Zakończyła się konferencja prasowa. Dziękujemy za śledzenie relacji tekstowej.
Pytanie: Jak Pan ocenia pracę sędziego?
Probierz: Odpowiadałem na to pytanie. Nie chciałbym do tego wracać. Po meczu wydaje mi się, że karnego nie było, bo Sabitzer kopnął Szczęsnego w głowę. Nie przegraliśmy tego spotkania przez sędziego.
Pytanie: Czego na tym turnieju dowiedział się trener o kadrze? Jakie emocje towarzyszą, gdy jesteśmy totalnymi przegrywami?
Probierz: Wyciągnąłem bardzo dużo lekcji z tego turnieju. Same elementy przygotowania, tutaj nie odstajemy, a dziś dla mnie jest najważniejsze, by piłkarze grali regularnie w klubach, byśmy mieli komfort wyboru. To są trudne momenty, ale tu jest zadanie trenera, by dobrze do tego podszedł. Wszyscy zawodnicy są potrzebni tej reprezentacji. Może ktoś wkrótce wyskoczy tak jak Urbański, może będzie to ktoś z młodzieżówki.
Pytanie: Czy nie zabrał Pan Zielińskiemu trochę zabawek, stawiając na Slisza i Piotrowskiego?
Probierz: Nie, z tymi zawodnikami grał też dobrze, przecież z Walią grał z nimi w środku pola.
Pytanie: Jaka jest geneza słabego początku meczu z Austrią?
Probierz: Mieliśmy za dużo strat własnych, może była za duża presja.
Pytanie: Czy Pan by dziś zmienił skład na Austrię, ustawił go zupełnie inaczej? Czy w bramce nie będzie Wojciecha Szczęsnego na Francję?
Probierz: To pytanie już było, zdecydowałbym się na ten sam zespół. Mieliśmy ściśle zaplanowany plan. Damy najsilniejszy skład, a o personaliach możemy rozmawiać przed meczem.
Pytanie: Jakie Robert miał przemyślenia w trakcie pierwszej połowy?
Probierz: Nie wiem, ja z nim nie rozmawiałem.
Probierz: Ustawienie z trójką obrońców się sprawdzało i błędy indywidualne sprawiały, że traciliśmy bramki. Nie jestem typem trenera, który gra tylko jednym ustawieniem i nie mam problemu, by je zmieniać. Nie mamy skrzydłowych regularnie grających w klubie.
Pytanie: Jak może wyglądać mecz z Francją pod kątem składu?
Probierz: Zagramy najmocniejszym składem, którym będziemy się przygotowywać pod Ligę Narodów.
Pytanie: Jaki mamy raport medyczny przed Francją?
Probierz: Mamy dwa stłuczenia, ale mam nadzieję, że będzie wszystko okej i wszyscy będą do dyspozycji.
Pytanie: Jaka będzie rola Lewandowskiego po Euro?
Probierz: Taką samą, jaką miał. Nie mam informacji, żeby jego sytuacja się zmieniła po Euro. Dalej widzę Roberta w reprezentacji.
Pytanie: Dlaczego Lewandowski nie zagrał od początku?
Probierz: Chcieliśmy, żeby na początku meczu w tej intensywności grał Buksa i Piątek. Żeby rozbić obrońców. Lewandowski miał wejść już na rozbitych przeciwników.
Pytanie: Co Panu się podobało w drugiej części pierwszej połowy w wykonaniu Polski? Z czego wynika, że Polacy nie wygrywają zbyt wiele pojedynków powietrznych?
Probierz: Po tym trudnym kwadransie zaczęliśmy odbierać piłkę Austrii na ich połowie. Po przerwie utrzymywaliśmy to tempo, ale nie możemy atakować w taki naiwny sposób, bo możemy nadziać się na kontratak z drugiej strony. Trzeba przyjąć to z pokorą. Dziękuję kibicom za wsparcie. Chcieliśmy być czarnym koniem Euro, ale nim nie jesteśmy.
Pytanie: Czy to nie jest tak, że to jest nasze miejsce w piłce, że ostatni awansujemy i pierwsi odpadamy? Może jesteśmy europejskim średniakiem?
Probierz: Dla nas awans na turniej był bardzo istotny. Potrzeba czasu, polską piłkę stać na więcej.
Pytanie: Pana założeniem jest gra wysokim pressingiem, nie robiliśmy takich liczb np. w odbiorach, jak Austria. Z czego to wynikało? Co Pan powiedział zawodnikom po meczu?
Probierz: Większość zawodników z kadry Austrii ma bazę z Lipska czy Salzburga, ci zawodnicy są przyzwyczajeni do takiego systemu. U nas piłkarze grają w różnych stylach, ale chcemy przekonać ich do tego, byśmy dobrnęli do europejskiego poziomu, jeśli chodzi o agresywność. Powiedziałem zawodnikom po meczu, by podnieśli głowy do góry i normalnie rozmawiali.
Pytanie: Jaki fundament wylało Euro 2024 pod naszą kadrę, w kontekście eliminacji i mundialu?
Probierz: To była docelowa impreza, bo jak już awansowaliśmy, to chcieliśmy coś osiągnąć. Jestem z zespołem na dobre i na złe, ale to, co graliśmy, nie wystarczyło na te topowe zespoły. Kluczem jest dla mnie to, by zawodnicy grali regularnie w klubach i żebyśmy mieli zawodników w rytmie meczowym. Zrobimy wszystko, by piłkarze się rozwijali w kadrze.
Pytanie: Czy zmiany w drugiej połowie meczu z Austrią nie dały odwrotnego skutku do zamierzonego? Skąd wprowadzenie Kamila Grosickiego w tym meczu?
Probierz: Do drugiej bramki mieliśmy mecz pod kontrolą. Po drugiej bramce gra nam się rozpadła. Ja nie komentuję decyzji sędziów, pogratulowałem mu po spotkaniu. Dla mnie nie było karnego na Sabitzerze. Kamil wszedł po to, by rozkręcić grę, jakoś spróbować z tego skrzydła. Zmieniliśmy ustawienie na 4-3-3, a potem na 4-4-2.
Pytanie: Czy dziś nie uważa Pan, że zmiany w składzie na Austrię były nietrafione?
Probierz: Wiedzieliśmy, że musimy fizycznie dobrze zagrać w tym meczu, więc w taki sposób ustawiłem skład. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Jak słyszałem, że przegraliśmy fizycznie, to biegowo z Austrią byliśmy na takim samym poziomie.
Pytanie: Czy wczoraj było to jednorazowe zejście z drogi, gra na dwóch napastników itd.?
Probierz: Mieliśmy grać podobnie, jak z Holandią. Były za duże odległości między zawodnikami w rozegraniu. Mieliśmy kilka prostych strat, ale wczoraj mieliśmy parę fajnych momentów. Nie zmienimy tego podejścia.
Probierz: Chcemy poważnie potraktować mecz z Francją. Pewnie po meczu od razu wrócimy do Polski samolotem.