Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kto, ile i za co? W marcu reprezentanci Polski siądą z Bońkiem do negocjacyjnego stołu

Jak wysoką premię zagwarantuje PZPN za wyjście z grupy na rosyjskim mundialu? I czy federacja podzieli się z piłkarzami milionami, które wpływają do związku od sponsorów? W marcu reprezentanci siądą z prezesem Zbigniewem Bońkiem do negocjacyjnego stołu.
Zbigniew Boniek Zbigniew Boniek Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Reprezentacja Polski zmierzy się 23 marca z Nigerią we Wrocławiu i 27 marca z Koreą Południową w Chorzowie. Zanim dojdzie do meczów towarzyskich, które są częścią przygotowań do tegorocznych mistrzostw świata, reprezentanci zasiądą do negocjacyjnego stołu z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem. Polscy piłkarze chcą ustalić premie, jakie będą czekać na nich za ewentualny sukces osiągnięty w Rosji, a także poruszyć temat omijających ich pieniędzy za wizerunek, z którego korzystają płacący federacji miliony sponsorzy kadry.

Adam Nawałka komentuje losowanie w Lidze Narodów. 'To okazja do rewanżu' Adam Nawałka komentuje losowanie w Lidze Narodów. 'To okazja do rewanżu' Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Miliony zamiast "startówek"

Przez lata w reprezentacji obowiązywał system tzw. "startówek". Piłkarze przyjeżdżający na zgrupowania kadry otrzymywali po kilka tysięcy złotych niezależnie od tego, czy wystąpili w meczach czy nie - i czy drużyna narodowa zwyciężała. Po objęciu przez Zbigniewa Bońka prezesowskiej teki, debiutujący szef wraz z Radą Drużyny ustalił nowy regulamin. Według niego rezygnowano ze "startówek" i premii za poszczególne spotkania. Nagradzany miał być za to sukces sportowy. Na pierwszy rzut poszły eliminacje Euro 2016. Piłkarze zgodnie z wynegocjowanymi wcześniej warunkami za zakwalifikowanie się do turnieju otrzymali 12 mln zł. Fortuna została rozdzielona pomiędzy kadrowiczami według specjalnego klucza.

Się gra, się ma

Każdy z kadrowiczów otrzymuje za eliminacyjne i turniejowe mecze określoną liczbę "oczek". Cztery punkty należą się piłkarzom, którzy spotkania rozpoczynają w podstawowym składzie. O jeden mniej dostają rezerwowi pojawiający się na murawie. Zawodnikowi, który nie wejdzie na boisko, przypadają dwa punkty. Tylko jeden otrzymują gracze niemieszczący się w kadrze meczowej. Na koniec eliminacji liczba punktów jest sumowana, a za każdy z nich oznacza dodatkową kasę. Średnio jedno "oczko" warte jest od 10 tys. zł do 14 tys. zł.

W wyścigu po mundial maksymalnie zebrać można było 40 punktów. Tyle zgromadzili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński. Ich wynik dał im premię w wysokości pół miliona zł (również przed mistrzostwami Europy Lewandowski był na pierwszym miejscu, tyle, że ex aequo z Grzegorzem Krychowiakiem). Tuż za dwójką "Lewy"-"Zielu" znalazł się Kuba Błaszczykowski, który zebrał tylko punkt mniej. W dalszej kolejności byli m.in. Kamil Glik, Kamil Grosicki i Łukasz Piszczek. Najmniej zarobił natomiast Filip Starzyński (ok. 30 tys.).

Prezes PZPN Zbigniew Boniek podczas treningu przed meczem towarzyskim Polska - Urugwaj. Warszawa, 9 września 2017 Prezes PZPN Zbigniew Boniek podczas treningu przed meczem towarzyskim Polska - Urugwaj. Warszawa, 9 września 2017 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

8 milionów za ćwierćfinał?

Tyle samo, co za awans na Euro, podopieczni Adama Nawałki otrzymali od PZPN za wejście do mistrzostw świata. I tak samo podzielili się pieniędzmi. Wciąż nie wiadomo jednak, ile federacja obieca zawodnikom za sukces w Rosji. Tak, jak we Francji, kwoty określone zostaną w zależności od poziomu na jaki zajdą piłkarze. Pierwsza premia będzie za awans z fazy grupowej, druga - za awans do ćwierćfinału. Za ćwierćfinał w 2016 roku kadrowicze otrzymali prawie 8 mln zł (za udział w turnieju PZPN otrzymał od UEFA 14,5 miliona euro).

Na temat kwot Rada Drużyny będzie rozmawiała z Bońkiem podczas marcowego zgrupowania przed meczami towarzyskimi z Nigerią i Koreą Południową. W skład Rady wchodzą: Robert Lewandowski, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny, a także wymiennie - po zakończeniu reprezentacyjnej kariery Artura Boruca - Kamil Grosicki, Łukasz Fabiański lub Łukasz Piszczek. Według nieoficjalnych informacji PZPN zaproponuje podobne sumy, co dwa lata temu. Reprezentanci oczekują jednak nieco wyższych premii.

Co z kasą za reklamy?

Znacznie gorętszym punktem negocjacji mogą być pieniądze, które związek otrzymuje od sponsorów reprezentacji za reklamy w których regularnie grają zawodnicy i ich wizerunek. Chodzi na m.in. o spoty grupy Lotos, która jest głównym sponsorem kadry, czy kampanię promocyjną Vistuli. A dobroczyńców dokładających się za możliwość współpracy z zawodnikami jest znacznie więcej. Tylko teraz wśród sponsorów są m.in. Alior Bank, Fakro, Blachotrapez czy Ustronianka, a od 1 sierpnia 2018 roku do tej grupy dołączy też Coca Cola i firma Oshee. Dzięki modzie na Polaków chętnych do ogrzewania się w cieple drużyny jest wielu - a i cena za to jest niemała. Poza wspomnianymi premiami za sukces pieniądze za reklamy, czy użyczenie wizerunku, omijały dotychczas piłkarzy szerokim łukiem. Teraz może się to zmienić. Zawodnicy postanowili poruszyć temat podczas marcowego zgrupowania. Jak przyznają, do końca obozu chcą wiedzieć na czym stoją, tak, aby kwestia kasy nie zakłócała ostatnich przed mundialem miesięcy.