Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja przed mundialem. Thiago Cionek przesiadł się na rower. I po drodze do Rosji chciałby utrzymać się ze SPAL w Serie A

W sobotę zagrał mecz sezonu z Juventusem. Teraz czeka na kolejne spotkanie w kadrze. Niewielu piłkarzy rosło tak przez ostatnie dwa lata w reprezentacji jak Thiago Cionek
Tiago Cionek podczas ostatnich dwóch lat stał się mocnym punktem kadry Tiago Cionek podczas ostatnich dwóch lat stał się mocnym punktem kadry KUBA ATYS

Teraz pytają, do której kieszeni schował Gonzalo Higuaina, a do której Paulo Dybalę. Gratulują zatrzymania Juve i ośmiu punktów w ostatnich czterech meczach SPAL. Ale jeszcze niedawno Thiago Cionek słyszał: "Co ty robisz? Z Palermo za chwilę awansowałbyś do Serie A, a ze SPAL spadniesz".

Nie dał się przekonać. Odszedł w styczniu z Palermo, prowadzącego wówczas w Serie B. I mimo kilku innych propozycji przeniósł się do Ferrary. Do SPAL, beniaminka Serie A, który w tamtym czasie na mecz bez straty gola czekał od października, a z dziesięciu ostatnich spotkań wygrał jedno.  Dziś nastroje są zupełnie inne.  Thiago przychodził do drużyny, która miała w tabeli 15 punktów. Po dwóch miesiącach ma już 25. Wcześniej traciła średnio blisko dwa gole na mecz. Teraz traci dwa razy mniej. A Cionek od transferu zagrał w siedmiu z dziewięciu meczów. I po ostatnim weekendzie został wybrany najlepszym piłkarzem SPAL w bezbramkowym remisie z Juventusem.

Thiago Cionek i Oribe Peralta Thiago Cionek i Oribe Peralta JAN RUSEK

"Nie strzelili gola tylko Barcelonie, Interowi i nam"

- Juventus w tym sezonie nie strzelił gola tylko w dwóch meczach z Barceloną, jednym z Interem i ostatnio z nami. W mieście jest euforia, bo Ferrara czekała na mecz z Juve 50 lat. SPAL ostatni raz grało w Serie A w sezonie 1967-1968 - mówi Sport.pl Cionek. -  Juventus jest seryjnym mistrzem i liderem, my walczymy o życie. Ale nas niosły dobre wyniki z poprzednich meczów. Wygraliśmy w Crotone, u rywala w walce o utrzymanie. Wygraliśmy derby z Bologną. Byliśmy naładowani, świadomi swoich możliwości. Wiedziałem, wybierając ten klub, że tu są lepsi piłkarze niż wyniki by na to wskazywały. Ale też wiedziałem, co potrafi Juventus. Higuain czy Dybala to dla mnie piłkarze z innej rzeczywistości. Miralem Pjanić rzuca piłki, gdzie chce. Na drugą połowę wszedł jeszcze Mario Mandżukić . Było co robić, cała drużyna spisała się świetnie - mówi Cionek. Pochodzący z Brazylii Polak w nowym klubie zagrał na razie tylko w jednym przegranym meczu. W Ferrarze jest też Bartosz Salamon, wypożyczony z Cagliari. Ale Polak stracił miejsce w podstawowym składzie po przyjściu Cionka. - Bartek jest moim przyjacielem, pomagał mi się aklimatyzować w SPAL. Był podstawowym piłkarzem, ale miał drobny uraz, to go oddaliło od drużyny, przyszły dobre wyniki więc trener niczego nie chciał zmieniać. Ale Bartek jeszcze nam pomoże w tym sezonie - mówi Thiago.

Nie musiał odchodzić z Palermo. Ale obie strony były zadowolone

Nie musiał odchodzić z Palermo. Grał w podstawowym składzie, drużyna prowadziła z przewagą pięciu punktów nad zespołem z trzeciego miejsca (do Serie A awansują bezpośrednio dwie pierwsze drużyny Serie B, następne grają w barażach, Palermo w międzyczasie spadło na trzecie miejsce). Ale dla obu stron to było dobre rozwiązanie. Dla Palermo: bo kontrakt Cionka kończył się w czerwcu 2018, to była ostatnia okazja, by coś na nim zarobić, a klub miał już obrońców na jego miejsce. Dla Thiago: bo zależało mu, żeby ostatnie miesiące przed mundialem spędzić w mocniejszej lidze.

Brazylia? Jeszcze nie teraz

Miał kilka innych propozycji. Z Włoch, ale też spoza Europy. Pytały o niego również kluby brazylijskie, dobre warunki proponowało Atletico Paranaense. Czyli klub z jego rodzinnej Kurytyby, któremu Thiago kibicował w dzieciństwie z trybun. - Dziś tamtego stadionu już nie ma, jest nowy, zbudowany na mundial, jest też jedna z najlepszych baz treningowych w Brazylii. Ale nie mogłem przed mundialem przenieść się tak daleko. Popełniłbym błąd. Wybrałem SPAL, bo skusiło mnie, że mają tu projekt na lata i potrzebowali kogoś takiego jak ja do uszczelnienia obrony. Oni rok po roku awansowali z trzeciej ligi do pierwszej i tu się zaczęli odbijać od ściany - tłumaczy. Teraz propozycje z Brazylii odrzucił bez zastanowienia, ale nie ukrywa, że kiedyś chciałby zagrać w tamtejszej Serie A. Nigdy nie miał takiej okazji, do Europy wyjechał z brazylijskiej drugiej ligi . A Brazylijczycy poznali go dopiero, gdy zaczął grać w reprezentacji Polski.

Polska - Meksyk 0:1 Polska - Meksyk 0:1 JAN RUSEK

SPAL, klub z włókna szklanego

Ten projekt na lata, o którym mówi opisując SPAL, to przedsięwzięcie rodzinne. SPAL należy od 2013 roku do rodziny Colombarinich, biznesmenów produkujących wyroby z włókna szklanego. Francesco Colombarini założył firmę w 1968, czyli wtedy gdy SPAL ostatni raz grało w Serie A. A w 2013 przejął klub po bankructwie, połączył go z Giacomese, drużyną którą od lat wspierał. I zaczął swoje rządy. Z dna włoskiej piłki zawodowej wyprowadził drużynę do Serie A, pieniądze na piłkarzy wydaje bardzo oszczędnie, inwestuje w klubową bazę, jest cierpliwy. Trener Leonardo Semplici pracuje tu od grudnia 2014, zaczynał w trzeciej lidze.

- To jest znana we Włoszech rodzina, bardzo ambitni. Ściągnęli ciekawych piłkarzy, miasto żyje meczami, atmosfera jest niesamowita. Bardzo im zależy na utrzymaniu i na tym, by nie tylko spróbować Serie A, ale tu zostać na lata. Moim zdaniem mamy wszystko, żeby to zrobić  - mówi Cionek.

Od zabytków Ferrary do wypędzenia Łemków i IPN

Jest zachwycony Ferrarą. - Cała ze średniowiecza, wpisana na listę UNESCO, z ograniczonym ruchem samochodów w mieście, więc jeździ się tu rowerami. Piłkarze też jeżdżą na rowerach - mówi. I za chwilę od zabytków Ferrary przeskakuje do historii wysiedlenia Łemków, którą się zainteresował przy okazji pobytu kadry we Wrocławiu, i do działalności Instytutu Pamięci Narodowej. Kiedyś był niepewny swojego polskiego (książki historyczne nadal woli czytać po portugalsku, bo mówi że po stu stronach poważnej lektury po polsku "trochę boli głowa") i na zgrupowaniach przemykał pod ścianami. Teraz potrafi się umówić nawet i na trzy wywiady dziennie, jak w środę. Trzech nie udzielił pewnie łącznie przez pierwsze lata przyjazdów na zgrupowania.

Marsylia. Krzysztof Maczynski , Lukasz Fabianski , Tjago Cionek , Artur Jedrzejczyk , Tomasz Jodlowiec , Kamil Glik , Arkadiusz Milik , Piotr Zielinski , Bartosz Kapustka , Robert Lewandowski , Michal Pazdan  przed meczem fazy grupowej Polska - Ukraina na Mistrzostwach Europy Marsylia. Krzysztof Maczynski , Lukasz Fabianski , Tjago Cionek , Artur Jedrzejczyk , Tomasz Jodlowiec , Kamil Glik , Arkadiusz Milik , Piotr Zielinski , Bartosz Kapustka , Robert Lewandowski , Michal Pazdan przed meczem fazy grupowej Polska - Ukraina na Mistrzostwach Europy FOT. KUBA ATYS

W kadrze wreszcie jak u siebie

Wtedy czuł, że jest sporo osób, które czekają na jego potknięcie, bo albo go uważają za farbowanego lisa, albo za piłkarza zbyt słabego na reprezentację. Dziś czuje się w kadrze jak u siebie. Pierwszy raz w meczu o punkty zagrał w Euro 2016, z Ukrainą. Potem wystąpił w sześciu meczach eliminacji mundialu. Grał w towarzyskich spotkaniach z Urugwajem i Meksykiem, od lat ćwiczył w klubach w ustawieniu z trójką środkowych obrońców, które ostatnio wybiera kadra. A teraz jeszcze pojawił się na zgrupowaniu drugi piłkarz, który przeszedł drogę Thiago: z zagranicy przez Jagiellonię po polski paszport i miejsce w kadrze. Thiago Cionek Tarasa Romanczuka poznał dopiero na zgrupowaniu we Wrocławiu. Ale Romanczuk nie ukrywa, że historia Thiago była dla niego inspiracją.

Romanczuk walczy o miejsce w kadrze na mundial. Cionek może go być na dziś pewien, jeśli tylko będzie zdrowy. A między meczami z Nigerią i Koreą a zgrupowaniami przed mundialem czeka go jeszcze dziewięć meczów o utrzymanie SPAL. Tylko Benevento już się raczej nie podniesie z dna Serie A. Ale przedostatnia Verona ma tylko trzy punkty straty do Chievo i do SPAL, pierwszej drużyny nad strefą spadkową. - Walka jest daleka od rozstrzygnięcia - mówi. Ale ani przez moment nie żałował, że przyszedł walczyć właśnie tutaj.

Więcej o: