Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PNA. Blatter po zamieszkach oskarża zachodnie media: "Nie rozmawiamy już o księżniczkach biorących ślub"

Prezydent FIFA Sepp Blatter oraz prezydent CAF [Afrykańska Konfederacja Piłkarska] Issa Hayatou oskarżyli zachodnie media o niewłaściwe relacjonowanie wydarzeń z czwartkowych zamieszek podczas meczu Gwinea Równikowa - Ghana. Padły nowe słowa, że "Europejczycy kontynuują kolonizację Afryki".
Półfinał Pucharu Narodów Afryki został przerwany w 82. minucie, gdy gospodarze przegrywali już 0-3. Kibice Ghany wbiegli na boisko i skryli się za jedną z bramek, gdyż fani gospodarzy obrzucali ich butelkami, kamieniami czy szkłem. Nad boiskiem latał helikopter (zaledwie 20 metrów nad nim!), by przepędzić kibiców z trybun, użyty został również gaz łzawiący. Zamieszki były kontynuowane poza stadionem. Jeden z ghańskich oficjeli stwierdził, że wyglądało to jak "strefa wojny". Mecz został w końcu dokończony.

Pomimo to Blatter i Hayatou na konferencji prasowej oskarżyli Europejczyków o wyolbrzymianie sprawy. - Prasa zawsze dramatyzuje, zwłaszcza ta zachodnia. Gdy coś złego zdarza się w Europie, mówią, że to zwykły błąd. A gdy coś złego zdarza się w Afryce, zaczynają mówić o korupcji - powiedział Hayatou. - Co się stało w meczu Serbii z Włochami? - zapytał, mając na myśli mecz eliminacji Euro 2012, który został odwołany ze względu na zamieszki na trybunach wywołane przez Serbów. - To samo stało się tutaj, ale gdy chodzi o Afrykę, ukazywane jest to od razu jako coś innego. To nieważne, że to półfinał. To mecz piłkarski. Zachodnie media przyjechały wyłącznie po to, by kontynuować kolonizację.

Blatter poparł Hayatou. - Media odgrywają ważną rolę, ale u podstaw musi stać szacunek oraz fair play. Dzisiaj świat oparty jest na gazetach, telewizji, przez co mówi się wyłącznie o morderstwach. Nie rozmawiamy już o księżniczkach biorących ślub.

Te słowa sarkastycznie skomentował na Twitterze Jonathan Wilson, brytyjski dziennikarz obecny na turnieju. - Jestem zawstydzony tym, że relacjonowałem zamieszki, które śledziłem w Malabo, zamiast szukać księżniczki biorącej ślub.

Po wszystkim Blatter pogratulował Gwinei Równikowej organizacji turnieju, choć gospodarze już po ćwierćfinale z Tunezją zostali ukarani za niewłaściwe zabezpieczenia. Przed półfinałem mieli je wzmocnić. Za zamieszki Gwinea Równikowa została ukarana prawie 100 tys. dolarów kary oraz musi zapłacić za opiekę medyczną nad 36 rannymi kibicami z Ghany.

Trudno jednak podejrzewać, by Blatter krytykował Afrykę. W maju odbędą się wybory na prezydenta FIFA, a CAF już udzieliło mu oficjalnego poparcia. - Afryka stoi za Blatterem. Na naszym kontynencie jest bardzo popularny - stwierdził Kwesi Nyantakyi, prezydent ghańskiej federacji piłkarskiej oraz członek komitetu wykonawczego CAF.

Gospodarze w meczu o 3. miejsce zagrali z Demokratyczną Republiką Konga. By uniknąć jakichkolwiek problemów, na stadion wpuszczono zaledwie 500 kibiców. Gwinea Równikowa przegrała po rzutach karnych i zajęła 4. miejsce.

"Gwinea Równikowa Katarem Afryki", czyli sędziowski skandal w PNA [ZDJĘCIA]