Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Barcelona kupuje, kupuje i kupić nie może

Real ściągnął latem pięciu piłkarzy, madrycka prasa ogłosiła, że tak silnej kadry kibice na Santiago Bernabeu jeszcze nie widzieli. Katalończycy od miesięcy starają się o Alexisa Sáncheza oraz Cesca Fábregasa, ale wciąż nie są pewni, że obaj zagrają na Camp Nou
Do tego, że latem głośniej mówi się o Realu, europejski futbol już się przyzwyczaił. Ekipa z Madrytu kupowała drogo, wybierała największe gwiazdy. Tego lata "Królewscy" dokonali jednak tylko jednego spektakularnego transferu - za lewego obrońcę Fábio Coentrao dali 30 mln euro. Czterech pozostałych nowych zawodników kosztowało w sumie 5 mln mniej.

Trener José Mourinho nazywa drużynę "fantastyczną", kibice i media liczą, że "z najsilniejszą kadrą w historii" Real pobije Barcelonę, po trzech latach odzyska tytuł w kraju, a po dziesięciu wygra Ligę Mistrzów.

Mourinho domaga się jeszcze tylko transferu napastnika. Raczej w białej koszulce nie zobaczymy 19-letniego Neymara, który powiedział, że zostanie w Santosie, Sergio Agüero lada dzień dostanie ofertę z Manchesteru City i prawdopodobnie ją przyjmie, bo Atletico nie chce go sprzedać do lokalnego rywala. "Królewscy" spróbują więc wykupić wypożyczonego wiosną z City Emmanuela Adebayora.

Barcelona, choć trener Pep Guardiola już wiosną narzekał na wąską kadrę, wzmocniła tylko rezerwy. Za 2 mln euro kupiła Kiko Femen~ę z Herculesa.

Problemem nie są fundusze, choć najlepszy klub Europy cierpi przez 442 mln euro długu. Ostatnio działacze ograniczyli liczbę ochroniarzy, zakazali pracownikom korzystania z kolorowych drukarek. Wszystko przez oszczędności.

Guardiola twierdzi jednak, że udało się uciułać pieniądze na dwóch piłkarzy. - Alexis Sánchez może grać na każdej pozycji w ataku, ciężko pracuje, jest dobry w pojedynkach jeden na jeden. Kogoś takiego szukamy - mówi Guardiola. Za 23-letniego skrzydłowego Udinese trzeba zapłacić 38 mln euro (w tym 11 mln w zależności od występów i sukcesów). Katalońskie media od tygodni ubierają Chilijczyka w koszulkę Barcy, ale rozmowy się przedłużają. - Mam nadzieję, że wszystko skończy się happy endem. Wciąż jednak może się nie udać - mówi Andoni Zubizarreta, dyrektor sportowy klubu z Camp Nou.

Nie wiadomo też, czy do domu wróci Fábregas. Odbić swojego wychowanka z Arsenalu Katalończycy starają się od trzech lat. Teraz Anglicy odrzucili oferty warte 30 i 35 mln euro. Wczoraj Barcelona zaproponowała 40 mln, ale londyńczycy wyceniają gwiazdę na 5 mln euro więcej. - Z nim bylibyśmy lepsi, ale jeśli nie uda się go kupić, wydamy te pieniądze na kogoś innego. Najważniejsze jest jednak wzmocnienie ataku - mówi Guardiola. Kibice Barcy bardziej wyczekują Sáncheza. W sondażu katalońskiego "Sportu" aż 88 proc. fanów uznało, że klub bardziej niż Fábregasa potrzebuje Chilijczyka. A co, jeśli Sánchez zostanie w Udine? - Kupimy kogoś tańszego albo przyjrzymy się wychowankom występującym w drugim zespole - mówi trener mistrzów Hiszpanii.

Największym letnim sukcesem Katalończyków jest zatrzymanie Thiago Alcántary. Hiszpan był gwiazdą czerwcowych mistrzostw Europy dwudziestojednolatków. Jego ojciec i agent od tygodni domagał się, by syn dostawał więcej szans i groził odejściem. Ponoć rozmawiał nawet z Realem. 20-letni pomocnik dostał podwyżkę, Guardiola mówił wczoraj, że Xavi i Iniesta w jego wieku tak dobrze nie grali.

Nieco lepiej Katalończykom wychodzi sprzedawanie piłkarzy. Lada dzień kontrakt podpisze Bojan, za którego Roma zapłaci 10 mln euro. Odejść chce też rezerwowy Jeffrén Suárez, Jonathan dos Santos prawdopodobnie przeprowadzi się do Saragossy. Z odchudzeniem składu ma za to problemy Real. Mourinho nie zabrał na zgrupowanie w USA sześciu piłkarzy, ale wynagradzanym po królewsku w Madrycie trudno znaleźć nowego pracodawcę. Do Benfiki przeniósł się tylko stoper Ezequiel Garay.

Pierwsze El Clásico w tym sezonie już 14 sierpnia w Superpucharze Hiszpanii.

Kto kupi Pastore?

Wielki europejski klub chce zapłacić 45-50 milionów euro za Javiera Pastore - powiedział wczoraj prezes Palermo Maurizio Zamparini. 22-letni rozgrywający w poprzednim sezonie strzelił 14 goli w 41 meczach ósmej drużyny Serie A. Zamparini twierdzi, że sprzeda reprezentanta Argentyny w ciągu dziesięciu dni. Według bukmacherów Pastore największe szanse ma na przejście do Manchesteru City (3,50 euro za jednego postawionego), Chelsea (3,75) i Malagi (6).



Więcej o: