Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfery. Rudniew za 7 mln euro? Byłby rekord

Propozycję złożyła Lechowi włoska Genoa - pisze ?La Gazzetta dello Sport?. Poznaniacy nie potwierdzają, ale za taką sumę sprzedaliby łotewskiego napastnika, który prze ku snajperskim rekordom w naszej lidze.
Dziennik informuje nie w trybie przypuszczającym, lecz dokonanym. Gdyby doszło do transferu, lider strzelców ekstraklasy stałby się najdroższym piłkarzem wyeksportowanym z Polski. Poprawiłby wynik Adriana Mierzejewskiego, sprzedanego przez Polonię Warszawa do Trabzonsporu za 5,25 mln euro.

- Do wtorku taka propozycja nie nadeszła. Być może wpłynęła w środę - usłyszeliśmy w klubie. 7 mln euro, czyli ponad 31 mln zł, to niemal dwie trzecie klubowego budżetu na bieżący sezon. Transakcja rozwiązałaby wszystkie problemy finansowe Lecha. "Kolejorz" byłby w stanie zatrzymać Semira Stilicia, który według nieoficjalnych informacji zażyczył sobie kontraktu powyżej pół miliona euro rocznie. Jego umowa wygasa w czerwcu, ale już w styczniu może podpisać umowę z innym klubem. Lech mógłby też bez żalu odrzucić propozycję Anderlechtu Bruksela gotowego wykupić Rafała Murawskiego.

Łotysz jest znany na włoskim rynku, odkąd strzelił w Lidze Europejskiej cztery gole Juventusowi (trzy w Turynie, jednego w Poznaniu). Genoa to klub zajmujący się handlem żywym towarem na masową skalę - mnóstwo piłkarzy importuje, by szybko i chętnie ich wyeksportować. Regularnie karmi potentatów Serie A i zagranicznych. Tylko w ostatnich trzech latach odsprzedał Interowi Thiago Mottę (10 mln euro), Andreę Ranocchię (18 mln) i Diego Milito (25 mln), Milanowi - Stephana El Shaarawy'ego (10 mln), Marco Amelię (3,5 mln), Sokratisa Papasthopoulosa (4,5 mln), Zenitowi St. Petersburg - Domenico Criscito (11 mln), a Rubinowi Kazań - Salvatore Bocchettiego (9,5 mln). Najskuteczniejszy w Genoi jest Rodrigo Palacio (6 ligowych goli w tym sezonie), żaden inny napastnik nie zdobył więcej niż jednej bramki.

Ewentualne odejście Rudniewa to dla Lecha potężny kłopot sportowy. Łotysz strzelił w tym sezonie 21 z 35 goli drużyny. W klubie nie widać jego następcy - Serb Vojo Ubiparip przez rok tylko raz, w wiosennym meczu ze Śląskiem Wrocław, pokazał, że umie grać. Tej zimy ma odejść do Crvenej Zvezdy Belgrad. Innego napastnika w Poznaniu nie ma, choć działacze Lecha opowiadają, że wyselekcjonowali co najmniej trzech graczy, których mogą niemal natychmiast kupić. Jednym z nich jest Yssouf Kone z Wybrzeża Kości Słoniowej z Valerengi Oslo, obserwowany przez lechitów od ponad roku.