Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ruch Chorzów znalazł prezesa klubu w telewizji

Katarzyna Sobstyl, prezes Ruchu Chorzów pozostaje w zarządzie, ale jej miejsce zajmuje Miłosz Stawecki - były dyrektor TVP Katowice. Kiedy? Może już w czwartek - podczas posiedzenia rady nadzorczej spółki. A już najpóźniej po sezonie. Po co? Trudno zrozumieć.
Nie raz wytykałem błędy prezes Sobstyl. Kibice z Chorzowa od początku traktują ją nieufnie, bo na dodatek pochodzi z zagłębiowskiej Dąbrowy Górniczej. Gdy jednak przygotowałem bilans jej pięcioletnich rządów, to oceniłem ją na plus. Pomogła zredukować wielomilionowe zadłużenie. Wygrała spór ZUS-em.

Nie mam pojęcia, kto wymyślił Staweckiego, ale argument o tym, że Ruch potrzebuje teraz specjalisty od produkcji telewizyjnego show, by zapełnić Stadion Śląski, zupełnie do mnie nie trafia. Gdyby to było takie proste... Bilety na Wielkie Derby Śląska zostały wyprzedane z powodu meczu z Górnikiem Zabrze czy może poprzedzającego go koncertu wygwizdanej przez publikę Dody?

W radzie nadzorczej klubu też nie ma jednomyślności w sprawie prezesa. Janusz Paterman, członek rady, zawsze powtarza, że klubem powinien kierować człowiek, który "żyje na i dla Ruchu". Myślę, że Paterman podniesie rękę za Sobstyl, a nawet za "dyżurnym" prezesem chorzowskich kibiców, skonfliktowanym z aktualnymi władzami - Mariuszem Śrutwą, a Staweckiemu swojego poparcia nie da. Czy właśnie tego, kolejnej wojenki akcjonariuszy, potrzebuje dziś Ruch?