Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

W Premier League śpiewają o trenerach

Angielska ekstraklasa, jeszcze przynajmniej do niedawna, uznawana była za najlepszą ligę świata. Możliwe nawet, że wciąż nią jest. Z pewnością jednak jest ligą najbardziej rozśpiewaną, zwłaszcza w kontekście ostatnich roszad trenerskich.

Rap o Andre Villasie-Boasie

Najpierw powstał rap o Andre Villasie-Boasie, który zaledwie kilka miesięcy wytrzymał w Chelsea. Kibice ze Stamford Bridge mogli nie przepadać za Portugalczykiem i byłoby to nawet całkiem zrozumiałe - londyńskiemu klubowi raczej nie szło pod jego szkoleniowym okiem. Jednak ta piosenka powinna im się spodobać, bo jedno trzeba jej przyznać - zdecydowanie wpada w ucho.

Harry, nie odchodź

Teraz utwór przekonujący Harry`ego Redknappa, żeby nie porzucał Tottenhamu na rzecz reprezentacji Anglii napisali dwaj fani ''Kogutów'', Charles Nicholas Hodges i David Victor Peacock, od 1975 roku występujący jako poprockowy duet "Chas & Dave". Słowa refrenu tego utworu są równie kreatywne co nazwa duetu i brzmią "Harry nie odchodź, Harry nie odchodź. Harry, Harry, Harry nie odchodź". Co jednak najważniejsze, spodobały się samemu Redknappowi, który przyznał, że od lat jest fanem twórczości obu muzyków.

Refren piosenki wykonany a capella przez chór męski brzmi tak:

Stan i Arsene

Na początku tego sezonu hitem była również przeróbka hitu Eminema pod tytułem "Stan", w której Arsene Wenger dialogował ze Stanem Kroenke, amerykańskim posiadaczem większości udziałów w Arsenalu. Wyszło z tego blisko siedmiominutowe arcydzieło.

Futbol wraca do domu

Z niecierpliwością czekamy, co jeszcze wymyślą angielscy kibice piłkarscy. Zwłaszcza, że pisanie futbolowych songów mają, oprócz kilku pint piwa, we krwi. Żeby przytoczyć tutaj choćby najlepszą piosenkę piłkarską w dziejach ludzkości...

Zrobić Dudka

...czy muzyczny hołd dla Jerzego Dudka po finale Ligi Mistrzów 2005 w Stambule czyli słynne "Du the Dudek".