Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gorszy tylko od Zlatana i wielki partner Drogby. 5 potencjalnych gwiazd mundialu

Mistrzostwa Świata w Brazylii zbliżają się wielkimi krokami. W tym tygodniu przybliżamy Wam ekipy, które przyjadą na tę imprezę z Afryki.
W tej małej galerii zapoznacie się z piątką piłkarzy, na których być może nie będą zwrócone oczy całego świata, ale na mundialu mogą sprawić, że ich ekipy popsują sporo nerwów faworytom z Europy i Ameryki Południowej. Mistrzostwa Świata w Brazylii zbliżają się wielkimi krokami. W tym tygodniu przybliżamy Wam ekipy, które przyjadą na tę imprezę z Afryki. W tej małej galerii zapoznacie się z piątką piłkarzy, na których być może nie będą zwrócone oczy całego świata, ale na mundialu mogą sprawić, że ich ekipy popsują sporo nerwów faworytom z Europy i Ameryki Południowej. Fot. RICARDO MORAES / REUTERS
<b>Victor Moses - Nigeria</b> (z prawej)Pomocnik Liverpoolu nie ma łatwego życia w swoim nowym klubie. Przechodząc na zasadzie wypożyczenia na Anfield Road miał zrobić miejsce w Chelsea dla szalejących na skrzydłach Hazarda, Williana, Oscara i innych. Moses wyszedł jednak tylko sześć razy w podstawowym składzie (jedynie w dwóch meczach dotrwał do 90. minuty) i okresu spędzonego pod okiem Brendana Rodgersa chyba nie będzie wspominał najlepiej.
Mundial może być dla niego znakomitą okazją, by odbudować formę. Zadanie nie będzie łatwe, bo w grupie Nigeryjczycy zagrają z Argentyną, Bośnią i Iranem, ale jeśli Moses chce głośno o sobie przypomnieć, to potyczka choćby z Argentyną wydaje się być znakomitą okazją. Victor Moses - Nigeria (z prawej)Pomocnik Liverpoolu nie ma łatwego życia w swoim nowym klubie. Przechodząc na zasadzie wypożyczenia na Anfield Road miał zrobić miejsce w Chelsea dla szalejących na skrzydłach Hazarda, Williana, Oscara i innych. Moses wyszedł jednak tylko sześć razy w podstawowym składzie (jedynie w dwóch meczach dotrwał do 90. minuty) i okresu spędzonego pod okiem Brendana Rodgersa chyba nie będzie wspominał najlepiej. Mundial może być dla niego znakomitą okazją, by odbudować formę. Zadanie nie będzie łatwe, bo w grupie Nigeryjczycy zagrają z Argentyną, Bośnią i Iranem, ale jeśli Moses chce głośno o sobie przypomnieć, to potyczka choćby z Argentyną wydaje się być znakomitą okazją. Fot. ROGAN WARD REUTERS
<b>Christian Atsu - Ghana</b> 22-letni pomocnik jest jednym z wielu utalentowanych zawodników wypożyczonych z Chelsea by w spokoju mogli rozwijać swoje umiejętności dzięki regularnej grze. Atsu w ramach tej Christian Atsu - Ghana 22-letni pomocnik jest jednym z wielu utalentowanych zawodników wypożyczonych z Chelsea by w spokoju mogli rozwijać swoje umiejętności dzięki regularnej grze. Atsu w ramach tej "akcji" trafił do Vitesse, gdzie rozegrał w tym sezonie 26 spotkań i gdyby działacze Vitesse byli w stanie, to z pewnością zatrzymaliby tego lewonożnego piłkarza. Pomocnik jednak zapewne planuje karierę w znacznie większym klubie. Regularne występy w Holandii pozwoliły mu dobrze przygotować się do mundialu, gdzie u boku takich piłkarzy jak Kevin-Prince Boateng czy Andre Ayew, Atsu będzie mógł udowodnić, że nawet w starciu z tak silnymi rywalami jak USA, Niemcy i Portugalia (Rywale Ghany w grupie G), ekipa z Afryki nie jest bez szans. Dzięki starciom z takimi rywalami Ghana będzie w centrum uwagi, a na tle kolegów, którzy mają już wypromowane nazwiska, Atsu z pewnością będzie mógł błysnąć i wykazać się kreatywnością. Atsu może być o tyle łatwiej, że może grać na wielu pozycjach w pomocy, więc z pewnością dostosuje się do taktyki, a fakt, że został on wybrany piłkarzem sezonu przez kibiców Vitesse jest tylko kolejnym dowodem, że na mundialu każdy powinien mieć go wśród piłkarzy, na którym będzie chciał choć przez chwilę zawiesić oko. Fot. SIPHIWE SIBEKO REUTERS
<b>Yacine Brahimi - Algieria</b> Urodzony we Francji pomocnik całą młodzieżową karierę spędził właśnie w kadrze Yacine Brahimi - Algieria Urodzony we Francji pomocnik całą młodzieżową karierę spędził właśnie w kadrze "Trójkolorowych". Ostatecznie jednak jako senior postanowił reprezentować barwy Algierii. Mimo to kontaktu z wielką piłką nie stracił - jest wielką nadzieją tamtejszych kibiców w perspektywie zbliżającego się mundialu. 24-latek gdy tylko pokazał swój talent w barwach Rennes został wypożyczony, a następnie kupiony przez hiszpańską Granade. Brahimi nie jest tam wybitnie bramkostrzelny, ale z innych zadań wywiązuje się wzorowo, przez co trener Granady regularnie na niego stawia. Miał spory udział m.in. w zwycięstwie nad Barceloną. W Brazylii będzie pomagał swoim kolegom z reprezentacji w pojedynkach z Belgią, Rosją i Koreą Południową. O awans nie będzie łatwo, ale to właśnie w Brahimim są pokładane największe nadzieje wśród Algierczyków. Fot.
<b>Vincent Aboubakar - Kamerun </b>O tym 22-letnim napastniku jeszcze niedawno mówiono, że jednak nie spełni pokładanych w nim nadziei. Szybko ogłoszony następca Samuela Eto'o przestał radzić sobie z presją i nie był już tak skuteczny. Teraz wreszcie zaczyna grać tak, jak oczekiwaliby tego kibice.
Aboubakar ma za sobą bardzo dobry sezon w barwach Lorient. W klasyfikacji strzelców lepszy od niego na tę chwilę jest tylko Zlatan Ibrahimović.
W Brazylii Kameruńczyk u boku Samuela Eto'o stanie do walki z Meksykiem, Chorwacją i Brazylią. Czy na tle takich snajperów jak Hernandez, Mandżukić i Neymar młody napastnik pokaże swoją klasę i da się zauważyć wielkim europejskim firmom? Vincent Aboubakar - Kamerun O tym 22-letnim napastniku jeszcze niedawno mówiono, że jednak nie spełni pokładanych w nim nadziei. Szybko ogłoszony następca Samuela Eto'o przestał radzić sobie z presją i nie był już tak skuteczny. Teraz wreszcie zaczyna grać tak, jak oczekiwaliby tego kibice. Aboubakar ma za sobą bardzo dobry sezon w barwach Lorient. W klasyfikacji strzelców lepszy od niego na tę chwilę jest tylko Zlatan Ibrahimović. W Brazylii Kameruńczyk u boku Samuela Eto'o stanie do walki z Meksykiem, Chorwacją i Brazylią. Czy na tle takich snajperów jak Hernandez, Mandżukić i Neymar młody napastnik pokaże swoją klasę i da się zauważyć wielkim europejskim firmom? Fot.
Wilfried Bony Wilfried Bony Fot. REBECCA NADEN REUTERS