Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ruch Chorzów: Grzyb podpisał, Francuz dojechał

Kibice Ruchu odetchnęli. Wojciech Grzyb - kapitan niebieskich i ulubieniec chorzowskich fanów podpisał nowy dwuletni kontrakt. Po raz pierwszy z drużyną trenował też Francuz Mickael Regulant.
O tym, że Grzyb zostanie na Cichej informowaliśmy już w środę. Chociaż rozmowy dotyczące przedłużenia umowy z 35-letnim piłkarzem rozpoczęły się już w lutym, to jeszcze w poniedziałek Grzyb oceniał, że jego szanse na pozostanie w Chorzowie sięgają najwyżej 50 procent. - Od początku podkreślaliśmy, że zależy nam na tym, by Wojtek nadal grał na Cichej - przypomina dyrektor klubu Mirosław Mosór. Grzyb dodaje, że ma wielki sentyment do Ruchu, a jego marzeniem jest zakończenie kariery w niebieskiej koszulce.

Zgodnie z naszymi informacjami do Chorzowa dotarł też Mickael Regulant. 19-latek urodził się w miasteczku Thionville w Lotaryngii, ale ma polskie korzenie. - To kraj mojego dziadka. Sam niestety po polsku nie mówię, ale mogę postarać się o polski paszport - zapewnia. Dziadek piłkarza pochodził z miejscowości Stydyn (dziś Ukraina).

Regulant jest wychowankiem klubu FC Metz, ale ostatni sezon spędził w drugoligowym belgijskim klubie Royal Excelsior Virton. - To częsty kierunek piłkarskich wyjazdów młodych piłkarzy z Metz i okolic. Zachęca bliskość belgijskiej granicy - mówi Krzysztof Zięcik, były piłkarz GKS-u Jastrzębie, a dziś trener, który od dwudziestu lat mieszka i pracuje we Francji.

Regulant jest pomocnikiem, ale twierdzi, że może też grać na lewej obronie. Pytany o największe atuty odpowiada: technika, dynamika, uniwersalność. Ceni sobie, że w marcu tego roku zagrał w nieoficjalnym spotkaniu francuskiej młodzieżówki z reprezentacją Luksemburga i został uznany przez dziennikarzy najlepszym piłkarzem meczu.

Zanim przyjechał do Polski myślał o testach w Czechach. Ponoć interesuje się nim także Zagłębie Lubin i Jagiellonia Białystok. W Chorzowie zostanie przynajmniej do soboty, gdy trener Waldemar Fornalik oceni testowanych piłkarzy w meczu sparingowym.

Dodajmy, że z Ruchem znowu trenuje Tomasz Brzyski, który był na testach medycznych zorganizowanych przez Lechię.

Klub z Gdańska nie chce płacić całej kwoty odstępnego (500 tysięcy złotych), a działacze Ruchu nie są zainteresowani negocjacjami. - Podobnie ma się sprawa z Maćkiem Sadlokiem. Inne kluby myślą, że oddamy go za darmo. Jak tak dalej pójdzie to nikt nie odejdzie - usłyszeliśmy na Cichej. W kontekście ewentualnych wzmocnień wymienia się wychowanka Ruchu Marka Szyndrowskiego, któremu kończy się kontrakt z Koroną Kielce.

Ważne informacje dotyczą zmian we władzach spółki. Z naszych informacji wynika, że Janusz Paterman kupił pakiet akcji, który zapewnia mu trzecią pozycję wśród akcjonariuszy - po Mariuszu Klimku i Dariuszu Smagorowiczu. To ponoć nie koniec zakupów członka Rady Nadzorczej niebieskiej spółki.