MME 2015. Piłkarze Barcelony, Juventusu i Bayernu - oto największe gwiazdy młodzieżowego Euro

Chociaż wydaje się, że najlepsi piłkarze są już na zasłużonych wakacjach, to ci młodsi dopiero zaczęli walkę na młodzieżowych mistrzostwach Europy w Czechach. Michał Zachodny wybrał i przedstawił najlepszych z każdej z ośmiu reprezentacji. A że za dwa lata ten turniej U-21 zorganizuje Polska, więc warto przyjrzeć się najlepszym i zobaczyć, jakiego kalibru gwiazdy mogą odwiedzić nasz kraj.

Pierre-Emile Hoejbjerg (Dania, Bayern Monachium)

To zdecydowanie jeden z najbardziej utalentowanych i inteligentnych środkowych pomocników młodego pokolenia w europejskim futbolu. Doskonałą technikę łączy z wizją oraz nieustannym ruchem w poszukiwaniu najlepszej pozycji by podanie przyjąć i przekazać dalej. Nadaje rytm swojej drużynie, potrafi przyspieszać akcje. W Bayernie w niego wierzą, w styczniu przedłużyli mu kontrakt pomimo wypożyczenia do Augsburga. Kiedyś miał narzekać na Guardiolę, że nie otrzymuje zbyt wielu szans, ale konflikt zażegnano. Zresztą hiszpański szkoleniowiec bardzo pomógł mu w czasie kłopotów rodzinnych w 2013 roku. Hoejbjerg debiutował i strzelał już dla pierwszej reprezentacji, teraz ma pomóc "młodzieżówce". Duńczycy mają lidera na lata.

Marc Andre Ter Stegen Marc Andre Ter Stegen MICHAEL DALDER/REUTERS

Marc-Andre ter Stegen (Niemcy, FC Barcelona)

Ledwo wygrał Ligę Mistrzów, a zaraz dołączył do młodzieżowej reprezentacji Niemiec, gdzie jest pewniakiem. Bo chociaż u Joachima Loewa zadebiutował już w 2012 roku, to ma jeden problem - Manuela Neuera. Jednak po transferze do Barcelony, pomimo gry wyłącznie w pucharowych rozgrywkach, jego szanse rosną. Zwłaszcza w meczach półfinałowych z Bayernem prezentował się świetnie. Jeśli Neuer wyniósł rolę bramkarza na nowy poziom, to ter Stegen podążył drogą swojego kolegi i technikę gry na przedpolu udoskonala. Gra równie odważnie, koledzy chętnie wymieniają z nim podania. - Może ludzie są zaskoczeni moim stylem, ale taki był od zawsze, od młodego starałem się coraz lepiej kontrolować piłkę - tłumaczy Niemiec. Potrafi zagrać dokładnie na kilkadziesiąt metrów, by uniknąć pressingu rywala, ale też paradą uratować zespół.

Filip Djuricić (Serbia, Benfica Lizbona)

W Heerenven jeszcze jako nastolatek strzelał aż miło, świetnie łącząc rolę ofensywnego pomocnika z atakującym. Nikogo nie dziwiło, że Benfica wydała na niego kilka milionów euro, do tego w kontrakcie dodając klauzulę wykupienia na czterdzieści milionów. I może jego kariera w Portugalii nie rozwija się tak jak powinna, bo poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Mainz i Southampton, ale to wciąż olbrzymi potencjał. 23-latek ponad dwadzieścia razy zagrał już w dorosłej reprezentacji. Jest szybki, bardzo zwrotny, świetnie radzi sobie pod presją rywala, gdy musi użyć swojej techniki, a nie mięśni. W pierwszym meczu młodzieżowego Euro już strzelił Niemcom gola.

Vaclav Kadlec (Czechy, Eintracht Frankfurt)

Może grać jako napastnik, ale też prawoskrzydłowy. Jest szybki, nie trzyma się konkretnego schematu gry na żadnej pozycji. Może brakuje mu trochę siły fizycznej - to przez to nie błysnął jeszcze w Bundeslidze i ostatnie pół roku spędził w Sparcie Praga. Jednak jego talent jest oczywisty, widoczny przy sytuacjach, które często wykorzystuje. Już od pięciu lat jest w pierwszej reprezentacji, teraz ma pomóc gospodarzom w sprawieniu wielkiej sensacji i wygraniu młodzieżowego Euro.

Harry Kane Harry Kane MATTHEW CHILDS

Harry Kane (Anglia, Tottenham)

Cudownie wystrzelił w tym sezonie - od listopada wydawało się, że Harry Kane zawsze strzela gole. Przyczynił się od ważnych zwycięstw Tottenhamu nad derbowymi rywalami, Chelsea i Arsenalem. Zasłużenie został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem Premier League. W reprezentacji zadebiutował w marcu i po osiemdziesięciu sekundach od wejścia na boisko cieszył się ze strzelonego gola. Sezon skończył z rewelacyjnym wynikiem 31 goli w 51 spotkaniach. Niektórzy mówią, że to napastnik w starym stylu - waleczny, z ogromnym ciągiem na bramkę rywala, intuicją i mocnym, precyzyjnym strzałem z każdej pozycji. - Trudno mi dostrzec wady w jego grze - chwalił go Danny Murphy. W Anglii była wielka wojna o jego udział w młodzieżowym Euro, ale ostatecznie do Czech trafił i ma pomóc drużynie w wygraniu tego turnieju.

Domenico Berardi cieszy się po strzeleniu jednej z czterech bramek Milanowi Domenico Berardi cieszy się po strzeleniu jednej z czterech bramek Milanowi Fot. Marco Vasini AP

Domenico Berardi (Włochy, Juventus)

Przyszła "dziewiątka" dorosłej reprezentacji i Juventusu. Jeden z powodów dla którego w Turynie nie obawiają się aż tak bardzo odejścia Carlosa Teveza, choć on w Juve... jeszcze nie zagrał. Po wykupieniu z Sassuolo został tam wypożyczony i podnosi swoje umiejętności strzeleckie - w przeciętnym zespole regularnie strzela po kilkanaście goli w sezonie. Zasłynął z czterech bramek wpakowanych Milanowi w styczniu 2014 roku, by po kilkunastu miesiącach... niemal ten wyczyn powtórzyć, bo jego hat-trick dał kolejne zwycięstwo Sassuolo nad słynnym rywalem. Ale to nie tylko świetny snajper, do tego jest mało samolubny i świetnie odnajduje partnerów kluczowymi podaniami. W minionym sezonie zaliczył aż dziesięć asyst. - Prawdziwy piłkarz tych czasów, który gra na całym boisku - chwalił go Arrigo Sacchi. Całkowicie zasłużenie.

William Carvalho (Portugalia, Sporting Lizbona)

Produkt słynnej akademii Sportingu Lizbona i jeden z najlepszych defensywnych pomocników w Europie. Porównywany do Patricka Vieiry za łączenie siły i techniki, do tego stylu w jakim potrafi zdominować środek pola. Chociaż potrafi grać agresywnie w odbiorze, to popełnia niewiele fauli, a największą zaletą jest umiejętność czytania gry, przewidywania wydarzeń na boisku, by odzyskiwać dla swojej drużyny piłkę. Już wielokrotnie był łączony z największymi klubami, ale do tej pory Sporting odrzucał oferty m.in. Arsenalu. W reprezentacji Portugalii grał już na mundialu, kilka dni temu wystąpił w meczu eliminacyjnym do Euro 2016.

John Guidetti (Szwecja, bez klubu)

Trzy lata temu wrócił do Manchesteru City z wypożyczenia do Feyenoordu z tajemniczym wirusem. Na jakiś czas stracił nawet czucie w nogach, potrzebne były operacje, kilka miesięcy w ogóle nie grał w piłkę. Po takich przejściach jednak wrócił do zdrowia, choć w City się nie przebił. Na jakiś czas trafił do Stoke, ale pokłócił się z menedżerem Markiem Hughesem, dopiero miniony sezon był już lepszy i pokazał, że w Guidettim wciąż drzemie spory potencjał. Gdzie go zrealizuje? Jeśli strzeli kilka goli, to może trafić do naprawdę dobrego europejskiego zespołu. Ma doskonałą technikę, choć często za bardzo komplikuje rozwiązania akcji. Jest szybki, pasuje do drużyn grających z kontry.

Więcej o: