Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejna afera korupcyjna w FIFA? Pieniądze miały pójść na fundacje w Afryce. Wylądowały na koncie federacji austriackiej

Były prezydent FIFA Sepp Blatter może być zamieszany w kolejną aferę korupcyjną. Wydział do walki z korupcją w Wiedniu wszczął śledztwo przeciwko szefowi Austriackiego Związku Piłki Nożnej - Leo Windtnerowi. Na koncie OFB "omyłkowo" pojawiło się 100 tys. dolarów. Przelew wyszedł od FIFA. W teorii miał wesprzeć rozwój piłki w Kenii.

Wszczęte dochodzenie

W tej sprawie jest kilka domysłów. Cześć wiadomości przekazują drążące temat media w Austrii. Pewne informacje jednak już zostały oficjalnie potwierdzone.

"Wszczęliśmy dochodzenie w sprawie przelewu  na kwotę 100 tys. dolarów na konta austriackiej federacji" - głosi komunikat wydany przez miejscową prokuraturę. Co warte podkreślenia - wszystko działo się na kilka miesięcy przed wyborami na prezydenta FIFA, które odbyły się w maju 2015 roku.

Dochodzenie dotyczy "podejrzenia o malwersacje i korupcję" - na tym oficjalne informacje się kończą. Te płynące od portali Addendum i 90minuten.at, są jednak o wiele ciekawsze.

Z konta FIFA na OFB dla Afryki?

Na początku pieniądze od FIFA wpłynęły przez pomyłkę lub w wyniku nieporozumienia na oficjalne konto federacji austriackiej. Zostały jednak przez nią zwrócone. Szybko pojawiły się ponownie, ale już na rachunku austriackiej fundacji prowadzonej przez... małżonkę Windtnera. Dlaczego w ogóle wykonano taki przelew?

Według informacji prokuratury, zasilenie oficjalnie miało dotrzeć do "jednej z afrykańskich akademii piłkarskich szkolących młode talenty".


Windtner, gdy pojawiły się podejrzenia i nieścisłości w tej sprawie zapewniał, że środki trafiły na futbolowy projekt piłkarski w Kenii i zostały prawidłowo wykorzystane.

- Nic nie zawiniłem - przekazał krótko mediom i dodał, że "spokojnie" czeka na wyniki toczącego się śledztwa.

Księgowy bałagan

Sprawa krążących między organizacjami przelewów działa się na początku 2015, czyli tuż przed wyborami prezydenta FIFA. Media sugerują, że dotacja miała mieć wpływ na wsparcie przez Austriaków kandydatury Blattera, ale coś poszło nie tak. Na linii Wiedeń - Zurych zrobił się natomiast księgowy bałagan.

100 tys. dolarów zostało oficjalnie zatwierdzonych przez Komisję Finansową FIFA, na kongresie w Marrakeszu z 18 grudnia 2014 roku. Według zamysłu rzeczywiście była to darowizna na cele rozwojowe. Tyle, że potem nie bardzo było wiadomo, komu te fundusze przekazać.


Po pierwsze OFB nie zgłaszała wniosku o dofinansowanie, po drugie nie mogła w żaden prawny sposób skorzystać z tych pieniędzy na inicjatywy rozwoju futbolu w Afryce. Jak dodawał sekretarz OFB, związek nie byłby nawet w stanie skutecznie kontrolować tej darowizny.

Wsparcie dla Blattera?

W każdym razie po decyzjach z Marrakeszu Leo Windtner w wywiadzie dla 90minuten.at  publicznie sprzyjał Blatterowi. Wcześniej nie miał do niego takiej sympatii. Wydawało się, że w wyborach FIFA Austria poprze Szwajcara.

- W tej chwili nie widzę dla niego, żadnej alternatywy - twierdził wtedy prezes OFB.

Ostatecznie jednak zarząd austriackiej centrali podjął decyzję o oddaniu swojego głosu na Księcia Ali bin Husseina.

- Nigdy nic Blatterowi nie obiecałem, nie miałem żadnego zobowiązania - wyjaśniał potem dziennikarzom szef OFB, który swą funkcje pełni od 2008 roku.

Na cenzurowanym

W teorii będzie ją sprawował jeszcze kilka lat. Wygrał bowiem zeszłoroczne wybory. W praktyce może być różnie - znalazł się na cenzurowanym, nie tylko w kraju. Austriacka prasa donosi, że Komisja Etyki FIFA prawdopodobnie  już wiosną 2017 r. wszczęła przeciwko niemu postępowanie przygotowawcze. To dlatego ostatnio nie pełnił żadnego oficjalnego stanowiska w FIFA. Tej sprawy Windtner już nie komentuje, a zgodnie z oficjalnym statutem FIFA, o wszczęciu takiego postępowania jest informowana wyłącznie osoba zainteresowana. Jeśli podejrzenia o próbę korupcji się potwierdzą, 67-letni Austriak z pewnością szybko zostanie od działalności piłkarskiej odsunięty.


Sepp Blatter, który w maju 2015 roku wygrał wybory prezydenckie FIFA, musiał ze stanowiska ustąpić. W grudniu Komisja Etyki FIFA wydała mu bowiem ośmioletni zakaz sprawowania jakichkolwiek funkcji w futbolu (potem zredukowany do sześciu lat) oraz nałożyła 50 tys. franków grzywny  za to, że Szwajcar nielegalnie przekazał Michelowi Platiniemu 2 mln franków szwajcarskich. Wtedy obaj panowie tłumaczyli to zaległą pensją dla Francuza.