Hit Ligi Mistrzów! Czy Zieliński i spółka powstrzymają Arsenal? [NA ŻYWO]

Szymon Szczepanik
Piotr Zieliński od pierwszej minuty wystąpi w hitowym spotkaniu przedostatniej kolejki Ligi Mistrzów, w którym jego Inter Mediolan podejmuje u siebie Arsenal. Gospodarze w ubiegłym roku doszli do finału rozgrywek, ale goście w tej edycji nie stracili jeszcze punktu. Czy Polakowi uda się ich powstrzymać? O tym dowiecie się z naszej relacji na żywo.
Piotr Zieliński
Fot. REUTERS/Daniele Mascolo
Więcej o:

"We wtorkowym hicie Ligi Mistrzów wielu polskich fanów mogło liczyć na to, że Piotr Zieliński pokaże się z dobrej strony na tle Arsenalu. Prawda okazała się brutalna: z Kanonierami w takiej formie niewielu piłkarzy mogłoby pokazać swoje atuty. Polak był niewidoczny na boisku, a podopieczni Mikela Artety wygrali 3:1. Przy czym była to dopiero druga bramka, którą stracili w tej edycji LM" - napisał dziennikarz Sport.pl, Szymon Szczepanik.

Link do pełnej relacji pomeczowej znajdziecie w tym miejscu, my z kolei dziękujemy za to, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na żywo na stronie Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Pilne

Koniec meczu! Inter 1:3 Arsenal

"Kanonierzy" odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Jasne, Inter miał swoje okazje, ale na przestrzeni całego meczu był po prostu gorszą drużyną. I to w praktycznie każdym elemencie.

Sędzia doliczył trzy minuty do podstawowego czasu gry.

To już chyba po meczu. Gyokeres trafia na 3:1

Nie udało się w ataku pozycyjnym? No to poszło z kontry. Wypoczęci Martinelli i Gyokeres przeprowadzili szybki wypad, który zakończył się ładnym strzałem Szweda z dystansu.

Piotr Zieliński zakończył udział w dzisiejszym spotkaniu. Nie był to najlepszy występ Polaka, w zasadzie fajną akcją w jego wykonaniu była ta z końcówki pierwszej połowy. W której finalnie i tak zepsuł podanie. Na boisku zastąpił do Diouf.

Poza tym Henrique został zmieniony przez Bonny'ego.

Acerbi ukarany żółtą kartką.

Martinelli zastąpił Trossarda i była to ostatnia zmiana Artety. Innymi słowy, Arsenal potrafił zdominować Inter nawet nie wprowadzając z ławki Odegaarda. Co za ekipa.

Sommer obronił kąśliwy strzał Saki, gospodarze poradzili sobie też przy dobitce.

Kolejna podwójna zmiana w składzie Arsenalu. Jesusa, który zaliczył dwa trafienia, zastąpił Gyokeres, a Mosquerę zmienił Gabriel.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki. Merino najpierw brzydko sfaulował rywala, a Bastoni stwierdził, że dobrym pomysłem będzie samemu wymierzyć mu sprawiedliwość.

Ponownie dobra akcja Esposito, tym razem po rzucie rożnym. Może wykończenie znowu było ciut niecelne, ale utrzymanie się przy piłce Włocha budzi podziw.

Ale to mogło być wejście Esposito!

Rosły Włoch poradził sobie z obrońcą na plecach. Przyjął piłkę klatką piersiową i uderzył z półwoleja. Wreszcie dobra akcja Interu w drugiej części meczu.

Mamy też pierwsze zmiany w meczu, za to od razu cztery. W Interze Martineza i Barellę zastąpili Esposito i Frattesi. W Arsenalu plac gry opuścili Eze i Timber, a za nich pojawili się White oraz Rice.

Kwintesencja włoskiej szkoły futbolu! Jesus miał kolejną świetną okazję do strzelenia już trzeciej bramki. Znalazł się z piłką w polu karnym, ale wtem Bastoni idealnym wślizgiem wybił mu futbolówkę spod nóg.

- Mamma mia, ależ ta niewykorzystana akcja Martineza mogła się zemścić - zapewne w tym momencie powiedzieli kibice Interu.

Saka przeprowadził dobrą akcję po prawej stronie, miękkim dośrodkowaniem znalazł Trossarda, ale jego uderzenie przeszło minimalnie obok słupka.

Mamy kontrowersję?

Lautaro Martinez wbiegł z piłką w pole karne Arsenalu, gdzie miał delikatny kontakt z Salibą. Kapitan gospodarzy upadł na murawę, ale arbiter uznał, że wokół niego było aż trzech rywali i bardziej to Martinez szukał powodu do stykowej sytuacji niż któryś z nich zawinił.

Eze oddał groźny płaski strzał z szesnastego metra, ale Sommer nie dał się zaskoczyć.

Tym razem róg nie dał bramki, ale przy okazji sędziowie nie wyłapali, że jako ostatni piłkę wychodzącą poza pole gry dotknął Thuram. Powinien być kolejny korner dla gości.

Rzut rożny dla Arsenalu. Biorąc pod uwagę skuteczność Kanonierów w tym elemencie, zastanawiamy się czy nie oznaczać takich zagrań czerwonym kolorem.

Trenerzy obu drużyn nie zdecydowali się na zmiany w przerwie.