Jagiellonia grała beznadziejny mecz w Szczecinie. I w 93. minucie zachwycili [ZAPIS RELACJI]

Jagiellonia Białystok nie wygrała dwóch ostatnich meczów Ekstraklasy. Podopieczni Adriana Siemieńca przegrali 1:2 z Górnikiem Zabrze, a następnie takim samym wynikiem z Rakowem Częstochowa. Dziś w Szczecinie długo wydawało się, że taki rezultat byłby najmniejszym możliwym wymiarem kary, który mogą wymierzyć gospodarze. Pogoń była dużo lepsza, ale to Jagiellonia miała Oskara Pietuszewskiego. Dzięki niemu wygrała 2:1!
DLOBI
Fot. Tomek Szachno / Agencja Wyborcza.pl
Więcej o:

Koniec relacji. Dziękujemy

Jagiellonia się przełamuje i dzięki wygranej wraca na drugie miejsce w tabeli oraz zachowuje kontakt z liderującym Górnikiem Zabrze. Gospodarze pretensje mogą mieć tylko do siebie, bo zmarnowali szansę na zwycięstwo - białostoczanie byli dziś zdecydowanie gorsi i gdyby piłka była sprawiedliwa, to powinni przegrać. Bohaterem wieczoru zostaje młodziutki Oskar Pietuszewski, który w ostatniej akcji meczu zdobył bramkę na 2:1.

Niedzielę z Ekstraklasą zakończymy meczem Arka Gdynia - Lech Poznań. Zapraszamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Koniec meczu! Jagiellonia wygrywa w Szczecinie

Sędzia nie wznowił już meczu. Wściekły jest Kamil Grosicki i nic dziwnego. Pogoń zmarnowała cały wysiłek włożony w ten mecz. Gospodarze nie zdobywają nawet punktu, choć przez cały mecz byli zdecydowanie lepsi od słabiutkiej dziś Jagiellonii. W strzałach 35:11, ale górą są białostoczanie, którzy w ostatniej akcji meczu zdobyli bramkę na 2:1.

Pilne

GOOOOOOOOL!!! OSKAR PIETUSZEWSKI. CO ZA AKCJA

Niesamowite! Ostatnia akcja meczu, kontratak Jagiellonii i... poprzeczka. W idealnym miejscu znajdował się jednak Oskar Pietuszewski, który trafia do siatki! 

Nic z tego nie wynikło, ale Pogoń wciąż jest obecna pod bramką Jagielloni.

Rzut rożny dla Pogoni. Jedna z ostatnich szans na bramkę w tym meczu.

Coraz więcej wskazuje na to, że Pogoń i Jagiellonia podzielą się dziś punktami. Trwa już doliczony czas gry - sędzia doliczył trzy minuty.

Zmiany! W drużynie Pogoni na boisku pojawił się mistrz świata Benjamin Mendy, który zastąpił Koutrisa. W Jagielloni Kamila Jóźwiaka zmienił Dawid Drachal. 

Już 32 strzały oddała Pogoń w tym meczu. Niesamowite, że wciąż jest tu 1:1.

Wściekły na swoich piłkarzy jest Adrian Siemieniec. Nic dziwnego, zmarnowali oni bardzo dobrą szansę na kontrę. 

Kamil Grosicki wrócił na razie na boisko. 

Coś złego stało się Kamilowi Grosickiemu. Pojawiły się łzy u reprezentanta Polski.

Żółtą kartką ukarany Kamil Grosicki, który ratował się faulem przy kontrataku Jagiellonii.

Mukairu prawie zaskoczył Piekutowskiego! Wydaje się, że mógł podawać, ale zdecydował się na strzał. Znów świetnie broni bramkarz Jagiellonii.

Pogoń wciąż ma przewagę, ale nie ma się już wrażenia, że dzielą ją momenty od zdobycia bramki. To dobra sytuacja dla Jagiellonii, która z wyjazdowego remisu - po takim meczu - na pewno nie będzie niezadowolona. A przecież podopieczni Adriana Siemieńca muszą wykorzystać tylko jedną sytuację, żeby cieszyć się tu z bramki na 2:1.

Kolejne dwie zmiany w Jagiellonii. Dimitrisa Rallisa i Leona Flacha zastąpili Youssuf Sylla i Taras Romańczuk. Chwilę później zmiany dokonała też Pogoń. Paul Mukairu wszedł za Kacpra Smolińskiego.

W ostatnich minutach Jagiellonia zyskała trochę oddechu. Mecz nie jest już tak jednostronny, białostoczanie zaczynają się odgryzać. Czy Pogoń przegapiła szansę na zdobycie zwycięskiej bramki?

Bardzo ładnie zagrał Jesus Imaz do Rallisa, ale napastnik Jagiellonii nie dał rady oddać strzału.

Zmienia też Thomas Thomasberg. Ukaranego żółtą kartką Mora Ndiaye zastąpił Jan Biegański. 

Musi uważać Pogoń na Pietuszewskiego. Młodzieżowy reprezentant Polski już się pokazał - Jagiellonia może zyskać drugie życie w od dawna nieistniejącej ofensywie.

Reaguje Adrian Siemieniec. Z boiska schodzą Lozano oraz Pozo. W ich miejsce pojawiają się młodzi Bartosz Mazurek i Oskar Pietuszewski.