Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polacy za granicą. Kuszczak: Wciąż marzę o grze na Euro

PRZEGLĄD PRASY. - Moja sytuacja w Manchesterze United jest ciężka i chciałbym ją zmienić. Muszę zmienić drużynę, by wrócić do gry - mówi na łamach "Faktu" rezerwowy bramkarz "Czerwonych Diabłów" Tomasz Kuszczak
Jeszcze półtora roku temu wydawało się, że Tomasz Kuszczak będzie jednym z pewniaków w kadrze Franciszka Smudy na mistrzostwa Europy. Selekcjoner reprezentacji chętnie sięgał po dublera Edwina van der Sara przy okazji meczów towarzyskich. Kuszczak bronił w meczach z Rumunią (0:1) i Bułgarią (2:0) oraz w nieszczęsnym starciu, przegranym 0:6 z Hiszpanią.

Od tamtego czasu jego sytuacja w klubie drastycznie się jednak zmieniła. Choć van der Sar zakończył karierę, Kuszczak wcale nie wskoczył na jego miejsce i nie został pierwszym bramkarzem jednej z najsilniejszych drużyn świata. Menedżer "Czerwonych Diabłów" sir Alex Ferguson przestał mu ufać i dziś Kuszczak nie jest nawet trzecim bramkarzem w swoim zespole.

- Moja sytuacja w MU jest ciężka i chciałbym ją zmienić, by móc znów cieszyć się grą w piłkę - przyznaje na łamach "Faktu" Kuszczak.

Mimo wszystko polski bramkarz wciąż ma nadzieję, na powrót do reprezentacji i na grę na Euro 2012. - Gdybym zaczął grać regularnie, dałbym selekcjonerowi sporo do myślenia. Zresztą powiedział mi jasno, że tylko systematyczne występy w klubie zaowocują powołaniem do kadry. Jasny przekaz, z którym się absolutnie zgadzam. Dlatego muszę zmienić drużynę, by wrócić do gry - mówi.

W czym więc problem? - Było dużo ciekawych ofert, które pewnie postawiłyby moją karierę, choćby reprezentacyjną, na nogi. Ale to mogę osiągnąć, grając jedynie w dobrym klubie. Tymczasem klub chciał mnie wypożyczyć do ostatniego zespołu z Championship bądź drużyn w III lidze angielskiej. Mam dużo większe ambicje - kończy.