Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarze, którym kontuzje zaprzepaściły wielkie kariery

Świat piłki nożnej widział już wiele talentów, którym przewidywano wspaniałą przyszłość pełną sukcesów. Niestety, niektórym zawodnikom regularnie przeszkadzały kontuzje, przez co ich kariery nie potoczyły się tak, jak tego oczekiwali. Urazy kolan, stawów skokowych i pachwin - to najczęstsze problemy piłkarzy. Niektórych omijają przez całe ich kariery, inni męczą się z nimi przez miesiące, a nawet lata. Wśród pechowców znajdują się zawodnicy, o których mało kto kiedykolwiek słyszał, ale są też tacy, którzy sporo osiągnęli, jednak z pewnością w pełni zdrowia mogliby więcej. Oto lista piłkarzy, którzy częściej niż na boisku przebywali na sali operacyjnej.
Marco Reus opuszcza boisko Marco Reus opuszcza boisko MICHAEL SOHN/AP

Piłkarze, którym kontuzje zaprzepaściły wielkie kariery

Świat piłki nożnej widział już wiele talentów, którym przewidywano wspaniałą przyszłość pełną sukcesów. Niestety, niektórym zawodnikom regularnie przeszkadzały kontuzje, przez co ich kariery nie potoczyły się tak, jak tego oczekiwali.

Urazy kolan, stawów skokowych i pachwin - to najczęstsze problemy piłkarzy. Niektórych omijają przez całe ich kariery, inni męczą się z nimi przez miesiące, a nawet lata.

Wśród pechowców znajdują się zawodnicy, o których mało kto kiedykolwiek słyszał, ale są też tacy, którzy sporo osiągnęli, jednak z pewnością w pełni zdrowia mogliby więcej. Oto lista piłkarzy, którzy częściej niż na boisku przebywali na sali operacyjnej.

Marco Reus Marco Reus A3430/AP

Marco Reus

Niemiec uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych aktywnych piłkarzy. W barwach Borussii Dortmund nie raz zachwycał swoimi umiejętnościami, trafiając często do bramki rywali. O ile w klubie powodziło mu się (do czasu) w miarę dobrze, nie można tego samego powiedzieć o grze w reprezentacji. Miał być główną bronią w drużynie Joachima Loewa na mundialu w Brazylii, ale nie pojechał na turniej z powodu zerwania więzadeł w stawie skokowym lewej stopy. Problemy mięśniowe uniemożliwiły mu też start w kolejnej wielkiej reprezentacyjnej imprezie - Euro 2016. W swoim czasie mówiło się o jego przenosinach do Barcelony, ale teraz częściej pada pytanie, czy Marco Reus wróci kiedykolwiek do pełni zdrowia. Aktualnie leczy kontuzję więzadeł krzyżowych w kolanie, które naderwał w meczu finałowym Pucharu Niemiec z Eintrachtem Frankfurt (2:1). Wciąż nie wiadomo, kiedy wróci na boisko, na razie nie został zgłoszony do rozgrywek Ligi Mistrzów.

Arsenal Londyn Arsenal Londyn Fot. Felice Calabro' AP

Abou Diaby

Jeden z największych pechowców w historii piłki nożnej, który niemal od zawsze jest kontuzjowany. Od 2006 roku występuje w Arsenalu Londyn, dla którego rozegrał dotychczas tylko 124 mecze. Arsene Wenger wciąż liczy na poprawę jego zdrowia, ponieważ kiedy Diaby gra, potrafi zachwycać niczym Patrick Vieira, do którego wiele razy był porównywany. Angielscy dziennikarze wyliczyli, że Francuz mógł cierpieć na ponad 35 różnych urazów.

Pablo Aimar Pablo Aimar Fot. Francisco Seco AP

Aimar

Argentyńczyk z hiszpańskim paszportem, o którym Johann Cruyff powiedział w swoim czasie, że "zrewolucjonizuje światowy futbol". Wielki talent, który nigdy nie trafił do żadnego z największych europejskich klubów, głównie ze względu na kontuzje. Jego ostatnim przystankiem był malezyjski Johor Darul Takzim, w którym zakończył karierę w 2014 roku. Powodem tej decyzji były oczywiście... problemy zdrowotne.

