Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mariusz Klimek: Ruchu nie zostawię

Właściciel chorzowskiego klubu sprzedał pakiet większościowy akcji niebieskiej spółki warszawskiej firmie Varexpol. Co ciekawe właśnie ta firma zatrudnia na etatach chorzowskich piłkarzy

Czadoblog o sytuacji w Ruchu: Ale zasieki!



O transakcji poinformowała Komisja Nadzoru Finansowego. Do sprzedaży doszło już 8 października. Varexpol to firma, z którą Klimek współpracuje. - Personalnie nie jestem już głównym udziałowcem Ruchu, ale otrzymałem od Varexpolu upoważnienie i pełnomocnictwa, które pozwalają mi zarządzać klubem na dotychczasowych zasadach - zapewnia Klimek.

Kibice niebieskich mnożą pytania, starając się dociec, czym zajmuje się Varexpol (firma nie ma strony internetowej). - To poważna firma działająca na rynku nieruchomości i szeroko rozumianego marketingu. Sprzedaż tych akcji to dobra wiadomość dla Ruchu - podkreśla Klimek.

Varexpol nie jest też obcy piłkarzom niebieskich, którzy zdradzają, że to właśnie ta firma ich zatrudnia.

W raporcie KNF znalazł się też zapis, że 3 703 500 sztuk sprzedanych, imiennych akcji Klimka jest "zastawione i stanowi zabezpieczenie zaciągniętych zobowiązań". Chodzi o kredyt. - To nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie klubu - wyjaśnia były właściciel Ruchu.

Przypomnijmy, że jeszcze latem Klimek otwarcie mówił o sprzedaży akcji Januszowi Patermanowi, członkowi rady nadzorczej niebieskiej spółki.

Paterman podkreśla, że jego plany się nie zmieniają. - Po powrocie Mariusza Klimka z Chin siadamy do rozmów. Wierzę, że wciąż gramy w tej samej drużynie i zależy nam tylko na dobru Ruchu - mówi.

Czy na przedłużające się negocjacje może mieć wpływ fakt, że wciąż nie rozstrzygnięto, czy spółka nie będzie musiała płacić długów wobec ZUS-u, których narobiło przed laty stowarzyszenie? - To nie jest problem, z którym nie można sobie poradzić - mówi Klimek.

- Chociaż jestem osiem tysięcy kilometrów od Chorzowa, nie przestaję myśleć o Ruchu. Co najmniej trzy godziny dziennie poświęcam klubowi. Jestem w stałym kontakcie z trenerem, z działaczami. Przeżyłem z Ruchem najgorsze, a teraz cieszę się z kolejnych zwycięstw, udanych transferów i dobrej gry naszej młodzieży - dodaje.

Klimek jest też zadowolony ze zmian w radzie nadzorczej niebieskiej spółki, do której dołączyli Dariusz Gęsior i Mariusz Jabłoński, oraz uchwały o nowej emisji akcji, która może doprowadzić do zmiany właściciela klubu. Wobec ostatnich decyzji Klimka zaskakująco brzmi deklaracja, że i on jest zainteresowany zakupem tych akcji. Czy podobnie postąpi też Varexpol? - Tego dziś nie wiem - kończy.

Oświadczenie Mariusza Klimka

Szanowni piłkarze, kibice, działacze i wszyscy miłośnicy piłki nożnej. Pragnę Was poinformować, że od 8 października 2009 nie jestem już akcjonariuszem Ruchu Chorzów. Nadal jednak będę zasiadał w radzie nadzorczej naszego klubu i nadal z największym poświęceniem będę uczestniczył w jego życiu. Wraz z Wami udało mi się uratować nasz ukochany klub przed zniknięciem z piłkarskiej mapy Polski, Ruch znowu jest wielki, zatem zrealizowałem postawiony sobie cel. Dzięki Nam wszystkim: piłkarzom, kibicom, władzom miasta, sponsorom i innym ludziom, dla których Ruch Chorzów był ważny, mogę dziś dumnie powiedzieć - legenda Ruchu trwa i trwać będzie. Czas pokazał, jak wiele osiągnęliśmy, czas pokaże, co jeszcze osiągniemy. Zawsze będę blisko Niebieskich, blisko mojego ukochanego klubu i jak zawsze będę mu życzył jak największych sukcesów.

Z perspektywy czasu widzę, że Ruch nie zawiódł się na swoich kibicach, a wersy naszego hymnu to nie puste słowa: "Hej, Ruchu, nasz, kochany nasz, nie zawiedź nas, nigdy nie opuścimy Cię, i pokaż wszystkim, że Cię stać, zaufaj nam, nie będzie źle".