Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfery. Agent sprzedaje Rudnevsa

Kilkunastoma ofertami znanych klubów na Artjomsa Rudnevsa chwali się Matyas Farkas, agent łotewskiego napastnika Lecha. Niektóre z nich miałyby sięgać nawet 7 mln euro. - Gdyby faktycznie ktoś zaproponował takie pieniądze, zastanowilibyśmy się. Na razie jednak proponuje się je tylko mediom - mówi dyrektor Marek Pogorzelczyk.
Rudnevs strzelał nie tylko Legii - wideo ?

Bliżej transferu może być Semir Stilić. Tajemnicą poliszynela jest, że Bośniak nie zawsze gładko dogaduje się z trenerem José Bakero, a że kontrakt piłkarza kończy się w czerwcu 2012 roku, zimą będzie mógł sam poszukać sobie nowego klubu. Kolejorz powinien więc albo sprzedać go tego lata, albo podpisać nową umowę.

Co innego Rudnevs - najbardziej rozchwytywany dziś piłkarz Lecha. Jego umowa obowiązuje aż do 2014 roku, więc klub nie musi na razie zastanawiać się, co dalej.

Rzutki menedżer piłkarza Węgier Matyas Farkas twierdzi, że ofert na napastnika ma mnóstwo. Ponoć chciały go Borussia Dortmund, Arsenal i Galatasaray; ukraińskie media podały też Metalista Charków. Wreszcie wczoraj pojawiła się informacja, iż Łotyszem zainteresowana jest Sampdoria Genua.

Lech odpowiada krótko: na dziś nie ma zgody na odejście Rudnevsa, a podobne rozważania na kilka dni przed finałem Pucharu Polski (3 maja z Legią) dyrektor Pogorzelczyk nazwał nawet "głupimi". Kilka tygodni temu właściciel Lecha Jacek Rutkowski stwierdził jednak, że klub jest gotów sprzedać Łotysza za 5 mln euro.