Reprezentacja przed mundialem w Rosji. Problem z Grzegorzem Krychowiakiem: Polak wcale nie gra w WBA mało. Ale gra na huśtawce

- To nieprawda, że za złe zachowanie wobec trenera Alana Pardew dostałem karę w wysokości tygodniówki. Ta kara się nawet do tygodniówki nie zbliżyła - mówi Sport.pl Grzegorz Krychowiak. Co nie znaczy, że jego sytuacja w West Bromwich Albion jest dobra
Krychowiak znów zagrał w barwach WBA Krychowiak znów zagrał w barwach WBA PETER BYRNE/AP

10 marca w meczu WBA z Leicester Grzegorz Krychowiak został zmieniony po niespełna godzinie niezłego meczu, przy stanie 1:1. Zdenerwowany decyzją trenera odmówił uściśnięcia jego dłoni, rzucając jeszcze w stronę Pardewa kilka obraźliwych słów. WBA mecz ostatecznie przegrało 1:4, decyzja Pardewa i zachowanie Krychowiaka mocno podzieliły kibiców, a Polak gdy ochłonął, poszedł z przeprosinami do trenera i jego sztabu. Pardew jednak odpowiedział: Czasem przeprosiny to za mało. I dał Krychowiakowi karę, angielskie media podały, że równą tygodniówce, czyli 108 tysiącom funtów.

Bez Polaka w ostatniej kolejce

- To nieprawda, kara się nawet do takiej sumy nie zbliżyła - mówi Krychowiak. Ale z punktu widzenia polskiego pomocnika i reprezentacji Polski wysokość kary finansowej to akurat najmniejszy problem związany z West Bromwich Albion. Pardew po incydencie z meczu z Leicester nie wystawił Polaka w spotkaniu ostatniej kolejki przed zgrupowaniem kadry. Jeśli zrobił to z powodu złości, to pół biedy. Złość minie. Gorzej, gdyby to była jakaś część nowego planu w klubie: skoro drużyna nie ma już niemal żadnych szans na utrzymanie, trzeba stawiać na piłkarzy, którzy mają większe szanse, by zostać po spadku. A w przypadku Krychowiaka trudno sobie taki scenariusz wyobrazić.

Grzegorz Krychowiak wrócił do treningow Grzegorz Krychowiak wrócił do treningow screen/TT@@GrzegKrychowiak

Krychowiak nigdzie nie jest u siebie

To jest największy kłopot z Krychowiakiem i West Bromwich Albion: że Polak jest tu tylko wypożyczony z Paris Saint Germain. I dziś właściwie nigdzie nie jest u siebie. W PSG Unai Emery już go nie potrzebował, choć w meczach z Realem w 1/8 finału Ligi Mistrzów zabrakło mu defensywnych pomocników i sięgnął po sprowadzonego w awaryjnym trybie Lassanę Diarrę. W West Bromwich Albion Krychowiak szybko stracił trenera, który decydował o jego wypożyczeniu, Tony'ego Pulisa. Huśtawka nastrojów zaczęła się jeszcze przed zwolnieniem Pulisa, ale po dymisji było dla Krychowiaka jeszcze gorzej. Tymczasowy trener Polaka nie wystawiał, Pardew początkowo mu nie ufał, potem zaufał tak, że powierzył mu w jednym meczu również wykonywanie stałych fragmentów gry, teraz znów jego drogi z Krychowiakiem zaczynają się rozchodzić. Ani spokoju, ani stabilności. Na trzy miesiące przed mundialem.

Grzegorz Krychowiak Grzegorz Krychowiak NICK POTTS/AP

Metka z ceną ciąży

A tak jest właściwie od dwóch sezonów, najpierw w PSG, potem w WBA. Krychowiak, piłkarz, który był symbolem czarnej roboty, regularności i gry tydzień w tydzień od pierwszej do ostatniej minuty, zupełnie wyszedł w Paryżu i West Bromwich z tej roli. W PSG był najdroższym transferem lata 2016, w WBA jest piłkarzem najlepiej opłacanym. Status gwiazdy mu nie posłużył, metka z ceną ciąży, temat jego zarobków cały czas powraca.

Początek w WBA Polak miał znakomity, dołączył do drużyny we wrześniu po tym jak w PSG trenował głównie indywidualnie. Sił mu nie brakowało, latem pracował z trenerem od przygotowania fizycznego. W WBA nie gra mało, od kiedy 9 września zadebiutował w Premier League, zebrał we wszystkich klubowych rozgrywkach 1892 minuty. Czyli dużo więcej niż Piotr Zieliński w Napoli (1664), Jacek Góralski w Ludogorcu (1621), Karol Linetty w Sampdorii (1395). A jeśli porównywać ten sam czas, czyli od 9 września, to więcej też niż Krzysztof Mączyński uzbierał w Legii.

Grzegorz Krychowiak przed wrocławskim hotelem Monopol Grzegorz Krychowiak przed wrocławskim hotelem Monopol fot. TOMASZ PIETRZYK

"Na mundial będę przygotowany bez zarzutu"

Mało tego, Krychowiak jest dziś w lepszym rytmie meczowym niż dwa lata temu przed znakomitym Euro, bo w 2016 między 21 stycznia a 17 marca nie grał w ogóle, leczył kontuzję. Ale wtedy miał pełne zaufanie trenera, był nietykalny dla kibiców, wiedział na czym stoi, szybko wskoczył w odpowiedni rytm. Dziś cały czas pojawiają się jakieś problemy. I może mundial będzie szansą, by je zostawić za sobą. Albo przekonać do siebie na dobre PSG (o ile odejdzie trener Unai Emery), albo przekonać inny klub do wyłożenia pieniędzy na transfer. Świetne Euro dało Krychowiakowi przeskok do innej ligi finansowej, ale spełnienia sportowego mu nie dało. Podobnie jak WBA, z którym wygrał w lidze jeden mecz.

- Na mundial będę fizycznie przygotowany bez zarzutu, jestem o to spokojny - mówi Krychowiak. Cała rozmowa z nim w "Wilkowicz Sam na Sam" po meczach z Nigerią i Koreą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.