Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Śląsk vs Dundee - kiedyś 2:7, dziś 55:45

3 : 2
Informacje
Liga Europejska 2011/12 - 2. runda kw.
Czwartek 21.07.2011 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Dundee United
3
0
3
Śląsk Wrocław
1
1
2
Składy i szczegóły
Dundee United
Bramki:
Russell (2 min.), Goodwillie (5 min.), Daly (44 min.- rzut karny)
Kartki::
Russell (żółta), Dixon (żółta), Flood (żółta)
Skład:
Pernis, Watson, Dillon, Kenneth, Dixon, Russell , Severin (Swanson 79'), Rankin, Flood, Daly, Goodwillie
Śląsk Wrocław
Bramki:
Elsner (15 min.), Dudek (74 min.)
Kartki::
Kelemen (żółta)
Skład:
Kelemen, Socha, Celeban, Pietrasiak, Spahić, Gancarczyk (Sobota 63'), Dudek, Sztylka, Elsner, Ćwielong (Voskamp 35'), Mila
?He get's the ball, and scores a goal, Dariusz the Pole? (Bierze piłkę, strzela gola, Dariusz Polak) - śpiewali o nim kibice, kiedy strzelił bramkę Dundee United. Dziś Dariusz Adamczuk, były piłkarz Dundee FC, wierzy, że w jego ślady pójdą gracze Śląska Wrocław i pokonają United w II rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Relacja Zczuba i na żywo od 20:40 na Sport.pl
Z byłym reprezentantem Polski Dariuszem Adamczukiem rozmawia Piotr Kalisz.

Wrzesień 1998 roku. Dundee United prowadzi w 90. minucie wyjazdowego meczu z Dundee FC 2:1. Wtem do piłki podbiega Adamczuk i strzałem głową daje swojej drużynie remis. Pamięta to pan?

- Oczywiście. Ostatnia akcja meczu, derby Dundee, gdzie stadiony obu drużyn dzieli zaledwie 200 metrów, a ja zostaję bohaterem. Obejrzałem sobie tego gola niedawno w internecie. Superwspomnienia.

Niewykluczone, że dzisiaj Śląsk będzie potrzebował takiego gola. Jaką radę dałby pan piłkarzom Oresta Lenczyka przed rewanżem w Szkocji?

- Grajcie bez kompleksów. We Wrocławiu było 1:0, Śląsk ma niezłą zaliczkę i im dłużej będzie utrzymywać się bezbramkowy remis, tym łatwiej będzie Szkotów kontrować.

Możemy się spodziewać, że Dundee zaatakuje już od pierwszej minuty?

- Zdecydowanie. Nie będzie żadnej kalkulacji. To nie będzie łatwy mecz. Prawdopodobnie zabraknie kontuzjowanego Cristiana Diaza, który przed tygodniem niemiłosiernie kręcił obrońcami Dundee. Dużym osłabieniem będzie też brak Przemysława Kaźmierczaka. Byłby przydatny, chociażby z tego względu, że Śląsk może spodziewać się wielu wrzutek w pole karne. Kibice Dundee chcą, żeby piłka była jak najczęściej pod bramką rywali. Piłkarze muszą atakować.

Jaka atmosfera panuje na Tannadice Park?

- Nie jest to jakiś kocioł, w rodzaju Ibrox, stadionu Glasgow Rangers, gdzie mieści się 50 tysięcy kibiców, czy o 10 tysięcy większej areny Celtiku. Jest bardziej kameralnie - 15 tysięcy miejsc, trybuny blisko murawy. Gracze Śląska powinni się tu bardzo dobrze czuć. Zresztą dla polskich piłkarzy gra na boiskach Wysp Brytyjskich to sama przyjemność.

Której drużynie daje pan większe szanse na awans?

- O to samo zapytał mnie dziennikarz jednej ze szkockich gazet. Powiedziałem mu, że przed dwumeczem dawałem Śląskowi na awans 40 procent, a Dundee - 60, a teraz oceniam te szanse na 55:45 dla polskiego zespołu.

Szkoci wierzą, że może dojść do powtórki z 1980 roku, kiedy Dundee rozgromiło prowadzony przez Lenczyka Śląsk 7:2?

- Raczej zastanawiają się, jaką formę fizyczną będą mieli ich piłkarze. Bo w pierwszym spotkaniu ten młody zespół nie wyglądał dobrze, grał bez polotu. Prawdopodobnie gracze Dundee są jeszcze na etapie ciężkich fizycznych przygotowań. Rok temu z tego powodu odpadła z pucharów Wisła Kraków. Bo każdy trener przygotowuje drużynę na cały sezon i zdarza się, że ktoś, kto nie ma wystarczająco doświadczenia, może przetrenować zawodników.

Po meczu we Wrocławiu trener Peter Houston narzekał na polskie futbolówki i zapewniał, że swoimi Szkoci zagrają lepiej.

- Tam cała liga gra piłkami Mitre. Na pewno to będzie atut graczy Dundee, bo nimi trenują. Wiedzą, jak układać stopę, jak ta piłka zachowuje się w powietrzu. Ale dla mnie nie było żadnej różnicy. Oczywiście grałem starszym modelem, może nowy jest jakiś specyficzny. Ale skoro ta piłka jest dopuszczana do rozgrywek międzynarodowych, to musi być w porządku.

A grał pan kiedyś w takim meczu, w którym piłka była tak fatalna, że mogła zaważyć o wyniku?

- Ze dwadzieścia lat temu to były takie kartofle, że czasami naprawdę nie dało się grać (śmiech). Ale teraz jesteśmy już w innym świecie, nie ma złych piłek.

Dundee United - Śląsk Wrocław, godz. 20.45, Polsat

Adopcje zwierząt