Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czteropak z Nigerii, Izraelczyk z brzuszkiem i greccy turyści... Jak Lechia Gdańsk testuje piłkarzy

W czwartek na testach w Lechii Gdańsk pojawił się Chorwat Antonio Cagalj, który ostatnio występował w III-ligowym NK Omis. To nie pierwszy przypadek, kiedy gdański klub sprawdza piłkarza o - delikatnie mówiąc - niezbyt imponującym CV. W przeszłości o angaż w Gdańsku walczyli równie anonimowi zawodnicy.
Dimitris Skliopidis i Alexis Konstantinidis

Dwóch Greków przyjechało do Gdańska w maju 2010 r. Podobno tylko po to, aby... urozmaicić sparing Lechii w Chojnicach.

- Ich występ to tylko taka ciekawostka - nie ukrywał ówczesny trener Lechii Tomasz Kafarski. - To nawet nie były testy. Z okazji jubileuszu Chojniczanki chcieliśmy zrobić miejscowym jakąś niespodziankę i przywieźliśmy Greków. Ale na temat ich umiejętności piłkarskich nie chciałbym się nawet wypowiadać.

Obaj zawodnicy zostali od razu odesłani z powrotem, tymczasem jeden z nich dziś radzi sobie całkiem nieźle. Mowa o prawym obrońcy Dimitrisie Skliopidisie, który jest piłkarzem klubu greckiej ekstraklasy Panthrakikos i w obecnym sezonie zagrał w 10 meczach (na 16 kolejek). Z kolei ofensywny pomocnik Alexis Konstantinidis przepadł bez wieści.

Czteropak z Nigerii

Latem 2010 r. na testy do Lechii przyjechało czterech Nigeryjczyków poleconych przez agencję GOL International, należącą do słynnego menedżera Pini Zahaviego - wówczas współpracującego z Lechią. Ich statystyki w nigeryjskiej ekstraklasie - bez wątpliwości bardzo mocno podkręcone - wręcz powalały na kolana. Niech przemówią liczby z oficjalnego komunikatu klubu:

- napastnik Benjamin Ifeanyi w 161 meczach ligowych zdobył 123 gole, w kadrze Nigerii do lat 23 zagrał 16 razy i zdobył dziewięć goli

- pomocnik Collins Chukwumaobim Nwaneri, piłkarz Gateway FC, w 189 meczach zdobył 142 gole, zaliczył też 13 meczów w nigeryjskiej kadrze B, strzelił osiem goli

- lewy pomocnik Ismaila Alamin z Enyimba FC zaliczył 148 występów, w których 91 razy wpisał się na listę strzelców, ma za sobą grę w kadrze Nigerii do lat 23 (sześć goli w 13 meczach) i kadrze do lat 20 (21 meczów, 12 goli)

- lewy obrońca Ariyo Dapo, zawodnik Fame FC, który zagrał w 139 meczach ligowych i 13 razy pokonał bramkarza rywali, grał też w kadrze Nigerii do lat 20 (dziewięć meczów, jeden gol)

Gdyby to wszystko okazało się prawdą, Lechia bez problemu podbiłaby ekstraklasę. Po bliższym przyjrzeniu okazało się jednak, że cała czwórka ma mgliste pojęcie o grze w piłkę i szybko została odesłana do domu. Co robią teraz? Nie sposób ich namierzyć, ale pewnie dalej śrubują statystki w lidze nigeryjskiej.

Idan Srur

Izraelczyk, były piłkarz m.in. Hapoelu Tel-Awiw, pojawił się w Gdańsku w czerwcu 2010 r. Przyjechał na własny koszt wraz ze swoim menedżerem i liczył na angaż w Lechii. Kłopot w tym, że w zaprezentowaniu pełni umiejętności przeszkadzał mu... pokaźny brzuszek.

- Widać było, że dwa lata temu był to dobry pomocnik. Teraz jest zapuszczony, a my nie mamy czasu, aby przywracać go do formy - ocenił jego występ w jednym ze sparingów trener Kafarski.

W tej chwili Srur znajduje się na peryferiach wielkiej piłki, jest zawodnikiem izraelskiego klubu II ligi Sektzia Nes Tziona.

Petar Basić

Chorwacki pomocnik, który na testy do Lechii przyjechał w maju 2010 r. jako piłkarz II-ligowego klubu Junak Sinj. Wcześniej miał epizody w ekstraklasie swojego kraju, a także w węgierskim zespole o wdzięcznej nazwie Lombard Papa. Podczas testów w Gdańsku zaimponował przede wszystkim potężną sylwetką, gorzej było z umiejętnościami piłkarskimi.

Po oblaniu testów w Lechii wrócił do kraju, gdzie kopał piłkę w klubach II i III ligi, aż w końcu w połowie 2012 r. podpisał kontrakt życia w litewskim Atlantasie Kłajpeda. Zespół ten zakończył ostatnie rozgrywki na 8. miejscu (tamtejsza liga gra systemem wiosna-jesień), a Basić zdążył rozegrać w barwach nowego klubu 11 meczów i zdobył nawet jedną bramkę.

Teddy Niziołek i Johnny Arteaga

Dwójka anonimowych przybyszów zza wielkiej wody (Niziołek jest Amerykaninem, natomiast Arteaga Kolumbijczykiem, ale piłkę kopał w USA) latem 2010 r. niespodziewanie pojawiła się na zgrupowaniu Lechii w Gutowie Małym. Czego tam szukali, ciężko zgadnąć, szanse na grę w gdańskim zespole mieli bowiem mizerne. Oczywiście szybko im podziękowano.

Niziołek wrócił do USA, gdzie dziś jest gwiazdą rozgrywek amatorskich, a w jednym z meczów zdobył nawet niesamowitą bramkę, która zrobiła furorę na YouTubie. Kilka miesięcy temu ponownie próbował szczęścia w Trójmieście, tym razem w Arce Gdynia, ale znów nie zdołał przekonać do siebie sztabu szkoleniowego.

Z kolei Arteaga ruszył w Polskę i znalazł pracę w IV-ligowym ŁKS Łomża. Tam kolumbijski napastnik był czołowym zawodnikiem zespołu (zdobył sześć goli w 12 meczach), ale po pół roku postanowił wrócić do USA. Przez kilka miesięcy występował w zespole niższej ligi FC New York, gdzie spisywał się na tyle dobrze, że dostał propozycję z klubu MLS New York Red Bulls. W zespole, którego gwiazdą jest Thierry Henry, zagrał nawet w pięciu meczach, ale w listopadzie ubiegłego roku został zwolniony.

Kent Havard Eriksen

Norweski napastnik, którego Lechia testowała w czerwcu 2012 r., mimo że ten kilka miesięcy wcześniej nie przekonał do siebie trenerów... II-ligowej Bytovii. Podobnie było oczywiście w Lechii, ale czy mogło być inaczej, skoro w CV Eriksena widniały absolutnie anonimowe nazwy norweskich klubów oraz wzmianka o epizodzie w angielskim Bournemouth. Obecnie Eriksen gra w norweskiej III lidze w klubie Elverum Fotball.

John Wilfried Siessima Karambiri

Historia sprzed kilku tygodni. Karambiriego (pseudonim Karabin) polecił do Lechii Abdou Razack Traore, który powoli szykował się już wtedy do odejścia z klubu. Teoretycznie mógł to być jego następca, jednak szybko okazało się, że różnica umiejętności między tymi piłkarzami jest kolosalna. W sumie nie ma się czemu dziwić, w końcu 21-letni Karambiri nigdy nie grał w zawodowym klubie, był jedynie członkiem jednej z Akademii Piłkarskich w Burkina Faso.

Czy któryś z tych piłkarzy mógł się przydać Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Czteropak z Nigerii, Izraelczyk z brzuszkiem i greccy turyści... Jak Lechia Gdańsk testuje piłkarzy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX