hasan Salihamidzić już wcześniej zapowiadał, że nazwisko nowego trenera poznamy na przełomie stycznia i lutego. Wcześniej Bawarczycy łudzili się, że Jupp Heynckes da się przekonać do pozostania w klubie jeszcze przez rok, ale gdy 72-latek odmówił, stało się jasne, że trzeba znaleźć jego następcę.

Chaos

Bayern players celebrate the 28th Bundesliga title after the German Bundesliga soccer match between FC Augsburg and FC Bayern Munich in Augsburg, Germany, Saturday, April 7, 2018. (AP Photo/Matthias Schrader)
MATTHIAS SCHRADER/AP

Chaos na najwyższych szczeblach władzy widzieliśmy już wcześniej. Salihamidzić został dyrektorem sportowym po wielu miesiącach poszukiwań. Wcześniej mistrzowi Niemiec mieli odmówić Philipp Lahm i Max Eberl. Kolejne tarcia miały miejsce we wrześniu. Bayern szukał trenera po zwolnieniu Carlo Ancelottiego. Uli Hoeness i Karl-Heinz Rummenigge nie zgadzali się co do tego, kto ma zastąpić Włocha: Julian Nagelsmann czy Thomas Tuchel. W przypadku Nagelsmanna wątpliwości dotyczyły jego nikłego doświadczenia i odszkodowanie oraz niszczenie relacji z Hoffenheim. Tuchel był do wzięcia, ale tu pojawiała się kwestia jego charakteru.

Stracili faworyta

Dortmund's coach Thomas Tuchel waits ahead of the German Bundesliga soccer match between Borussia Dortmund and SV Werder Bremen in the Signal Iduna Park stadium in Dortmund, Germany, Saturday, May 20, 2017.   (Bernd Thissen/dpa via AP)
BERND THISSEN/AP

Gdy czas gonił coraz bardziej, Bayern wydawał się wreszcie zdecydowany na Tuchela. Ale ten nie miał zamiaru czekać na konkretny ruch ze strony mistrza Niemiec i - jak zdradził Rummenigge - porozumiał się z innym klubem. Niemieckie media są przekonane, że chodzi o Paris Saint-Germain. W ten sposób Bayern stracił swojego kandydata numer 1. Presja zwiększyła się jeszcze bardziej, a po publicznej deklaracji, że nowy trener musi mówić po niemiecku na placu boju zostało trzech kandydatów: Niko Kovac (Eintracht Frankfurt), Ralph Hasenhuettl (RB Lipsk) i Lucien Favre (Nice). Ostatecznie padło na tego pierwszego.

Nikłe doświadczenie

FILE - In this Sept. 23, 2017 file photo, Frankfurt's head coach Niko Kovac smiles prior to the German first division Bundesliga soccer match between RB Leipzig and Eintracht Frankfurt in Leipzig, Germany. (AP Photo/Jens Meyer, file)
JENS MEYER/AP

Główną wadą Kovaca jest jego nikłe doświadczenie. Przez dwa lata prowadził reprezentację Chorwacji, a od 8 marca 2016 roku jest trenerem Eintrachtu Frankfurt. Przejął zespół uwikłany w walkę o uniknięcie spadku. Po zajęciu 16. miejsca Eintracht uratował się dzięki wygranym barażom z 1. FC Nuernberg (1-1, 1-0). Od tego czasu jego ekipa radzi sobie coraz lepiej. W poprzednim sezonie zajęła 11. miejsce i awansowała do finału Pucharu Niemiec. Teraz ma szansę na podobne osiągnięcie - w półfinale zagra z Schalke 04 Gelsenkirchen - ale to znakomita postawa w lidze sprawiła, że Chorwat zostanie trenerem Bayernu. 46 pkt w 29 meczach i 5. miejsce pozwalające myśleć o awansie do Ligi Mistrzów (dwa punkty straty do czwartego Bayeru) to wynik, jakiego nikt się nie spodziewał. Eintracht dzięki lepszemu bilansowi bramek wyprzedza choćby wicemistrza Niemiec RB Lipsk i ma trzy punkty więcej niż prowadzone przez Nagelsmanna Hoffenheim.

Wynik ponad stan

Frankfurt players have an argument with the referee during a German first division Bundesliga soccer match between Eintracht Frankfurt and Bayern Munich in Frankfurt, Germany, Saturday, Dec. 9, 2017. (AP Photo/Michael Probst)
MICHAEL PROBST/AP

Postawa Eintrachtu jest tym bardziej zaskakująca, gdy spojrzy się na kadrę zespołu. Najlepszymi strzelcami są Luka Jović i Sebastian Haller (po osiem goli), wyprzedzający Ante Rebicia i Kevina-Prince'a Boatenga (po sześć). Kovac poskładał tę istną Wieżę Babel - w szatni znajdują się piłkarze z 20 różnych krajów! - w doskonale naoliwioną maszynę. Eintracht stawia głównie na obronę. Stracił tylko 33 gole, tyle samo co Schalke, szczelniejszą defensywę ma tylko Bayern. Chorwat wymaga od swoich podopiecznych walki, co widać zwłaszcza w statystykach kartek. Eintracht jest najostrzej grającą drużyną w lidze z 63 żółtymi i jedną czerwoną kartką!

Tylko że to niewiele mówi o tym, jaki ma plan na Bayern Monachium. To zupełnie inny świat. Bayern ma zachwycać, olśniewać swoją grą - i oczywiście wygrywać spotkania co trzy dni. Kovac będzie musiał przyzwyczaić się do meczów co trzy dni i presji towarzyszącej walce o najwyższe cele. Na najwyższym poziomie Chorwat jest nowicjuszem i z tego względu Bayern dużo ryzykuje. Postąpił zupełnie jak nie Bayern.