03.05.2011, godzina 18:30

Lech Poznań

1 1
  • na ?ywo

Wi�cej o wydarzeniu

Ekstraklasa. Lech: Sami chcielibyśmy wiedzieć, kto narozrabiał

- Na co dzień kibice z tzw. kotła jeżdżą na wyjazdy i nie sprawiają problemów. A tacy, co jadą na wyjazd, bo nadarzyła się okazja, szukają tylko okazji, by zrobić burdę. Dlatego myślę sobie, że zapełnianie stadionów za wszelką cenę nie ma sensu - mówi Sport.pl wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak.

Prezydent Poznania na blogu: Prowokacje służb porządkowych doprowadziły do zamieszek

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny skomentował na blogu zamieszki, które miały miejsce w Bydgoszczy podczas meczu o finał Pucharu Polski między Legią Warszawa a Lechem Poznań. W notce "Kilka słów prawdy" napisał: "Oczywiście jak kibice Lecha zaczęli schodzić z trybun, to co zrobiły służby porządkowe?? Natychmiast przesunęły się w stronę kibiców Lecha, ignorując to, co robiła Legia! Była to wyraźna prowokacja, która musiała doprowadzić do zamieszek."

Po zadymie. Radio ZET: Ochronę można było przekupić

Ochrona Stadionu w Bydgoszczy pośrednio pomagała kibolom w zdemolowaniu obiektu - dowiaduje się reporter Radia ZET. We wtorek bandyci zniszczyli stadion Zawiszy podczas finału piłkarskiego Pucharu Polski, w którym Legia Warszawa pokonała Lech Poznań.

Relacja

Odśwież
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

Jesteśmy też na Facebooku. Również można coś napisać.

99
KONIEC Oddajmy finałowi, co finałowe - był emocjonujący, był zacięty, a piłkarze solidnie się napracowali - bo pracowali przez 120 minut. Piękne bramki, okresy międzybramkowe nieco mniej przyjemne. Ale jesteśmy w Bydgoszczy a nie w Barcelonie, nie narzekajmy. Gratulujmy zwycięzcom.


5:4 dla Legii. Wawrzyniak trafia w ostatnim strzale. Legia z PUCHAREM POLSKI!


4:4 Wołąkiewicz też skutecznie.


4:3 dla Legii Rzeźniczak!


3:3 Vrdoljak strzelił. Chwilę później Mikołajczak zaczął skutecznie kolejną serię.


2:2 Rundevs pokazuje napastniczy pazur. Remis. Trzecią serię zacznie Vrdoljak.


2:1 dla Legii Komorowski kończy drugą serię rzutów karnych i kończy ją skutecznie. Legia bliżej Pucharu Polski.


1:1 Drugą serię rzutów karnych zaczął Semir Stilić. I strzelił. Remis.


1:0 dla Legii! Cabral nie daje szans Kotorowskiemu.


0:0 Skaba broni uderzenie Bosackiego!


KONIEC. RZUTY KARNE WYŁONIĄ ZDOBYWCĘ PUCHARU POLSKI! Może i nie był to poziom Gran Derbi, ale emocje dorównywały tym znanym z Hiszpanii, a będzie jeszcze lepiej.


120. min. Zawodnicy obu drużyn zastanawiają się już bardziej nad swoją dyspozycją strzelecką w polu karnym podczas jedenastek. Zastanawiał się również Henriquez, gdy zobaczył, że koledzy do niego podają. Nie dobiegł w porę do piłki.


116. min. Mikołajczak próbował wyprzedzić Wawrzyniaka, ten się nie dał, ale sfaulował. Lechici postawili na wrzutkę w pole karne i łut szczęścia wynikający z tego, że obrońcy Legii są piekielnie zmęczeni. Szczęście jednak do Lechitów nie przyszło. Być może szczęście jest już też zmęczone.


114. min. Radović próbował strzelać z lewego narożnika pola karnego. Pomylił się o parę metrów. Ale to była niezła próba, potwierdzająca przewagę Legii i większą determinację, by zakończyć ten mecz przed loterią rzutów karnych.


111. min. Fatalny błąd Murawskiego. Legioniści znaleźli się w kontrze, trzech na trzech. Wojtkowiak to zauważył, a że był jednym z tych trzech obrońców Lecha, sfaulował rywala. Dostał za to zagranie żółtą kartkę.


109. min. Jeszcze jedna wrzutka Legii po rzucie wolnym z lewej strony boiska. Tym razem Cabral i znanie gorzej, niż Borysiuk parę minut temu. Lech skutecznie się broni. Mniej skutecznie atakuje.


107. min. Bardzo ładna wrzutka Borysiuka w pole karne Lecha. Vrdoljak miał okazję zostać królem obu pól karnych. Lepiej jednak na razie sobie radzi na obronie. Strzał zablokowany.


Koniec pierwszej połowy dogrywki Drugie 15 minut zaczyna Legia.


105. min. Mikołajczak miał okazję zostać bohaterem. Po podaniu Kiełba znalazł się sam na sam ze Skabą. Bohaterem jednak poznaniak nie został.


103. min. Bardzo ładna akcja Lecha, pierwsza od wielu minut. Stilić wrzuca, Kiełb pięknie gasi piłkę, odgrywa do Mikołajczaka. Rudnevs mija się z piłką w polu karnym. Wystarczyło wystawić piszczel


101. min. Zmiana w Lechu. Mikołajczak wchodzi za Kriwca.


100. min. Robi się ostro. Brutalnie zatrzymany Manu, chwilę później Rudnevs szarżuje pod polem karnym, kolejny raz przegrywa z Vrdoljakiem, a następnie okazuje frustrację odpychając warszawiaka - ten upada tak, jakbyśmy byli na Camp Nou. Grę aktorską sędzia ocenia wysoko - Łotysz dostaje żółtą kartkę.


96. min. Vrdoljak nadspodziewanie dobrze sprawuje się na obronie Legii, przez co warszawiacy mogą śmielej atakować. Strzelał Hubnik. Kotorowski broni. Po rzucie rożnym czeski napastnik znowu ma okazję i znowu ją marnuje.


93. min. Kiełb strzela z dystansu po faulu i rzucie wolnym dla Lecha. Niestety, Kiełb nie jest Injacem, a Injac dobre strzały z rzutów wolnych zabrał ze sobą na ławkę rezerwowych.


91. min. Manu dwoi się i troi w polu karnym. Radović jednak nie wykorzystuje tych starań i oddaje strzał na wskroś niechlujny, który Kotorowski czyści na przedpolu.


90. min. Gramy. Jak to mówią - mecz rozpoczyna się od początku. Lech na biało-niebiesko. Legia na czarno-czerwono.


Koniec drugiej połowy A więc jednak dogrywka. Emocje pod koniec meczu nie wskazują, że Legia i Lech zrobią konkurencję Realowi i Barcelonie, które zaczynają grać za 20 minut, ale ci, którzy zostaną w Bydgoszczy mogą liczyć na ładne bramki. Te padają w tym meczu nadzwyczaj regularnie.


90. min. +3 Legioniści chcieli wybić piłkę po wrzutce Lechitów, ale nabili się nawzajem i jest ostatni rzut rożny w regulaminowym czasie gry. Nic z niego jednak nie wychodzi.


90. min. Lechici odpowiadają! Fantastyczny strzał Kiełba. Poprzeczka jednak wytrzymała, choć uderzenie było atomowe. Zrobił się mecz. Być może dlatego sędzia dodał do niego 4 minuty.


89. min. Rewelacyjna interwencja Kotorowskiego po strzale głową Hubnika. Kolejny rzut rożny dla Legii nie przynosi rezultatu bramkowego, ale było efektowniej, niż w poprzednich próbach.


87. min. Fantastyczne podanie do Manu, który z lewego skrzydła popędził w kierunku piłki, bramki i bramkarza Lecha. Najpierw dobiegł do piłki, później do Kotorowskiego. Nic z tej akcji nie wyszło.


85. min. Cabral wrzucał do Kucharczyka, Kucharczyk strzelił głową niecelnie, był na dodatek na spalonym.


82. min. Dalekie zagranie na głowę Hubnika, ten zgrywa do Manu, Manu próbuje się złożyć do strzału, ale uniemożliwiają mu to obrońcy - według sędziego przepisowo, według Macieja Skorży nie.


80. min. Niezbyt składna akcja Legii mogła się zakończyć bardzo składnie. Cabral strzelał sprzed mola karnego, ale piłka wychodzi na rzut rożny, zblokowana przez obrońców. Ze stałego fragmentu gry wyszły nici.


78. min. Rzut wolny dla Legii jakieś 25 m od bramki Kotorowskiego. Cabral długo mierzy z miną świeżo pasowanego reprezentanta Argentyny. W końcu strzela w sposób typowy raczej dla rezerwowego w ekstraklasie.


77. min. Daleki wyrzut z autu w wykonaniu jednego z piłkarzy Lecha. Do piłki dochodzi Murawski, przy czym "dochodzi" można potraktować z przymrużeniem oka. Po kontakcie z nogą pomocnika Kolajorza piłka wylatuje w trybuny nad bramką.


76. min. Zmiana także w Legii. Za kontuzjowanego Choto wchodzi Cabral.


75. min. Zmiana w Lechu. Za Wilka wchodzi Kiełb.


74. min. Szybka kontra Lecha. Podanie Kriwca do zbiegającego ze skrzydła Rudnevsa, który natychmiast uderza z ostrego kąta. Ku własnemu zaskoczeniu - celnie. Skaba jednak łapie piłkę.


Robert pisze na naszą pocztę:
Oglądam finał Pucharu Polski, a niestety nie będę oglądał rewanżu Barcy z Realem. Czuje się z tego powodu jakbym wybrał się na imprezkę i zastał tam zamiast zaproszonych cheerleaderek paru nawalonych kumpli. Niby też fajnie, parę fajnych toastów, parę dowcipów, ale po spotkaniu pierwszego chce się jeszcze i zawsze a po drugim przysięga się na drugi dzień "Nigdy więcej"

Drogi Robercie, przyznaj jednak, że kumple przyprowadzili ze sobą dwie naprawdę atrakcyjne towarzyszki, a biorąc pod uwagę finałowe okoliczności, można spodziewać się kolejnych, w najgorszym razie podczas dogrywkowo-karnianego after party.


72. min. Ależ okazja dla Legii! Vrdoljak uderza z 30 m, blokujący obrońca idealnie wykłada piłkę wychodzącemu sam na sam z bramkarzem Rzeźniczakowi, ale obrońca Legii spanikował i zamiast strzelać - podał do wracającego obrońcy.


70. min. Stilić niespiesznie przechadza się pod polem karnym Legii. Obrońcy sądzą, że skoro tak, to nie ma się czego bać. Stilić tymczasem zauważa Henriqueza na lewym skrzydle i podaje. Na szczęście dla Legii, Henriquez zauważa głowę Choto i postanawia trafić w nią piłką.


68. min. Zmiana w Lechu. Za Injaca wchodzi Stilić.


66. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Manu! Skrzydłowy zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. Był tam Wojtkowiak i jego noga, która uczyniła ze strzału Manu pięknego loba, z którym Kotorowski nie mógł polemizować. Kolejna bardzo, bardzo ładna bramka.


65. min. Nie chcemy zapeszać, ale Legia chyba porzuciła swoją koncepcję z dalekimi podaniami. Ładna prostopadła piłka do rozpędzonego Rzeźniczaka, który szybko dośrodkowuje do wbiegającego Hubnika. Czecha wyprzedza jednak Wołąkiewicz i robi coś, co wyglądało jak próba strzelenia samobója. Ale Kotorowski łatwo łapie piłkę.


64. min. Ładna wrzutka w pole karne Legii i rzut rożny po zderzeniu piłki z którąś z głów obrońców. Z rożnego jednak nie zrobiono nic ciekawego, a konkretnie nic z niego nie zrobił Kriwiec.


