Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ruch jest zły. Ligowy terminarz ustawiony pod Legię?

Zwycięzca starcia niebieskich z Legią będzie już prawie pewny miejsca na podium ekstraklasy! - Już się cieszę na ten mecz. W końcu przekonamy się, kto jest lepszy - zapowiada Wojciech Grzyb z Ruchu.
Sobotnie spotkanie na Cichej może pozbawić jedną z drużyn medali na koniec sezonu. Na razie w gorszej sytuacji jest Ruch, który jednak traci do Legii tylko jeden punkt. - Zastanawiam się nad tą Legią i im o niej dłużej myślę, tym większą jest ona dla mnie zagadką. Weźmy jej ostatni mecz z Koroną Kielce. Legioniści wygrali, chociaż wcale nie byli lepsi. Takich spotkań było więcej. Chociażby to niedawne z Piastem Gliwice - przypomina Grzyb, doświadczony pomocnik chorzowskiej drużyny. Piotr Stawarczyk, stoper Ruchu, twierdzi, że Legia jest teraz skuteczniejsza niż w meczach Pucharu Polski. Wtedy górą byli niebiescy.

Przed spotkaniem na Cichej sporo rozmawia się o terminarzu rozgrywek. Ten rzeczywiście nie jest najszczęśliwszy dla Ruchu. Legia, która rozegrała swój ostatni mecz w poniedziałek ma dwa dni więcej na odpoczynek niż niebiescy. - Ten terminarz to jakieś nieporozumienie. Skandal po prostu - denerwuje się trener Waldemar Fornalik. - Ledwo wróciliśmy z Gdańska, a już musieliśmy grać z Polonią Bytom. Teraz zagramy z Legią, a już we wtorek czeka nas wyjazd do Szczecina na półfinał Pucharu Polski, a zaraz potem do Białegostoku. Non stop dalekie, męczące podróże autokarem - podkreśla trener. Stawarczyk, który ma 193 cm wzrostu, przyznaje, że w autobusie nie ma gdzie wyciągnąć długich nóg, ale nie narzeka. - Ja tam lubię grać mecz za meczem - uśmiecha się obrońca niebieskich.

Po meczu z Polonią Bytom chorzowianie będą głównie regenerować siły. Piłkarze Legii powinni jednak pamiętać, że niebiescy są w stanie zabiegać każdego rywala. Ostatnio przekonały się o tym Odra Wodzisław, Polonia i Lechia Gdańsk, które w drugich połowach modliły się, by rywal chociaż trochę zwolnił i nie karcił ich kolejnym golem.

- Gdy mówi się o czołówce ligi, to jesteśmy ciągle pomijani. Tymczasem potrafimy stworzyć takie samo widowisko jak Lech, Wisła czy Legia. Jesienią meczem rundy wcale nie było spotkanie kogoś z tej trójki. Tak okrzyknięto nasz mecz z Polonią Bytom. W sobotę też będzie ciekawie. Spotkanie z Legią może zdrowo namieszać w tabeli - uważa Grzyb.

- To konsekwentne pomijanie Ruchu jest krzywdzące. Rozegraliśmy przynajmniej kilka porywających spotkań. Miło wspominam szczególnie mecz z Jagiellonią (5:2). Potrafimy długo utrzymywać się przy piłce. Przyjemnie obserwuje się naszych piłkarzy, którzy są na pewno lepszymi zawodnikami niż na początku sezonu - mówi Fornalik.

W sobotnim meczu Ruch będzie musiał sobie poradzić bez Rafała Grodzickiego. Podstawowy stoper niebieskich zachował się bardzo nieodpowiedzialnie. Pauzuje za żółtą kartkę, jaką otrzymał za dyskusje z sędzią. Na środek obrony zapewne wróci Maciej Sadlok. Wtedy trzeba będzie jednak znaleźć zastępstwo na stronę lewą. Czas na Ariela Jakubowskiego? Nie w pełni sił wciąż są Marcin Zając i Andrzej Niedzielan, chociaż w klubie wierzą, że może znajdą się w meczowej kadrze.

Początek sobotniego spotkania o godzinie 18.15.