Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ruch Chorzów doczeka się wizyty Niedzielana?

Niebiescy pokonani w sparingu przez Podbeskidzie. - Wysyłamy czytelny sygnał, że w ekstraklasie dalibyśmy sobie radę - podkreślał trener bielszczan Marcin Brosz. Tymczasem coraz bliżej Chorzowa jest Andrzej Niedzielan
Obie drużyny w sparingu w Dankowicach zagrały w składach zbliżonych do tych, które zapewne zobaczymy w nadchodzącym sezonie. W Ruchu na testach pojawili się co prawda Robert Kuta i Paweł Grischok, ale zamiast w Dankowicach zagrali ...w sparingu Młodej Ekstraklasy w Wolbromiu. 23-letni Grischok to zawodnik rezerw Bayeru Leverkusen. Przed rokiem wraz z bratem Martinem uczestniczył w spotkaniu w polskim konsulacie w Kolonii, gdzie zaproszeni byli obiecujący piłkarze wraz z rodzicami posiadającymi polskie obywatelstwo oraz Jerzy Engel, przedstawiciel PZPN.

Gra Ruchu zupełnie się w sobotę nie kleiła. Zazębiały się natomiast akcje Podbeskidzia, które po cichu liczy, że w przyszłym tygodniu od władz PZPN dostanie szansę gry w barażu o ekstraklasę. W sobotę już do przerwy bielszczanie prowadzili 2:0 po golach Damiana Świerblewskiego. Skrzydłowego Podbeskidzia wyraźnie zmotywowało do lepszej gry wystawienie na listę transferową. - Zmobilizowała mnie głównie żona, ale lista także. Bo ja chcę grać w Podbeskidziu - przyznał Świerblewski.

Po przerwie trener niebieskich Waldemar Fornalik wpuścił na boisko zupełnie nową jedenastkę i gra się wyrównała. Chorzowianie po dwóch trafieniach Łukasza Janoszki doprowadzili nawet do remisu. Kwadrans przed końcem decydujący cios zadał jednak Piotr Bagnicki i Podbeskidzie zasłużenie wygrało. - Wysyłamy czytelny sygnał, że w ekstraklasie dalibyśmy sobie radę - przekonywał trener Brosz.

Poza Świerblewskim niezły mecz rozegrali dwaj zawodnicy z Zimbabwe - Clemence Matawu ma szanse stać się jednym z reżyserów gry Podbeskidzia, a Ndabenculu Ncube zapowiada się równie ciekawie. Nic dziwnego, że jeszcze w sobotę Podbeskidzie podpisało z duetem czarnoskórych piłkarzy roczne kontrakty. Podobnie jak i ze Słowakiem Martinem Matusem.

Dwie godziny po zakończeniu meczu z Ruchem piłkarze Podbeskidzia rozegrali jeszcze jeden sparing. W Dankowicach ich rywalem był czwartoligowy Rekord Bielsko-Biała. Podbeskidzie wystąpiło w rezerwowym składzie z kilkoma piłkarzami testowanymi. Najlepszym zawodnikiem meczu był napastnik Sylwester Patejuk, który ostatnio grał w Nidzie Pińczów. 27-letni piłkarz zdobył jedynego gola meczu.

Trener Fornalik po przegranym sparingu Ruchu długo naradzał się z doktorem Jerzym Wielkoszyńskim, który od lat pomaga w przygotowaniu śląskich drużyn. - Mam wiele zastrzeżeń do naszej gry, szczególnie w pierwszej połowie. Nie tak to sobie zakładaliśmy. Po przerwie było już lepiej - powtarzał Fornalik.

Dankowice już niebawem staną się piłkarskim ośrodkiem z prawdziwego zdarzenia. Na stadionie trwają prace remontowe, które w ciągu miesiąca mają postawić budynek dla piłkarzy Podbeskidzia. - Będzie tu szatnia z prawdziwego zdarzenia, siłownia, pokoje dla masażysty i trenerów, pralnia - wylicza Jerzy Wolas, szef Podbeskidzia. Na razie klub z Dankowic bogaci się na sparingach. Sobotni mecz obejrzało około tysiąca widzów, gospodarze wprowadzili bilety, więc kasa niewielkiego klubu na pewno solidnie się wzmocniła.

Co z Niedzielanem?

Coraz bliżej związania się z Ruchem jest Andrzej Niedzielan. Piłkarz Wisły Kraków ma w poniedziałek przyjechać do Chorzowa, by przejść testy medyczne. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem w środę Niedzielan zagra w niebieskich barwach w sparingu z Jagiellonią Białystok. W poniedziałek na Cichej ma się też pojawić Maciej Scherfchen. Niewykluczone jednak, że 30-letni pomocnik znowu zostanie wypożyczony do innego klubu (wiosną grał w Arce Gdynia). Tego dnia ma się również wyjaśnić, czy Ireneusz Adamski będzie grał nadal w Ruchu. Działacze twierdzą, że na 90 procent nie zagra.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów 3:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Świerblewski (33.), 2:0 Świerblewski (44.), 2:1 Janoszka (48.), 2:2 Janoszka (74.), 3:2 Bagnicki (78.)

Podbeskidzie: Merda - Dancik, Baranowski, Konieczny, Osiński - Malinowski, Ncube, Ocholeche, Świerblewski - Matawu, Bagnicki; Grali ponadto: Góra, Cienciała, Białek, Jarosz, Rocki, Matus.

Ruch: Pilarz - Jakubowski, Sadlok, Stawarczyk, Brzyski - Grzyb, Baran, Nowacki, Brzozowski - Sobiech, Fabus. II połowa: Perdijić - Nykiel, Kieruzel, Grodzicki, Lesik - Feruga, Pulkowski, Straka, Baláz - Sobczak, Janoszka.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Rekord Bielsko-Biała 1:0 (1:0)

Bramka: Patejuk (30.)

Krzysztof Chrapek w Lechu Poznań już strzela ?