Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Duże miasta bez wielkiej piłki - futbolowa Polska B

Największe polskie miasta szczycą się pięknymi stadionami zbudowanymi na Euro 2012, a także tymi na których króluje piłka klubowa. Są jednak w naszym kraju miejscowości, które mimo dużej liczby ludności nie posiadają zespołów grających w Ekstraklasie. Wśród piętnastu największych miast Polski jest aż osiem, w których nie ma piłki na najwyższym poziomie.
Stadion Pogoni Szczecin Stadion Pogoni Szczecin Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Szczecin - 406 tys.

Dwukrotny wicemistrz Polski - szczecińska Pogoń jeszcze w 2001 roku walczyła w Pucharze UEFA. Mimo, że Stadion Miejski im. Floriana Krygiera raził swoją przestarzałą infrastrukturą, to na meczach "Portowców" przeważnie wypełniał się do ostatniego miejsca. Klub miał jednak poważne problemy finansowe, a kolejni "dobroczyńcy" - Sabri Bekdas, Les Gondor i Antoni Ptak, zamiast pomóc wpędzili klub w jeszcze większe tarapaty.

Na przełomie 2005 i 2006 roku Ptak sprowadził do Pogoni (a tak naprawdę do Piotrcovii Piotrków Trybunalski) kilkunastu Brazylijczyków, jednak sezon 2006/07 klub zakończył na ostatnim miejscu w lidze. Powstała wówczas nowa Pogoń, odkupiona od Ptaka, w działalność której zaangażowali się ludzie związani ze szczecińską piłką. Nowy sezon rozpoczęła ona od rozgrywek czwartej ligi. Kolejne sezony i reformy systemu rozgrywek dawały "Portowcom" awanse, a obecnie grają już drugi rok z rzędu na boiskach I ligi. O awans do Ekstraklasy będzie jednak niezwykle trudno.

Mecz o awans do I ligi. Zawisza Bydgoszcz - Czarni Żagań. Mecz o awans do I ligi. Zawisza Bydgoszcz - Czarni Żagań. Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta

Bydgoszcz - 356 tys.

Położone nad Brdą miasto ma ogromne tradycje piłkarskie - stąd pochodzi jeden z najlepszych polskich zawodników w historii - Zbigniew Boniek. Polonia i Zawisza wiele lat spędziły w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak ostatnio wielka piłka ligowa gościła w tym mieście w 1994 roku. Wówczas to Zawisza zajął ostatnie miejsce w Ekstraklasie i spadł do drugiej ligi. Od tamtego czasu najlepszy bydgoski klub tuła się po niższych ligach (w sezonie 2002/03 grał nawet w piątej).

Mimo posiadania pięknego stadionu lekkoatletycznego miasto nie mogło poszczycić się naprawdę mocnym klubem na poziomie Ekstraklasy. Z tego powodu ratusz zaangażował się w ostatnich latach w odbudowę bydgoskiego futbolu, czego efekty widać po wynikach zespołu. Poprzedni sezon Zawisza zakończył zajęciem drugiego miejsca w II lidze zachodniej i awansem do pierwszej. W tej beniaminek radzi sobie wyśmienicie zdecydowanie liderując i zmierzając ku Ekstraklasie.

Lublin - 348 tys.

Jeśli chodzi o sympatie piłkarskie miasto zawsze podzielone było między Lubliniankę i Motor. W przypadku tego pierwszego klubu najwyżej był on w II lidze, z której ostatnio spadł w 1996 roku. Obecnie zespół od wielu lat gra w lubelskiej czwartej lidze.

Zdecydowanie większe osiągnięcia ma na swoim koncie Motor, który w latach 80-tych i 90-tych spędził dziewięć sezonów w Ekstraklasie. W tym czasie klub trzykrotnie żegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową, a po raz ostatni zrobił to w 1992 roku. Od tamtego czasu Motor staczał się coraz niżej w ligowej hierarchii, aż na przełomie wieków znalazł się w lidze czwartej. W 2007 Motor powrócił do II ligi (obecnie pierwszej), z której spadł jednak po trzech sezonach. Obecnie jest jedną z czołowych drużyn II ligi wschodniej, a motywacją do walki o awans powinien być nowy stadion piłkarski, który będzie gotowy w 2013 roku.

Katowice - 307 tys.

Stolica Górnego Śląska może się poszczycić wieloma sukcesami w piłkarskiej przeszłości Polski. 1. FC Katowice w 1927 sięgnął po wicemistrzostwo kraju, a powstały po wojnie GKS czterokrotnie stawał na drugim stopniu podium. Ostatni raz miało to miejsce w 1994, gdy w składzie "GieKSy" znajdowali się m.in. Janusz Jojko, Adam Ledwoń i Piotr Świerczewski. Kibice z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy na Bukową przyjeżdżały takie zespoły jak Glasgow Rangers, Bayer Leverkusen, Benfica Lizbona, czy Girondis de Bordeaux.

Kłopoty finansowe przemysłu wydobywczego odbiły się jednak także na górniczym klubie, który w 1999 roku spadł z Ekstraklasy, jednak po roku do niej powrócił. Pod wodzą prezesa Piotra Dziurowicza GKS zakończył sezon 2002/03 na trzecim miejscu, co zaowocowało grą w europejskich pucharach. Dwa lata później długi zaciągnięte przez Dziurowicza okazały się tak duże, że klub nie dość, że nie utrzymał się w Ekstraklasie, to jeszcze nie dostał licencji na grę w II lidze. Klub przejęli wówczas sympatycy, a "GieKSa" rozpoczęła sezon 2005/06 od czwartej ligi. Od tamtego czasu co rok uzyskiwała awans, a obecnie czwarty już sezon gra na boiskach zaplecza Ekstraklasy. W I lidze walczy jednak głównie o utrzymanie.

Stadion Arki Gdynia Stadion Arki Gdynia Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Gdynia - 247 tys.

Arka, która w 1979 roku zdobyła Puchar Polski, w latach 1974-1982 spędziła w najwyższej klasie rozgrywkowej siedem sezonów. Potem przyszedł jednak kryzys, a klub oscylował między drugą, a trzecią ligą, gdzie mierzył się m.in. z lokalnym rywalem - Bałtykiem. W 2005 przyszedł jednak awans do Ekstraklasy, z której po dwóch sezonach Arka została zdegradowana za korupcję.

Powrót do Ekstraklasy nastąpił już po jednym sezonie, a Arka do niedawna uważana była za jeden z solidniejszych klubów w Ekstraklasie. Zamożny sponsor, nowy stadion to jednak nie wszystko, o czym przekonali się podopieczni Franciszka Straki w poprzednim sezonie. Arka spadła do I ligi, gdzie obecnie nie radzi sobie zbyt dobrze. Może nawet dojść do tego, że piłkarze z Gdyni walczyć będą o utrzymanie, a tymczasem w II lidze rośnie w siłę Bałtyk, który zatrudnił niedawno Piotra Włodarczyka.

Częstochowa - 238 tys.

Raków nigdy nie odnosił większych sukcesów i zawsze był w cieniu lokalnych siatkarzy i żużlowców, którzy nie raz okazywali się najlepsi w kraju. W 1967 klub piłkarski doszedł do finału Pucharu Polski, a w latach 1994-98 grał na boiskach Ekstraklasy. W kolejnych latach Raków spadał coraz niżej, aż znalazł się w lidze czwartej. Obecnie zespół, który niedawno obchodził 90-lecie swojego istnienia, występuje w II lidze zachodniej, gdzie jest solidnym średniakiem środka tabeli.

Radom - 222 tys.

Podobnie jak w wielu miastach Polski, tak i tu sympatie rozkładają się pomiędzy dwa rywalizujące ze sobą kluby - Broń i Radomiaka. O ile pierwszy z nich może się poszczycić tylko grą na zapleczu Ekstraklasy w latach 70-tych i 80-tych, o tyle historycznym sukcesem Radomiaka jest awans do Ekstraklasy w 1984 roku. Tam klub z Radomia radził sobie całkiem nieźle będąc liderem po dwóch kolejkach i zajmując piąte miejsce po rundzie jesiennej.

Na wiosnę przyszedł jednak znaczny spadek formy i Radomiak spadł do drugiej ligi zajmując 15. miejsce. W kolejnych latach klub tułał się między II i III ligą, a w 2008 roku ogłoszono upadłość klubu, który odrodził się pod postacią spółki akcyjnej. Musiał jednak rozpocząć kolejny sezon od IV ligi, a obecnie w III lidze rywalizuje w jednej grupie z lokalnym rywalem. Warto zaznaczyć, że zarówno Radomiak jak i Broń przewodzą obecnie ligowej tabeli i są głównymi faworytami do awansu.

Stadion Ludowy w Sosnowcu Stadion Ludowy w Sosnowcu Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Sosnowiec - 218 tys.

Czterokrotni wicemistrzowie Polski oraz czterokrotni zdobywcy Pucharu Polski ostatnie wielkie sukcesy odnosili w latach 70-tych, jednak od tamtego czasu Zagłębie Sosnowiec nie ma zbyt wielu powodów do radości. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych klub balansował między drugą ligą, a Ekstraklasą, którą opuścił ostatecznie w 1992 roku.

Późniejsze lata były pasmem upokorzeń, gdy Zagłębie stoczyło się aż do piątej ligi, jednak triumfalny powrót do Ekstraklasy nastąpił w roku 2007. W tej klub z Sosnowca nie dość, że zajął ostatnie miejsce, to jeszcze za udział w aferze korupcyjnej został zdegradowany o jeden szczebel. W praktyce oznaczało to, że sezon 2008/09 Zagłębie rozpoczęło w II lidze, w której obecnie broni się o utrzymanie.