Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Szczęśliwy Śląsk wrócił do Wrocławia

- Szacunek dla zawodników, że po pięciu minutach nie uznali, że ten mecz się skończył i potrafili się podnieść - mówił po meczu z Dundee United trener Śląska Orest Lenczyk. Jego drużyna po awansie do III rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej, wróciła już do domu.
Na wrocławskim lotnisku piłkarze Śląska zameldowali się o godz. 8 rano. Mimo 6,5 godzinnej podróży byli w dobrych humorach, bo w czwartek mimo porażki 2:3 przeszli do kolejnej rundy rozgrywek w europejskich pucharach. Wszystko dzięki zwycięstwu u siebie 1:0 i dwóm bramkom na wyjeździe, której w tej rywalizacji liczą się podwójnie.

Wrocławianie w meczu z Dundee podnieśli się, choć po pięciu minutach przegrywali już 0:2 i wydawało się, że muszą odpaść z rywalizacji. - E tam, wszystko mieliśmy pod kontrolą - przekomarzał się z dziennikarzami w samolocie pomocnik Śląska Dariusz Sztylka. - Przecież ciągle do awansu brakowało nam tylko jednej bramki. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie ją strzelić. Podobnie było, gdy przegrywaliśmy 1:3. Na szczęście wówczas na odrobienie strat mieliśmy całą drugą połowę czyli bardzo wiele czasu - mówił doświadczony gracz, który występował ze Śląskiem jeszcze w III lidze, a po ostatnim zdobyciu mistrzostwa Polski miał zakończyć karierę. Zamiast tego przedłużył jednak kontrakt z klubem, w Dundee wyszedł w podstawowej jedenastce i zaliczył jedną z przyjemniejszych chwil w karierze. Jego klub będący niedawno na peryferiach futbolu polskiego, teraz pokazał się w Europie i to jak na razie z bardzo dobrym skutkiem. - Rzeczywiście z perspektywy tego meczu nie warto było jeszcze kończyć kariery. Cieszę się, że zagrałem w tak niezwykłym spotkaniu - przyznał Sztylka.

Bohaterem pojedynku został pomocnik jednak Sebastian Dudek, który strzelił dla Śląska przesądzającą o awansie drugą bramkę, trafiając w same okienko bramki Dundee. - Fajnie, że po pierwszych dwóch ciosach udało nam się podnieść i że zdobyłem ładnego gola. Chcieliśmy ze Szkotami wygrać, ale choć się nie udało, to cieszymy się z przejścia do następnej rundy - mówił Dudek, który zaraz po przylocie udzielał pierwszych wywiadów.

W III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej Śląsk zagra z Lokomotiwem Sofia. Pierwszy mecz w czwartek we Wrocławiu.