Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Podważą wybór prezesa PZPN?

Miasto chce nowych wyborów zarządu oraz ustanowienia kuratora w Warmińsko-Mazurskim Związku Piłki Nożnej. Sprawa dotyczy walnego zgromadzenia WMZPN z maja 2008 r.
Jego prawomocność zakwestionował Jan Banaszczyk, jeden z działaczy sportowych. Jego zdaniem brali w nim udział ludzie, którzy nie mieli do tego prawa. W wielu przypadkach delegaci nie pochodzili z wyborów, ale byli wskazywani na zasadzie "prezes wyznaczył przez poklepanie po plecach". Banaszczyk zarzucił też, że głosowały osoby, o których nie mówi nawet statut związku. Prowadzone dochodzenie zaczyna potwierdzać stawiane zarzuty. Z naszych ustaleń wynika, że większość delegatów nie miała umocowania prawnego. - Podejrzenia te potwierdziły się w prowadzonym przez nas postępowaniu wyjaśniającym - mówi Piotr Dziekoński, prokurator wydziału śledczego prokuratury okręgowej. - W tym celu przesłuchaliśmy blisko 200 osób. Okazało się, że dobór kandydatów, którzy decydowali o wyborze władz związku był często przypadkowy.

Zebrany materiał śledczy przesłali do Olsztyna. - Zrobiliśmy, co mogliśmy, z punktu formalnego ruch należy do miasta [zgodnie z ustawą Prawo o stowarzyszeniach - nadzoruje wszystkie organizacje, w tym WMZPN, które zostały zarejestrowane w Olsztynie - red.].

Władze miasta zajęły stanowisko na czwartkowym kolegium prezydenta. - Prezydent zdecydował o wystąpieniu do sądu rejestrowego z wnioskiem o uchylenie uchwał majowego walnego związku i powołaniu kuratora, który odpowiadałby m.in. za przeprowadzenie ponownych wyborów władz - mówi Monika Michniewicz, pełnomocnik ds. organizacji pozarządowych działający przy prezydencie Olsztyna.

Przyjęcie tych wniosków przez sąd rejestrowy oznaczałoby również przeprowadzenie ponownych wyborów delegatów na krajowy zjazd PZPN, na którym prezesem centrali piłkarskiej wybrano Grzegorza Latę. - Jestem zaskoczony tą decyzją. Dziwię się też, że dowiaduję się o tym z prasy, a nie od prezydenta - mówi Szymon Czyżewski, dyrektor biura WMZPN. - My wiemy, że wszyscy delegaci według dokumentów, jakie posiadamy byli prawomocni do wzięcia udziału w walnym. Z kolei, co zostało udowodnione przez policję po przesłuchaniu delegatów i innych osób związanych z piłką, to na ten temat nic nam nie wiadomo.

Przypomnijmy, że analogiczna sytuacja jak w regionalnym związku miała miejsce w Zachodniopomorskim Związku Piłki Nożnej. Tamtejszy sąd uchylił uchwały walnego z 2008 r. o wyborze prezesa ZZPN, członków zarządu i delegatów na krajowy zjazd PZPN. W czwartek apelacja regionalnych struktur została oddalona.