Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Aston Villa - Arsenal 2:4. Fabiański liderem

2 : 4
Relacja
Szczegóły
Komentarze
Tabela
Terminarz
Od?wie?
41
Przez większą część meczu Arsenal był zespołem zdecydowanie lepszym. Grał efektowny futbol i dobrze się tym bawił.

Z biegiem czasu "Kanonierzy" tracili jednak miażdżącą przewagę, a zespół z Birmingham podnosił głowę i mecz wcale nie musiał zakończyć się zasłużonym zwycięstwem gości.

Fabiański nie zawinił przy żadnej ze straconych bramek, choć przy drugim golu zachowywał się bardzo niepewnie, nie wiedząc, co począć przy dośrodkowaniu.

Polski bramkarz pomógł nawet w zdobyciu bramki otwierającej wynik, bo to właśnie on wybił piłkę do Arszawina, który po świetnym rajdzie skierował ją do siatki.


Chwilę przed przerwą podwyższył Nasri, którego żaden z obrońców nie zamierzał pilnować przed polem karnym.

Tuż po przerwie rozkojarzona wciąż obrona Arsenalu pozwoliła jednak na wbicie bramki, zupełnie nie przeszkadzając rywalom. Chwilę później ci zrewanżowali się im jednak tym samym, przepuszczając swobodnie Chamakha.

Później drugą swoją bramkę zdobył Clark. Ostatni gol należał jednak do Wilshera'a, który zdobył ją po efektownej akcji zespołu, który miał przewagę liczebną pod bramką rywali.


90. min. +5 Koniec meczu.


90. min. +3 GOL! 2:4! Czterech piłkarzy Arsenalu na trzech obrońców. Goście się bawią, ładnie rozgrywają piłkę i w końcu pada urodziwy gol Wilshere'a.


90. min. Arsenalowi się nie spieszy, przed chwilą zaczęła się gra na czas. Sędzia dolicza cztery minuty.


87. min. Tym razem szansa gości. Friedel rzuca się jednak pod nogi rywala i chyba zostaje czymś zahaczony, bo przez chwilę leży na murawie z przykrym grymasem.


84. min. Kolejny rzut rożny w wykonaniu ekipy z Birmingham, której piłkarz wygrywa też pojedynek główkowy, ale strzał nie był zbyt mocny i Fabiański pewnie złapał piłkę.


82. min. Przez chwilę było gorąco pod bramką Arsenalu. Znowu nikt nie zainteresował się składającym się powoli do strzału rywalem. Piłka wybita w ostatniej chwili.


80. min. Zmęczeni obrońcy Aston Villi się zderzają, Friedel wybija.


77. min. Żółta kartka dla Chmakha.


74. min. Nasri świetnie obiegł obrońcę na prawym skrzydle, ale wrzutka minęła się z celem. A raczej cel z wrzutką.


72. min. GOL! 2:3! Ponownie Clark! Wrzutka z rzutu rożnego, Fabiański zdecydował się pilnować innego gracza, w ostatniej chwili wrócił do bramki, ale było już za późno. Niezdecydowanie polskiego bramkarza nie miało tu jednak nic do rzeczy, bo obrońca nie zdołał przypilnować swojego przeciwnika, a dwóch innych kolegów Fabiańskiego pilnowało siatki w bramce.


68. min. Bardzo groźnie pod bramką "Kanonierów". Najpierw Fabiański przeniósł wrzutkę na drugą stronę pola karnego, potem udało się przejąć obrońcy, ale podał piłkę niepilnowanemu rywalowi w polu karnym, który strzelił minimalnie obok słupka.


65. min. Kolejna szansa gości, ale Friedel był pierwszy przy piłce, do której pędził jeszcze napastnik Arsenalu.


63. min. Przepiękna, kombinacyjna akcja Arsenalu. Gdyby tylko nie zależało im na rozegraniu jednej z bardziej skomplikowanych akcji w tym roku, mogliby strzelić gola.


60. min. Arsenal chyba znowu dobrze bawi się grą. Kombinacyjna akcja, wrzutka przed pola karne, a stamtąd wolej Arszawina. Nad bramką.


56. min. GOL! 1:3! Szybka odpowiedź rozwścieczonego Arsenalu. Tym razem nie popisała się obrona gospodarzy, piłka do wybiegającego na sam na sam z bramkarzem Chamakha, który delikatnie puszcza ją pod ręką Friedela.


52. min. GOL! 1:2! Spokój się skończył. Obrona Arsenalu zaspała, Clark uderza sprzed pola karnego, piłka muska rękę Fabiańskiego, ale to było ponad siły zasłoniętego polskiego bramkarza.


49. min. Początek drugiej połowy w miarę spokojny.


46. min. Początek drugiej połowy.


45. min. +2 Koniec pierwszej połowy.


45. min. GOL! 0:2! Wrzutka z rzutu rożnego, wszyscy piłkarze Aston Villi kryją rywali w swoim polu karnym, a nikt nie pilnuje Nasriego, znajdującego się przed polem karnym. Nasri wbiega, uderza z woleja i nie daje żadnych szans bramkarzowi.


43. min. Arsenal ładnie rozgrywa piłkę przed polem karnym rywali, w końcu podanie na prawe skrzydło, stamtąd wrzutka w pole karne, gdzie jest Chamakh, który wyskakuje o głowę wyżej, niż obrońca, ale Friedel niewiarygodnie broni.


40. min. Dobra prostopadła piłka przed obrońców do wychodzącego Nasriego, ten przyspiesza i resztkami sił mija bramkarza, ale nie ma już sił, żeby zmieścić piłkę do bramki z bardzo ostrego kąta. Mogło być 2:0.


39. min. GOL! 0:1! Arszawin dostał piłkę na lewym skrzydle od Fabiańskiego, przebiegł sporo metrów, zaczął zbiegać w stronę pola karnego, uderzył między trzema obrońcami, piłka przetoczyła się po ręce interweniującego Friedela i wpadła do bramki przy przeciwległym słupku.


37. min. Song Bilong się poślizgnął, stracił piłkę i ruszył kontratak, ale Carew nie zdołał oddać strzału.


34. min. Chamakh do Arszawina, ten wycofuje do Chamakha, który mocno uderza i trafia prosto w Arszawina.


31. min. Richard Dunne próbuje wybić piłkę i jest bliski strzelenia gola samobójczego.


28. min. Od kilku minut również Brad Friedel nie ma co robić.


25. min. Ashley Young był na spalonym, ale sędzia tego nie zauważył. Clark nie sięgnął piłki głową, więc ta dotarła do zaskoczonego Younga, który nie zdołał jednak odpowiednio jej kopnąć i futbolówka przeleciała nad bramką.


23. min. Seria zwodów Arszawina, uderzenie Nasriego sprzed pola karnego, ale w polu karnym byli prawie wszyscy piłkarze gospodarzy, więc piłka musiała odbić się od któregoś z nich.


20. min. Aston Villa powoli niweluje drastyczną przewagę Arsenalu. Wciąż jednak to goście znacznie częściej atakują.


17. min. Arszawin poza pole karne do Chamakha, ten z powrotem do Arszawina i strzał Rosjanina zostaje zablokowany.


14. min. Rosicky dostał dobrą piłkę w polu karnym, ale miał problemy z oddaniem strzału i piłka ledwo potoczyła się do bramkarza. A to już mogło być 1:0.


13. min. Pires wdarł się w pole karne, przedryblował dwóch zawodników i był bardzo zły, gdy sędzia odgwizdał spalonego.


11. min. Drobny uraz Koscielnego, który za chwilę wróci jednak na boisko. Carew uderzył go łokciem w nos w wyskoku.


8. min. Mocne podanie, obrońcy Arsenalu są za daleko i z bramki wybiec musi Fabiański. Polak jest pierwszy przy piłce, daleko wybija.


6. min. Chamakh uderza z środka pola karnego. Kolejny strzał nieznacznie mija słupek bramki Aston Villi.


3. min. Kolejna akcja Arsenalu, bardzo groźny strzał Rosicky'ego z prawej strony pola karnego i piłka minimalnie mija słupek.


1. min. Obrońcy gospodarzy zupełnie się pogubili, oddali piłkę pod własną bramkę - naciskał Arszawin - i po strzale Chamakha obrońca wybijał piłkę z linii bramkowej!


13:40 Mecz zacznie się już za pięć minut. A oto składy:
Aston Villa: Friedel - L.Young, Dunne, Collins, Warnock - A.Young, Clark, Bannan, Downing - Pires, Carew
Arsenal: Fabiański - Sagna, Squillaci, Koscielny, Clichy - Rosicky, Song, Wilshere, Nasri - Chamakh, Arszawin.


Informacje
Premier League 2010/11 - 15. kolejka
Sobota 27.11.2010 godzina 13:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Aston Villa
0
2
2
Arsenal
2
2
4
Składy i szczegóły
Aston Villa
Bramki:
Clark (52., 71.)
Kartki:
Clark - żółta
Skład:
Friedel - L.Young, Dunne, Collins, Warnock - A.Young, Clark, Bannan (86. Herd), Downing - Pires (46. Delfouneso), Carew (66. Ireland)
Arsenal
Bramki:
Arszawin (39.), Nasri (45.), Chamakh (56.), Wilshere (90.)
Kartki:
Chamakh - żółta
Skład:
Fabiański - Sagna, Squillaci, Koscielny, Clichy - Rosicky (90. Djourou), Song, Wilshere, Nasri (85 Gibbs) - Chamakh, Arszawin (85. Denilson)
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
15. kolejka