Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Janota jest już blisko Lechii

Michał Janota w przyszłym sezonie będzie prawdopodobnie piłkarzem Lechii Gdańsk. - Rozmowy kontraktowe są zaawansowane, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem - mówi zawodnik
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Niespełna 20-letni Janota od 2006 r. był piłkarzem Feyenoordu Rotterdam. Choć wyróżniał się w grupach młodzieżowych tego klubu, w seniorskim zespole rozegrał tylko dziewięć meczów (zdobył dwie bramki). Sezon 2009/2010 spędził na wypożyczeniu w I-ligowym (podobnie jak w Polsce jest to drugi szczebel rozgrywek) Excelsiorze Rotterdam. W 29 meczach strzelił 7 goli. - 30 czerwca kończy mi się kontrakt z Feyenoordem, będę więc wolnym zawodnikiem - mówi Janota. - Mam kilka propozycji z klubów holenderskich oraz rosyjskich, ale nie ukrywam, że poważnie myślę o powrocie do ojczyzny. Moim marzeniem jest gra w reprezentacji, a trener Franciszek Smuda nie boi się powoływać do kadry młodych piłkarzy. W polskiej ekstraklasie miałbym większą okazję pokazać się selekcjonerowi niż np. w I lidze holenderskiej - podkreśla Janota, który najlepiej czuje się na pozycji ofensywnego pomocnika, ale może też grać jako skrzydłowy.

Nieimponujący warunkami fizycznymi piłkarz (171 cm wzrostu) do Lechii przymierzany jest już od kilku miesięcy. Temat narodził się w grudniu ubiegłego roku podczas pobytu trenera biało-zielonych Tomasza Kafarskiego na stażu w Feyenoordzie. Wówczas Janota postanowił, że przez pół roku pogra jeszcze w Holandii, teraz wreszcie pojawił się w Gdańsku. - Na razie się rozglądam, wszystko jest dla mnie nowe - mówi Janota. - Z piłkarzami Lechii jeszcze nie złapałem większego kontaktu, ale widzę, że grupa jest fajna i prezentuje niezłe umiejętności piłkarskie. Zresztą śledziłem ich występy na wiosnę i wiem, że Lechia ma za sobą dobry sezon i dalej chce iść w górę. Podoba mi się też stadion i miasto, więc jak na razie są same pozytywy. Jednak dopóki nie złożę podpisu pod kontraktem, nie mogę powiedzieć, że na pewno będę piłkarzem Lechii - podkreśla Janota. Sprawy nie przesądza również trener Kafarski. - Michał przyjechał na rekonesans, żeby zobaczyć, jak wygląda drużyna, jak wygląda klub. Również dla mnie ma to być potwierdzenie, czy Janota odnajdzie się w naszym zespole. Co prawda sporo już o sobie wiemy, ale zanim postawimy kropkę nad "i", warto się poznać jeszcze lepiej. Jednak sam fakt, że Michał jest tu z nami, o czymś świadczy, finalizacja rozmów jest blisko - podkreśla Kafarski.

Na wczorajszym treningu pojawiła się również czwórka testowanych zawodników: Serb Stevan Racić, Chorwat Petar Basić, Albańczyk Renato Arapi oraz Daniel Sikorski. - Na razie wygląda to nieźle - mówi trener Kafarski. - Wszyscy zawodnicy przeszli dzisiejszy pierwszy test, a coś więcej będę mógł o nich powiedzieć po środowej wewnętrznej gierce. Ale już na pierwszy rzut oka widać, że nie są to przypadkowi piłkarze, zresztą byli oni obserwowani przez naszych skautów i mniej więcej znamy ich charakterystyki - wyjaśnia szkoleniowiec.

Cała czwórka zostanie w Gdańsku do czwartku, wówczas wyjaśni się ich przyszłość w Lechii. - Wszystkie warianty są możliwe. Na razie się przyglądam, być może ktoś z tych zawodników pojedzie z nami na obóz przygotowawczy. Poczekajmy jeszcze dwa dni - podsumowuje Kafarski.

Kogo testuje Lechia?

Renato Arapi (Albania), 23 lata, lewy obrońca

Wielokrotny młodzieżowy reprezentant Albanii, powołany na najbliższe zgrupowanie seniorskiej kadry tego kraju. Naturalnie lewonożny, z dużymi inklinacjami do gry ofensywnej. W ostatnim sezonie ze swoim klubem Besa Kavaje wywalczył Puchar Albanii, zdobywając w finale jedną z bramek.

Petar Basić (Chorwacja), 25 lat, lewy obrońca

Sylwetką bardziej przypomina rugbistę, ale z piłką przy nodze radzi sobie całkiem nieźle. Przebojowy, z ciągiem na bramkę i mocnym strzałem. Ma za sobą występy w chorwackiej ekstraklasie, ale ostatni sezon spędził w drugoligowym NK Junak Sinj. Do Lechii polecił go były dyrektor sportowy gdańskiego klubu Radosław Michalski.

Stevan Racić (Serbia), 26 lat, napastnik

Typowy środkowy napastnik. Imponuje posturą (193 cm), ale również umiejętnością zastawiania i gry tyłem do bramki. Z racji wzrostu świetny w pojedynkach powietrznych. Ostatnie pół roku spędził w lidze serbskiej w FK Javor Ivanjica (w 12 meczach zdobył 3 bramki). Ma również za sobą epizod w lidze koreańskiej (Daejeon Citizen).

Daniel Sikorski, 22 lata, napastnik

Jest synem byłego piłkarza Legii Warszawa Witolda, ale urodził się w Austrii i barwy tego kraju reprezentował w czasach juniorskich. Od pięciu lat gra w rezerwach Bayernu Monachium. Szybki, przebojowy, z umiejętnością gry jeden na jeden. Zanim przyjechał do Gdańska, był na testach w Śląsku Wrocław.

Serb, Albańczyk i Polak na testach w Lechii Gdańsk »


Więcej o: