Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jerzy Dudek: Wciąż mogę wrócić. Nawet do Ekstraklasy

- Ostatnio częściej gram w golfa, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa piłce - mówi Jerzy Dudek i dodaje, że jeśli stawką będą najwyższe cele, może grać nawet w Ekstraklasie.
Po czterech latach siedzenia na ławce w Realu Madryt Jerzy Dudek zakończył karierę, powrócił do Polski i osiadł w Krakowie. Ale czy definitywnie?

- Rozmawiamy z już z golfistą czy jeszcze z piłkarzem? - pytają doświadczonego bramkarza dziennikarze uefa.com.

- Ostatnio częściej gram w golfa, ale być może w piłce nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Nie ukrywam jednak, że golf mnie pochłonął. Był moją pasją od czterech lat, ale w mijającym roku poświęciłem mu zdecydowanie więcej czasu niż wcześniej - odpowiada Dudek, nie wyklucza jednak jeszcze powrotu do zawodowej gry w piłkę:

- Pozostawiam sobie jeszcze furtkę. Te drzwi do końca się jeszcze nie zatrzasnęły. Są lekko uchylone i nie wykluczam, że w przyszłym roku szerzej je otworzę. Poczekam jednak do EURO. Dopiero potem podejmę decyzję, czy znów "wejdę do piłkarskiej rzeki" - mówi były bramkarz Liverpoolu i Realu Madryt. W rozmowie z Faktem dodaje zaś, że mógłby grać w Ekstraklasie, ale tylko o najwyższe cele:

- To prawdopodobne, ale interesują mnie tylko najwyższe sportowe cele. Nie chcę grać o środek tabeli czy utrzymanie - zastrzega się.

Dudek odniósł się także do pamiętnych wydarzeń mijającego roku:

- W pamięć zapadły mi szczególnie okoliczności, w których Wisła Kraków awansowała w Lidze Europejskiej UEFA. To pokazuje piękno i niesamowitość piłki nożnej. Jeden moment może wszystko odwrócić i sprawić, że sezon, który wyglądał na stracony, został jednak uratowany. Nic to, że wiślacy mieli dużo szczęścia. W piłce ono jest niezbędne.

Triumfator Ligi Mistrzów z 2005 roku cieszy się także ze świetnej formy Wojciecha Szczęsnego w Arsenalu:

- Wypłynął dzięki kontuzji Fabiańskiego, ale sam dawał od pewnego czasu sygnały, że jest gotowy do gry na wysokim poziomie. Cieszę się, że tak dobrze mu idzie, bo dzięki niemu Europa podtrzymuje dobre zdanie o polskich bramkarzach.

Dudek chwalił także Roberta Lewandowskiego za jego postępy w Borusii Dortmund:

- Robert jest bardzo silny mentalnie. On cały czas był przekonany, że przejście z Lecha do Borussii było dobrym pomysłem i tego się trzymał. A potem strzelił pierwszą bramkę, drugą, trzecią i już poszło. Jestem przekonany, że za jakiś czas okaże się, że Borussia Dortmund to dla niego za mały klub - mówi wychowanek Concordii Knurów i dodaje, że Lewandowski lepiej czułby się w Premier League niż w Primera Division.

Jerzy Dudek zakończył karierę w Realu wiosną tego roku. Ostatni mecz w barwach Królewskich rozegrał 21 maja 2011 roku przeciwko Almerii, jednak większość czasu w Madrycie spędziła na ławce. Największe sukcesy odnosił jako bramkarz Liverpoolu, z którym wygrał Ligę Mistrzów w 2005 roku.

Rozegrał także 59 spotkań w reprezentacji Polski, był pierwszym bramkarzem kadry na mistrzostwach świata w Korei i Japonii w 2002 roku.

Kossowski, Żewłakow, Nowak.... Niepewny los byłych reprezentantów? ?