Jonathan Woodgate

Ośmiokrotny reprezentant Angii z pewnością oczekiwał większej kariery. Po solidnych występach w Leeds trafił do Newcastle United, jednak kontuzja opóźniła jego debiut o dwa miesiące. Urazy nie chciały go opuścić, ale w sierpniu 2004 przeszedł do Realu Madryt. W pierwszym sezonie w stolicy Hiszpanii nie zagrał żadnego meczu, a jak już zagrał to strzelił bramkę samobójczą i otrzymał czerwoną kartkę. Ominęły go też największe imprezy reprezentacyjne: mundial 2002 i Euro 2004. Zarówno Real, jak i kolejne kluby, Tottenham i Stoke, miały dość jego kontuzji, dlatego trafił ostatecznie do Middlesbrough, gdzie w 2016 roku zakończył karierę.

Bartłomiej Grzelak

Znakomite występy w barwach Widzewa Łódź ówczesnej drugiej lidze, gdzie został królem strzelców, zaowocowały transferem do Legii Warszawa. W ciągu czterech lat spędzonych na Łazienkowskiej napastnik strzelił tylko 13 bramek. Taka statystyka z pewnością nie zadowalała włodarzy stołecznego klubu, dlatego niebawem rozwiązali kontrakt z ciągle kontuzjowanym zawodnikiem. Grzelak grał następnie w Jagielloni Białystok, Cracovii, Górniku Zabrze i Wiśle Płock, choć "grał" nie jest tu odpowiednim określeniem. Więcej czasu niż na boisku spędził w licznych szpitalach.

Kaka

Jego obecność na tej liście może dziwić, bo w końcu wygrał z Milanem Ligę Mistrzów i zdobył Złotą Piłkę. Na tym skończyła się jednak jego wielka kariera, ponieważ po głośnym transferze do Realu nie odzyskał już formy. W Madrycie grał bardzo mało, dokuczały mu liczne kontuzje. Po pewnym czasie wrócił do Milanu, następnie występował w Sao Paulo i Orlando City. Choć wciąż potrafi zachwycić na boisku, ciężko powiedzieć, by był w pełni piłkarsko spełniony.

Djibril Cisse Djibril Cisse Fot. Riccardo De Luca AP

Djibril Cisse

Znany kibicom głównie ze względu na nietypowe fryzury i liczne tatuaże Francuz miał argumenty, by zostać jednym z najlepszych napastników świata. Grał m.in. w Auxerre, Liverpoolu, Marsylii i Panathinaikosie, ale w żadnym z tych klubów nie zagrzał miejsca na dłużej. Oprócz licznych mniejszych urazów wszyscy pamiętają jego dwukrotne złamania nogi. Najpierw w 2004 roku doznał skomplikowanego złamania w meczu Liverpool - Blackburn i gdyby nie natychmiastowa interwencja lekarza, prawdopodobnie konieczna byłaby amputacja. Na MŚ w 2006 roku nie zagrał, ponieważ wcześniej doznał złamania kości piszczelowej i strzałkowej w meczu Francja - Chiny. Mimo rehabilitacji Cisse od lat narzeka na ból w nogach, w jednym z wywiadów stwierdził nawet, że rozważa amputację obu kończyn i korzystanie z protez.

Owen Hargreaves

Angielski piłkarz, który miał zadatki na wielką karierę, ale jego kolana odmówiły mu posłuszeństwa. Przez dziesięć lat występował w Bayernie Monachium, z którym święcił wiele sukcesów. Zainteresował się nim Manchester United, jednak jego przygoda w Anglii nie była udana. W ciągu czterech lat zagrał w jedynie 27 meczach, a w latach 2008-2011 aż 25 miesięcy nie był zdolny do gry. Karierę zakończył w Manchesterze City, dla którego zagrał... 4 mecze.

Robert Prosinecki (z prawej) Robert Prosinecki (z prawej) Fot. THOMAS KIENZLE AP THOMAS KIENZLE AP

Robert Prosinecki

Chorwat należy do niewielkiej grupy piłkarzy, którzy grali zarówno w Realu Madryt i Barcelonie. Mało kto o tym jednak pamięta, ponieważ w żadnym z tych klubów nie grał zbyt wiele. Przez całą karierę miał problemy z mięśniami, a w trakcie czteroletniego pobytu w Crvenie Zvezdzie Belgrad aż 11 razy był kontuzjowany. Mimo to może się pochwalić ciekawym osiągnięciem: w finałach mistrzostw świata strzelał gole dla dwóch reprezentacji - w 1990 roku dla Jugosławii, osiem lat później dla Chorwacji.