62. min. Legia przeprowadziła właśnie najmniej groźną akcję nowożytnej Europy. Wymienili kilka podań, dotarli jakieś w okolice pola karnego Lecha po czym, hm, wyglądało, jakby postanowili rozejść się do domów.


60. min. Piłkarze Lecha przedostają się w okolice bramki Skaby kilkoma szybkimi podaniami. W końcu Rudnevs traci piłkę, ale rywale kontynuują ich dzieło - po kilku podaniach również przedostają się pod bramkę Skaby.


59. min. Zmiana w Legii. Za Rybusa wchodzi Kucharczyk.


57. min. Kapitalna okazja dla Lecha. Miękka wrzutka Wilka na siódmy metr, Rudnevs sprytnie ucieka Choto i uderza. Składa się do strzału ładnie, wygląda naprawdę efektownie, ale piłka leci strasznie nad poprzeczką.


56. min. Po faulu Komorowskiego na Rudnevsie, obficie oprotestowanym przez trenera Skorżę, wrzutka z rzutu wolnego w pole karne, gdzie jest Jakub Wilk, ale nie ma sytuacji strzeleckiej. Piłka po ekwilibrystycznym strzale lobuje Skabę, bramkę i banery reklamowe.


54. min. Henriquez pokazuje, że gra w Polsce i zna polskie tradycje piłkarskie naśladując Włodzimierza Smolarka. W końcu wykopuje piłkę prosto pod nogi Wawrzyniaka, który jednak ma poważne problemy z jednoczesnym biegiem, mijaniem Kriwca i trzymaniem piłki przy nodze. Nie ma za to problemów z kopnięciem Kriwca po stracie piłki za co sędzia karze go żółtą kartką.


53. min. Murawski przypomniał sobie, że w pierwszej połowie miał akcję w stylu Messiego, gdy przebiegł pół boiska z piłką. Tym razem jednak sił starczyło na krótszy dystans i strzał z 30 metrów. Prosto w bramkarza.


51. min. Jesteśmy pewni, że przed tym uderzeniem Borysiuka siedzący za bramką Kotorowskiego kibice krzyczeli "wielkie nieba, on strzela". Po uderzeniu już nie mieli jak krzyczeć.


50. min. Borysiuk zaprezentował przerzut na drugą stronę boiska, którego nie powstydziłby się Sebastian Janikowski. Piłka opuściła boisko, choć zastanawiała się, czy nie opuścić również stadionu.


48. min. Wrzutka w pole karne Legii. Kriwiec zgrywa głową prosto pod nogi Rzeźniczaka, który pierzcha przed nacierającym Wilkiem. W końcu sędzia przerywa akcję, kiedy Wilk próbuje urwać Rzeźniczakowi ramię. Legioniści błyskawicznie i idiotycznie tracą piłkę, ale życzliwy Wilk ponownie niepotrzebnie fauluje rywala.


47. min. Rudnevs ewidentnie nie szanuje Choto. Zbiega na skrzydło i próbuje przerzucić mu piłkę między nogami, ale Choto jest na to zbyt poważny. Choć nie jest zbyt poważny na to, żeby się przy okazji przewrócić i wybić piłkę na aut.


Krzysztof na Facebooku:
Lech powinien wygrac - ma ladniejsze stroje i beda sie lepiej prezentowaly w pucharach.

Biorąc pod uwagę aurę, w jakiej zwykle przychodzi Lechowi grać w europejskich pucharach, stroje naszych reprezentantów na arenie Starego Kontynentu powinny wyglądać tak:


46. min. Gramy. Zmiana w Legii - za Astiza wchodzi Komorowski.


PRZERWA Obie drużyny mają dużo dobrych chęci, ale to Lech prowadzi, bo przyszło mu do głowy ciut więcej pomysłów na rozegranie akcji niż "kopnij do przodu i niech się dzieje wola nieba". I może jeszcze dlatego, że ma Injaca, który potrafi strzelić taką bramkę.


45. min. +2 Koniec pierwszej połowy.


