Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Lech z Bakero na Manchester City

Z nowym trenerem, ale bez chorego Joela Tshibamby zagra w czwartek Lech w Lidze Europejskiej z Manchesterem City. Początek o godz. 19, relacja Z Czuba i Na żywo w Sport.pl. Transmisja telewizyjna w TV 4.
W środę, na dzień przed bardzo ważnym meczem w LE (Lech ciągle ma szanse na wyjście z grupy), mistrz Polski zmienił trenera. Jacka Zielińskiego zastąpił Hiszpan José Mari Bakero. To spowodowało, że przyjazd piłkarzy jednego z najbogatszych klubów świata zszedł w Poznaniu na drugi plan.


To nominacja bardzo kontrowersyjna, bo Bakero-trener nie ma wielkich osiągnięć, w przeciwieństwie do Bakero-piłkarza, który zawodnikiem był znakomitym. Szefowie "Kolejorza" zdawali sobie chyba sprawę, że ich decyzja jest bardzo dyskusyjna. Przeciwko zatrudnieniu protestowali w niedzielę kibice Lecha - krzyczeli "Chcemy trenera, a nie żadnego Bakera". Na środowej konferencji, na której Hiszpan został przedstawiony, dziennikarze nie mogli zadawać pytań, choć tych rodzi się mnóstwo. Dlaczego Lech wybrał trenera z marnym dorobkiem? Jaki cel postawiono przed Hiszpanem? Czy Jacka Zielińskiego uznano za jedynego winnego fatalnej postawy Lecha w lidze? Czy ktoś jeszcze straci stanowisko za - jak to określił właściciel klubu Jacek Rutkowski - "wstrzemięźliwość transferową"?

Prezes Andrzej Kadziński podczas prezentacji Bakero powiedział: - Pierwszy raz, odkąd jestem w klubie, spotyka nas taka sytuacja jak tej jesieni. Nie dotknęła nas wczoraj ani przedwczoraj, długo się nad nią zastanawialiśmy.

Ponadto prezes poinformował, że w sztabie trenerskim pozostali: Ryszard Kuźma (był asystentem I trenera i nadal nim będzie), Paweł Primel (wciąż będzie szkolił bramkarzy), Andrzej Juskowiak (będzie pracował z napastnikami) i trener przygotowania fizycznego Andrzej Kasprzak. Na to ostatnie stanowisko Bakero przywiózł ze sobą Luisa Milę Villarroela, który wcześniej pracował z Bakero m.in. w Polonii. Kasprzak ma z nim pracować i "korzystać z jego doświadczenia".

Późnym popołudniem Bakero spotkał się z dziennikarzami. Zaczął od komplementowania miasta i nowego pracodawcy: - Pamiętam mecz z Lechem w Poznaniu, gdy byłem piłkarzem Barcelony [w 1988 r.]. Doping był naprawdę świetny. Mieliśmy wtedy szczęście, bo po remisie awansowaliśmy w rzutach karnych. Jestem w Polsce już trochę czasu i zdążyłem się zorientować, że Lech jest dla Poznania tym, czym Barca dla Barcelony, miasto i klub to jedno i to samo.

- Objąłem zespół półtora dnia przed meczem. Fakt, to nie najlepszy sposób na rozpoczynanie pracy. W Lidze Europejskiej mamy cztery punkty i wciąż mamy szansę awansować, dlatego mecz z Manchesterem jest bardzo ważny. Musimy zagrać doskonale przeciwko silnej drużynie, która ma świetnie wyszkolonych zawodników tworzących świetny zespół. W ofensywie to jeden z najlepszych zespołów w Europie. Trzeba się oczywiście liczyć z tym, że możemy przegrać, ale jeśli tak się stanie, to chcę zobaczyć drużynę, która walczy od początku do końca - mówił Hiszpan. W jego zespole będą mogli zagrać Sławomir Peszko i Bartosz Bosacki, którzy ostatnio leczyli kontuzje. Nie będzie za to strzelca gola na City of Manchester Stadium Joela Tshibamby (jest przeziębiony) i wciąż odsuniętego od pierwszego zespołu Artura Wichniarka.

Piłkarze MC zrezygnowali z treningu w Poznaniu i przylecieli dopiero w środę wieczorem, po przedpołudniowych zajęciach u siebie. Dwa tygodnie temu mecz z Lechem był dla MC rozgrzewką przed pojedynkiem ligowym z Arsenalem. Tamto spotkanie, jak i kolejne ze słabiutkim Wolves, drużyna Roberta Manciniego przegrała i spadła z drugiego miejsca na czwarte w Premiership. Natychmiast w prasie pojawiły się informacje o podziale w drużynie i braku wiary w Manciniego. - Jesteśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi i mieliśmy niezły ubaw, czytając to, co jest całkowicie nieprawdziwe - odpowiedział Emmanuel Adebayor na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Prezes, który zwolnił Bakero, zdziwiony decyzją Lecha ?