Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nasri, Vucinić, Anderson, czyli piłkarze bez klubów do wzięcia za darmo!

Wraz z początkiem lutego zakończyło się okienko transferowe dla większości europejskich lig. Nie wszyscy piłkarze zdążyli znaleźć nowy klub. Wśród zawodników będących na bezrobociu można znaleźć kilka ciekawych nazwisk. Może kogoś dałoby radę namówić na grę w Polsce? Okno transferowe w Lotto Ekstraklasie zostanie zamknięte 29 lutego.
Samir Nasri i Ashley Cole Samir Nasri i Ashley Cole Fot. Manu Fernandez AP

Samir Nasri

30-latek niedawno rozwiązał swój kontrakt z Antalyasporem. Turcji nie podbił, ale wcześniej rozegrał kilka niezłych sezonów z Manchestrze City. W sowim piłkarskim CV ma także: Sevillę, Marsylię i Arsenal.

Francuz najchętniej występuje na pozycji ofensywnego pomocnika. I choć ma trudny charakter (często popadał w konflikt z trenerami i działaczami) i często łapie kontuzje, to wciąż mógłby okazać się wzmocnieniem dla wielu klubów. Dla polskich klubów jest za drogi w utrzymaniu, ale na pewno jacyś chętni się znajdą.

Anderson Anderson Fot. Jon Super AP

Anderson

Sir Alex Ferguson liczył, że Anderson zostanie gwiazdą Manchesteru United. Szkot jednak się przeliczył. W Anglii środkowy pomocnik grał przeciętnie i został uznany za niespełniony talent. Po odejściu z United wrócił do ojczyzny, gdzie ostatnio bronił barw Internacionalu i Corityby. Również ze zmiennym szczęściem. Brazylijczyk ma 29-lat, więc chyba za wcześnie na zakończenie kariery. Może wciąż ma chęć udowodnienia swojej wartości?

Josue

27-latek ma na swoim koncie cztery występy w reprezentacji Portugalii. W piłkarskim CV może się również pochwalić występami w FC Porto i Galatasaray Stambuł. Ostatnio reprezentował barwy Osmanlisporu. W tureckim klubie zagrał dziesięć razy. Gola nie strzelił, a asyst miał trzy. Nie jest to najlepszy bilans jak na ofensywnego pomocnika.

Mirko Vucinić

34-latek w lipcu przestał być zawodnikiem Al-Jaziry, klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. I od tego czasu wciąż pozostaje bez klubu. Napastnik reprezentacji Czarnogóry ma bardzo bogate CV. Przez wiele lat był gwiazdą Romy, a potem odradzającego się Juventusu. Łącznie w Serie A zdobył 96 bramek i miał 49 asyst. Ale Vucinić nie był nigdy typowym snajperem. Raczej kibice podziwiali go za jego boiskową grację, wizję gry i umiejętności techniczne.

Duże pieniądze już zarobił na futbolu, może jednak wciąż ma chęć grania w piłkę? W Lotto Ekstraklasie prawdopodobnie zostałby gwiazdą. A skoro Legia zatrudniła 35-letniego Eduardo, to czemu Vucinić miałby być "za stary"?

Joleon Lescott

35-letni stoper w przeszłości grał m.in. w: City, WBA i Sunderland. Łącznie w Premier League rozegrał prawie 300 meczów.

28-krotny reprezentant Anglii od lipca jest bez klubu. Jeśli teraz już nie znajdzie nowego pracodawcy, to będzie mu trudno wrócić do futbolu. W drużynach z dolnej części tabeli ligi angielskiej, lub Championship, mógłby okazać się wzmocnieniem.

Alex Song

W Arsenalu był gwiazdą dzięki czemu zapewnił sobie transfer do Barcelony. W Katalonii raczej był spychany na margines, więc wyjechał do Rosji. W Rubinie Kazań częściej jednak zasiadał na ławce rezerwowych niż grał, dlatego szuka nowych wyzwań. Arsene Wenger pozwolił mu trenować z drużyną, ale wątpliwe, aby Arsenal zakontraktował 30-letniego Kameruńczyka. Jednak angaż w Premier League wciąż jest realnym rozwiązaniem.

Patrice Evra Patrice Evra LAURENT CIPRIANI/AP

Patrice Evra

Francuz to jeden z najlepszych bocznych obrońców świata w XXI wieku. Z reprezentacją nie odniósł większych sukcesów, ale w klubach już tak. Grał w kilku finałach Ligi Mistrzów (w barwach Monaco, Manchesteru United i Juventusu), jednak wygrał tylko raz, z Czerwonymi Diabłami w 2008 roku. Ostatnio kontrakt rozwiązała z nim Marsylia (za skopanie kibica) i pozostaje bez klubu, ale jego fani i tak często go widują. Patrice Evra bryluje w mediach społecznościowych. Tam jest bardzo dowcipny, ale chętnie zobaczylibyśmy 36-latka w jakimś niezłym europejskim klubie. Pomimo wieku, wciąż potrafi solidnie grać.

Malaga - Borussia 0:0 Malaga - Borussia 0:0 Fot. Marcelo del Pozo REUTERS

Jeremy Toulalan

34-latek to typ piłkarza, który pięknie się starzeje. Gdy już nie miał sił biegać, tyle co inni pomocnicy, zaczął grać na środku obrony. W defensywie był oazą spokoju, a przy okazji potrafił zagrać długą piłkę z chirurgiczną precyzją. W przeszłości grał w takich klubach jak: Lyon, Malaga, Monaco, a ostatnio Bordeaux. Z tego ostatniego klubu odszedł - zdaniem francuskich mediów - z powodu utraty przez Jocelyna Gourvenneca stanowiska szkoleniowca Bordeaux. Czy 36-krotny reprezentant Francji znajdzie nowy klub?