Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mateusz Borek rzuca wyzwanie dziennikarzowi Sport.pl: Jak się Pan tak zna na afrykańskiej piłce, zapraszam do komentowania

Jeśli czuje się Pan na siłach, zapraszam do ?dziupli? Eurosportu w poniedziałek o godz. 19. Będzie łączona transmisja meczów Sudan - Burkina Faso i Wybrzeże Kości Słoniowej - Angola. Oddam stołek i gażę. Pan pokaże klasę, a ja to z przyjemnością opiszę. Tak Mateusz Borek odpowiada na zarzuty Piotra Płatka, który skrytykował komentarz czwartkowego meczu Burkina Faso - WKS.
"Jak naprawdę nazywa się najlepszy napastnik Górnika Zabrze? Afrykańskie imię Nakoulmy na zawsze zapamiętają komentatorzy Eurosportu. Mateusz Borek, uznany komentator telewizyjny, czwartkowy mecz Burkina Faso z Wybrzeżem Kości Słoniowej zapamięta zapewne na długo. Borek wspólnie z trenerem Andrzejem Strejlauem komentowali mecz dla stacji Eurosport. Jeszcze przed spotkaniem Borek zapowiedział, że Prejuce Nakoulma z Górnika Zabrze i Abdou Razak Traore z Lechii Gdańsk nie znaleźli się w wyjściowym składzie Burkina Faso. Doświadczony komentator nie zauważył nawet, gdy kamera pokazała Nakoulmę stojącego na płycie boiska w trakcie rozgrywania hymnu. Dopiero około piątej minuty meczu duet ekspertów zorientował się, że Nakoulma jednak gra. Wtedy zaczęły się narzekania na realizatorów, że nie pokazali nazwiska piłkarza na ekranie. Tymczasem całe zamieszanie spowodowało afrykańskie imię piłkarza (...). Po przerwie duet Borek - Strejlau wywoływał co raz Abdou Razaka Traore i dziwił się, że jeszcze nie wpuszczono go na boisko. Tymczasem, co łatwo było sprawdzić na internetowej stronie CAF, gracza Lechii w ogóle nie było w meczowym zestawieniu. Na ławce rezerwowych siedział Traore, ale Bertrand, utalentowany siedemnastolatek, który przebywał nawet na testach w Chelsea" - pisał Płatek w tekście dla Sport.pl.

Borek odpowiedział dziennikarzowi i zaprosił go na sprawdzenie swoich sił w komentarzu. Oto treść tekstu Borka:

"Generalnie nie odpowiadam na zaczepki ani na krytykę, bo wykonuję zawód, który podlega ocenie publiczności. Widz ma święte prawo krytykować, pod warunkiem, że rozmawiamy na argumenty, a nie kogoś obrażamy.

Zaczepił mnie Piotr Płatek i wypalił jak kulą w płot. Zarzucił mi, że nie znam z twarzy Nakoulmy. Bzdura. I to kosmiczna. Myślę, że widziałem go na żywo dużo wcześniej niż Płatek, kiedy Prejuce grał jeszcze w Łęcznej.

Ale po kolei. 26 stycznia komentowałem z Andrzejem Strejlauem mecz Pucharu Narodów Afryki: WKS - Burkina Faso. Turnieje afrykańskie są specyficznie w obsłudze telewizyjnej, zwłaszcza kiedy komentator nie siedzi na stadionie, tylko przed telewizorem w"dziupli" w Warszawie. Nie dostajemy składów, nazwiska są różne, często nie zgadzają się numery, a zestawienia drużyn na oficjalnej stronie turnieju pojawiają się kilkanaście, bądź kilkadziesiąt minut po rozpoczęciu spotkania. W zasadzie przed każdą transmisją wertujemy dziesiątki stron internetowych w poszukiwaniu właściwych składów. Jeśli chodzi o turniej rozgrywany na boiskach Gabony i Gwinei Równikowej, najbardziej wiarygodną stroną jest dla nas soccerway.com. Tam błędów raczej nie ma.

Pół godziny przed meczem pojawiły się na tej właśnie stronie zestawienia drużyn. Nakoulma i Abdou Razak Traore przedstawieni byli jako gracze ławki rezerwowych. Weszliśmy na antenę kilka minut przed rozpoczęciem meczu. Przywitaliśmy widzów, zapowiedzieliśmy hymny i spuściliśmy wzrok z ekranu by jeszcze raz "ustawić" drużyny taktycznie na papierze, więc chyba zrozumiałe, że nie widziałem twarzy Nakoulmy, skoro słuchaliśmy hymnów nie patrząc w telewizor. Po chwili pojawiła się grafika Eurosportu, gdzie Nakoulmy też nie było. W pierwszej akcji Burkina Faso, mniej więcej w 2 minucie, zobaczyliśmy "Prezesa", który wszedł w miejsce awizowanego przez soccerway.com Djakaridji Kone z Dynama Bukareszt.

Płatek pisze, że Traore ostatecznie nie było w protokole meczowym, co łatwo można było sprawdzić w protokole meczowym CAF. Rzeczywiście, łatwo tak pisać, tyle że po meczu, a nie przed jego rozpoczęciem.

Płatek zarzuca nam jeszcze, że nie znaliśmy kolejnego imienia Prejuca Nakoulmy - Nguimbe, który był rzekomo na grafice. Z całym szacunkiem dla napastnika Górnika, ale coś jeszcze musi w piłce zrobić, żeby kibice znali jego wszystkie imiona tak, jak tych największych: Diego Armando Maradona, Luis Nazario de Lima Ronaldo czy Edson Arantes de Nascimento - Pele.

Dlatego mam propozycję. Niech Pan napiszę kilka analitycznych tekstów o klubach śląskich, a nie udaje eksperta od piłki afrykańskiej. Chyba, że czuje się Pan na siłach, to zapraszam do "dziupli" Eurosportu w poniedziałek na godz. 19. Na łączoną transmisję meczów Sudan - Burkina Faso i WKS - Angola. Oddam stołek i gażę. Pan pokaże klasę, a ja to z przyjemnością opiszę.

Pozdrowienia dla wszystkich oglądających 28. PNA".