45. min. +1 Sędziemu natomiast zrobiło się żal Rybusa, którego Injac z takim entuzjazmem tarmosił za kołnierz, że skrzydłowy Legii stracił kontakt z podłożem. Sędzie bierze go w obronę i pokazuje Injacowi żółtą kartkę.


45. min. Choto podaje do rywala, ale Lechowi najwyraźniej zrobiło się żal stopera Legii i po dwóch podaniach w kierunku bramki Skaby po prostu oddali piłkę obrońcom.


43. min. Legia potrzebowała 43 minut, żeby uświadomić sobie, że nie zawsze trzeba kopać daleko. Podanie do Radovicia, który szybko odgrywa do rozpędzonego Rybusa. Rybus okazuje się tak rozpędzony, że udaje mu się uciec przed piłką.


41. min. Kriwiec dośrodkował z rzutu rożnego, ale obrońcy Legii wybili piłkę, za którą pobiegli razem z piłkarzami Lecha. Piłka trafiła drugi raz do Kriwca, który postanowił wrzucić piłkę w pole karne jeszcze raz, nie wiadomo, po co, skoro wszyscy je opuścili.


40. min. Rzut rożny dla Lecha. Bosacki zgrywa piłkę przed bramkę, obrońcy wybijają. Ale zupełnie niepotrzebnie się fatygują - zdaniem sędziego Bosacki podawał już zza linii końcowej.


38. min. Murawski biegł tak długo z piłką na bramkę, że zdążyliśmy zaparzyć sobie herbatę i ją wypić. Przed samym Skabą przypomniał sobie jednak, że nie jest Messim. Bramkarz Legii górą.


37. min. Żółta kartka dla Vrdoljaka. Jeśli wierzyć kapitanowi Legii, za to, że Wojtkowiak włożył mu palec w oko. Jeśli wierzyć powtórką, być może raczej za to, że próbował Wojtkowiaka spoliczkować.


35. min. Oto potęga słowa pisanego. "Radović przyjmuje piłkę w polu karnym i strzela" - brzmi poważnie, a wyglądało raczej śmiesznie.


33. min. Legia rzuca się do ataku w ten sposób, że postanawia już nie bronić. Dlatego też kiedy Wilk wbiega w pole karne, nikt nie próbuje mu przeszkadzać. A kiedy Rzeźniczak w końcu uznaje, że może by jednak spróbować zabrać rywalowi piłkę - zostaje bezlitośnie ograny. Wilk wycofuje piłkę, ale szybko dostaje ją z powrotem, co okazuje się złym pomysłem biorąc pod uwagę, że po minięciu Rzeźniczaka stoi na pozycji spalonej.


32. min. Rzut rożny dla Legii. Wrzutka Rybusa prosto na głowę Wawrzyniaka, który uderza tak, że piłka minimalnie mija słupek bramki Lecha. Szkoda, że w całej tej akcji było zdecydowanie mniej napięcia, niż mógłby sugerować jej opis.


31. min. Legia próbuje się odgryzać. Wrzutka Manu prosto na głowy obrońców, ale piłkarze Lecha nie dają się nabrać i nie podają żadnemu z rywali.


29. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Injac! Wrzutka w pole karne Legii, Manu wybija tak, że piłka nie opuszcza pola karnego, Astiz wybija prosto pod nogi Injaca, który nie atakowany uderza z 30 m. Bardzo ładnie, poza zasięgiem rozpaczliwie wyciągniętego Skaby.


28. min. Rzeźniczak pozazdrościł Wilkowi. Wycina Rudnevsa i również dostaje żółtą kartkę.


27. min. Wilk już wie, że Radović nie gra w tej samej drużynie, co on. Bezlitośnie wycina pomocnika Legii i zdobywa żółtą kartkę.


Dominik uważa, że ta majówka nie jest wcale taka zimna:
Może gdyby przed końcem spotkania w Bydgoszczy spadł śnieg, poprawiłby image obu drużyn?



26. min. Teraz akcja oskrzydlająca Lecha. Wrzutka do Wilka, który chce odgrywać, ale z jakiegoś powodu wydaje mu się, że Radović gra w tej samej drużynie co on.


24. min. Szybka akcja Legii, która byłaby całkiem ładna, gdyby nie to, że... Ale nie uprzedzajmy zdarzeń. Dalekie podanie Borysiuka do Manu, Portugalczyk wymienia podania z Rzeźniczakiem, po czym dośrodkowuje prosto na głowę Bosackiego. Legia może miałaby jeszcze jakąś okazję, ale sędzia uznał, że Borysiuk faulował. Zasmucone przepisy kiwają głową i tłumaczą, że wola sędziego - rzecz święta i co oni mogą.


22. min. Oraz szybka kontra Lecha, która pozwoliła Choto pokazać jeden bezlitosny sposób na zabieranie rywalom piłki.


21. min. Rzut rożny dla Legii, który pozwala pokazać Kriwcowi kilka artystycznych sposobów wykopywania piłki spod własnej bramki.


19. min. Świetna okazja dla Legii oraz całkiem niezła okazja do żartów. Wrzutka Rybusa z wolnego, piłka mija obrońców, Djurdjević próbując wybijać uderza piłkę Achillesem i to w kierunku własnej bramki. Udało mu się w ten sposób jednocześnie zmylić Astiza i niemal zaliczyć asystę przy jego strzale. Zdezorientowany Hiszpan dostaje piłką w biodro, coraz bardziej skonfundowany Kotorowski, dostaje nogą Astiza w łokieć.


17. min. Znów świetna okazja dla Lecha. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, obrońcy wybijają, ale piłkę ponownie przejmuje Lech, może dlatego, że obrońcy Legii najwyraźniej nie potrafią jednocześnie kopać i mieć otwarte oczy. Henriquez mija obrońcę, podaje do wbiegającego Kriwca, który uderza lekko, ale bardzo nieprzyjemnie. Piłka mija Skabę, ale minimalnie także mija słupek bramki.


Wojciech optymistycznie:
Jak na razie mecz ma walory wychowawcze. Przykładowo: trudno przy nim z emocji przygryzać paznokcie. A takie przygryzanie - wiadomo: zły nawyk.



16. min. Wilk przyjmuje piłkę 25 m od bramki Skaby i czeka, aż ktoś spróbuje mu ją zabrać. Znudzony przedłużającym się oczekiwaniem strzela, ale Skaba, przedłużając się ile tylko może, przerzuca piłkę nad poprzeczką.


14. min. A Legia... Tak, zgadliście - dalekie podanie do Hubnika. Który może by i coś z piłką zrobił, ale tym razem zamiast obrońców piłkę zabrał mu sędzia.


12. min. Ależ okazja dla Lecha! Wrzutka z prawego skrzydła w pole karne Legii, obrońcy uważają, że do nikogo, wpadający w pole karne Murawski uważa, że do niego. Pomocnik Lecha groźnie uderza z ostrego kąta, ale piłkę wybija sprzed bramki Manu.


10. min. Rudnevs zrezygnował z prób wbicia się klinem w szyki obronne Legii i zastosował manewr oskrzydlający. Zbiegł na prawe skrzydło i dośrodkował, ale na jego nieszczęście, w myśl taktyki zawodnikiem, który powinien takie dośrodkowania wykańczać powinien być sam Rudnevs.


8. min. Nagrodę dla pechowca meczu wygrywa Murawski. Nagrodę wręcza mu wykopujący piłkę Borysiuk, a nagrodą okazuje się trafienie piłką w głowę i bliskie spotkanie trzeciego stopnia z murawą.


7. min. Chyba dostrzegamy pewien wzorzec. Kolejne prostopadłe podanie w ogólnym kierunku Hubnika, kolejny sprint trucht zakończony wykopem Kotorowskiego.


Marta na Facebooku:
Mógłby wygrać Lech... ostatnio zaprezentował się w Europie nawet przyzwoicie, więc może by to powtórzył w przyszłym sezonie...

Z drugiej strony - pucharowe doświadczenia Legii wciąż rozgrzewają serca kibiców - owszem, bardzo leciwych kibiców. Od Ligi Mistrzów minęło już 16 lat. Ale koniec z tymi wspominkami - załóżmy, że na naszych oczach pisze się nowa, piękna karta historii polskiej piłki.


5. min. I znowu atak Lecha. Rudnevs przyjmuje piłkę i próbuje odegrać do jednego z nadbiegających kolegów, ale Borysiuk odbiera mu piłkę siłą i godnością osobistą.


4. min. Vrdoljak również przemyślał to i owo. A przynajmniej tę akcję. Ucieka obrońcy i próbuje prostopadłego podania do wbiegającego w pole karne Radovicia. Podanie się udaje, gorzej z wbieganiem, które okazało się raczej wejściem. Piłkę wybijają obrońcy, którzy faktycznie biegają.


3. min. Lech swoją pierwszą akcję przemyślał nieco bardziej. Stojący przed polem karnym Rudnevs wycofuje do Murawskiego, który oddaje szybko Rudnevsowi. Łotysz odwraca się i strzela, siedzący za bramką kibice uciekają.


1. min. Gramy. Vrdoljak postanowił rozegrać błyskawiczną akcję, ale nie do końca przemyślał jak miałaby wyglądać, oprócz tego, że on kopnie, a Hubnik pobiegnie. Vrdoljak kopnął. Hubnik nie pobiegł. Kotorowski złapał.


18:28 Mamy złe wiadomości. Historia jest bezlitosna - jeśli w finale Pucharu Polski rozgrywany jest jeden mecz, to jest nudny. Jeśli rozgrywane są dwa, to jest inaczej, niż dzisiaj.


18:25 Majówka w tym roku wyjątkowo chłodna, ale ci, którzy dzisiaj przegrają, powiedzą, że może być gorzej. W Bydgoszczy pogoda raczej mało majówkowa, choć na trybunach zdaje się, że gorąco. Miejmy nadzieję, że majówkowe skojarzenia zamkniemy przed pierwszym gwizdkiem i przymioty typu "piknik", "czilałcik", "sjesta", "senność", "zabawa piłką na trawie" nie będą nam potrzebne. Możemy się najwyżej zgodzić na "koczowanie pod polem karnym".


18:20 Konfrontacje na przedpolu pokazały, że na warszawiaka nie ma cwaniaka - nawet, jeśli cwaniak wygląda tak i rządzi od prawie stu lat:


18:15 Zarówno Lech jak i Legia sprawiają na wiosnę wrażenie, jakby podchodzili do gry w piłkę z pewną niechęcią, dlatego spróbujemy ich namówić do walki w tym meczu. I tu mamy dylemat - czy mówić o tym, że to mecz o puchary, czy może o tym, że to zawsze jakieś trofeum. Zastanawiamy się, co bardziej może przemówić do przeciętnego polskiego piłkarza. W pucharach zawsze można się wypromować i wyjechać za granicę, trofeum... Trofeum zawsze fajnie mieć. Myślicie, że poczuli się przekonani?


PKO Ekstraklasa 2019/20

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 26 51 54-26 16 3 7
2 Piast Gliwice 26 43 28-25 13 4 9
3 Cracovia 26 42 35-25 13 3 10
4 Śląsk Wrocław 26 42 34-29 11 9 6
5 Lech Poznań 26 42 45-25 11 9 6
6 Pogoń Szczecin 26 41 27-23 11 8 7
7 Lechia Gdańsk 26 38 32-33 10 8 8
8 Jagiellonia Białystok 26 37 35-35 10 7 9
9 Raków Częstochowa 26 36 32-37 11 3 12
10 Wisła Płock 26 36 32-41 10 6 10
11 Zagłębie Lubin 26 33 41-40 9 6 11
12 Górnik Zabrze 26 33 34-36 8 9 9
13 Wisła Kraków 26 31 33-38 9 4 13
14 Arka Gdynia 26 25 22-37 6 7 13
15 Korona Kielce 25 23 14-30 6 5 14
16 ŁKS Łódź 25 20 25-43 5 5 15

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa