Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarze, którym puściły nerwy. Neymar, Maradona, Lewandowski i inni wielcy

Kilka dni temu Edinson Cavani wdarł się w małą sprzeczkę z Neymarem o to, kto powinien wykonywać rzut karny. Ostatecznie strzelał Urugwajczyk, ale zmarnował jedenastkę, czym wzbudził jeszcze większe kontrowersje. Jak informuje "L'Equipe" w szatni doszło do awantury, ale piłkarze zostali rozdzieleni przez Thiago Silvę i Marquinosa. To nie pierwszy (i na pewno nie ostatni) przypadek, kiedy Neymarowi puściły nerwy. Ale spokojnie, innym wielkim też się to zdarza. Zapraszamy na przegląd sytuacji, w których piłkarze stracili panowanie nad sobą. W naszym zestawieniu znalazł się także Robert Lewandowski.
Robert Lewandowski i Mario Mandżukić Robert Lewandowski i Mario Mandżukić Fot. MASSIMO PINCA/AP

Piłkarze, którym puściły nerwy. Neymar, Maradona, Lewandowski i inni wielcy

Kilka dni temu Edinson Cavani wdarł się w małą sprzeczkę z Neymarem o to, kto powinien wykonywać rzut karny. Ostatecznie strzelał Urugwajczyk, ale zmarnował jedenastkę, czym wzbudził jeszcze większe kontrowersje.

Jak informuje "L'Equipe" w szatni doszło do awantury, ale piłkarze zostali rozdzieleni przez Thiago Silvę i Marquinosa.

To nie pierwszy (i na pewno nie ostatni) przypadek, kiedy Neymarowi puściły nerwy. Ale spokojnie, innym wielkim też się to zdarza. Zapraszamy na przegląd sytuacji, w których piłkarze stracili panowanie nad sobą. W naszym zestawieniu znalazł się także Robert Lewandowski.

Neymar

Sprzeczka z Cavanim to nie pierwszy raz, kiedy Brazylijczyk wdał się w ostrą kłótnie z kolegą z zespołu.

Latem podczas treningu Barcelony - tuż przed jego transferem do PSG - doszło do sprzeczki Nelsonem Semedo.

Eric Cantona Eric Cantona www.facebook.com/manchesterunited/

Eric Cantona

25 stycznia 1995 r., w 48. minucie meczu Crystal Palace - Manchester United napastnik gości Eric Cantona dostał czerwoną kartkę za kopnięcie kryjącego go obrońcy gospodarzy Richarda Shawa. Schodząc z boiska, obrażany z trybun przez fanów Palace reprezentant Francji przeskoczył bandę reklamową i zaatakował wyzywającego go najgłośniej 20-letniego Matthew Simmonsa kopniakiem. Ciosem, który z zawodnika, owszem, bardzo dobrego, ale przecież nawet w swoim pokoleniu oglądającego lepszych od siebie (szczytowe osiągnięcia indywidualne: trzecie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki w 1993 r., po Baggio i Bergkampie, oraz tytuł piłkarza roku w Premier League, przyznany przez kolegów w sezonie 1993/1994), uczynił jedną z ikon futbolu. - więcej o tym zdarzeniu przeczytacie w tekście Michała Okońskiego.

Zlatan Ibrahimović

Nie starczyłoby tu miejsca, by wypisać wszystkie jego bijatyki na treningach. Najświeższa?

Miała miejsce półtora roku temu, jeszcze gdy Szwed grał w PSG. Podczas treningu doszło do bójki pomiędzy Zlatanem a Adrienem Rabiotem. - Atmosfera była bardzo napięta. W pewnym momencie "Ibra" i Rabiot starli się ze sobą. Piłkarzy musiał rozdzielać Thiago Silva - czytamy w "L'Equipe".

Ale Ibrahimović prawie wszędzie, gdzie grał to miał jakieś większe kłótnie. Najczęściej rozwiązywał je kopniakiem na głowę. W końcu czarny pas w taekwondo zobowiązuje...

Robert Lewandowski

W maju 2015 roku podczas treningu Bayernu Monachium doszło do spięcia pomiędzy Robertem Lewandowskim i Jeromem Boatengiem, poinformował portal tz.de. W trakcie wewnętrznej gierki Polak i Niemiec starli się w walce o piłkę. Po chwili obaj zawodnicy skoczyli do siebie z pretensjami.

Więcej o zdarzeniu przeczytacie tutaj.

Francesco Totti

Francesco Totti był bez wątpienia genialnym piłkarzem, ale często zachowywał się nagannie. Choć może to i zbyt delikatne określenie. W 2010 roku podczas finału Pucharu Włoch Totti potwornie brutalnie kopnął Mario Balotelliego.

- Nazwał mnie zasra...m czarnuchem - skarżył się po meczu Balotelii. - Przez cały mecz obrażał mnie, moich fanów i Rzym - bronił się Totti. Wybronił się?

Diego Maradona Diego Maradona Fot. Carlo Fumagalli

Diego Armando Maradona

A może Totti kopał, bo uznał, że skoro sam Diego Armando Maradona również przesadził, to i on może?

Barcelona mierzyła się z Atletic Bilbao, a sędzia nie zapanował nad sytuacją. Oj.. musiał boleć przyjęty kopniak od Maradony...

Gennaro Gattuso Gennaro Gattuso Fot. Luca Bruno AP

Gennaro Gattuso

Tottenham prowadził z Milanem 1:0 (i tak skończył się mecz) w Lidze Mistrzów, więc Gattuso zaczął tracić nerwy. Sfrustrowani gospodarze kłócili się z rywalami, a Gattuso, czego nie zauważył sędzia, uderzył asystenta trenera Tottenhamu. W ostatniej minucie Ibrahimović trafił do siatki przewrotką, sędzia nie uznał gola, bo wcześniej Szwed faulował obrońcę.

Tak rozzłościło to Gattuso, że wywołał po końcowym gwizdku awanturę, w której wzięli udział piłkarze obu drużyn.

Zinedine Zidane

W finale mistrzostw świata w 2006 roku w regulaminowym czasie gry na Stadionie Olimpijskim w Berlinie Francja remisowała 1:1 z Włochami. Ci drudzy ostatecznie wygrali spotkanie 5:3 w rzutach karnych, ale to sytuacja ze 110. minuty wstrząsnęła światem futbolu. Zdenerwowany słowami włoskiego defensora Zinedine Zidane uderzył rywala głową w klatkę piersiową przez co Trójkolorowi musieli kończyć mecz w dziesiątkę.

- Od tamtego momentu dostałem mnóstwo próśb z całego świata o wywiad - powiedział francuskiemu "L'Equipe" Marco Materazzi, włoski obrońca, który w finale mistrzostw świata w 2006 roku strzelił Francji dwa gole oraz został powalony słynnym uderzeniem "z byka" przez rozjuszonego Zinedine Zidane'a. Czym ówczesny zawodnik Interu Mediolan tak zdenerwował kapitana reprezentacji Francji? Po dziesięciu latach były obrońca tłumaczy się ze swojego zachowania.

- Mówiłem o jego siostrze, a nie matce jak czytałem w gazetach po tym zdarzeniu - tłumaczy po latach Marco Materazzi. - Moja mama zmarła gdy byłem nastolatkiem, nigdy nie obraziłbym jego.

Po dziesięciu latach Marco Materazzi odsłonił rąbka tajemnicy.

- Postanowiłem wydać książkę o tamtym wydarzeniu ponieważ przez lata wszyscy pytali mnie co takiego powiedziałem Zidane'owi. Moje słowa były głupie, ale nie zasłużyłem na taką reakcję. Gorsze teksty słyszałem na ulicach Rzymu, Neapolu, Turynu, Mediolanu czy Paryża.

Były reprezentant Włoch nigdy do końca nie zrozumiał dlaczego tamto wydarzenie stało się tak popularne w mediach.

- Jedyne co chciałbym pamiętać z tego dnia to strzelenie dwóch goli w finale mistrzostw świata.