Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfery. Król Artur w Lechu

Artur Wichniarek podpisze w środę kontrakt z Lechem Poznań. W środę 33-letni napastnik przejdzie testy medyczne, a o 13.30 zostanie oficjalnie zaprezentowany.
To największa sensacja letniego okna transferowego w Lechu Poznań. Artur Wichniarek, były piłkarz Bundesligi, podpisze kontrakt z Kolejorzem i zostanie jego napastnikiem numer jeden.

Niedawno wielki powrót do Wisły Kraków zaliczył Maciej Żurawski. Teraz do Lecha Poznań wraca Artur Wichniarek. To niespodzianka, bowiem zatrudnienie tego piłkarza jest wbrew dotychczasowej polityce transferowej Lecha. Mistrzowie Polski mają jednak problem, gdyż wiele planowanych na to lato celów transferowych nie wypaliło. Po sprzedaży Roberta Lewandowskiego do Borussii Dortmund poznaniacy mają pieniądze, ale nie mają napastnika. We wtorkowym sparingu ze Slovaem Bratysława doszło do tego, że w pierwszej połowie w roli atakującego musiał wystąpić Jacek Kiełb. Lecha ma wzmocnić Łotysz Artjoms Rudnevs, ale to wszystko mało.

Stąd odrzucany dawniej pomysł z Artrem Wichniarkiem, któremu wygasł kontrakt z Herthą BSC Berlin. Menedżer piłkarza Jakub Andrzej Grajewski ogłosił nawet, że "Król Artur" podpisze kontrakt z niemieckim klubem Union Berlin, ale wtajemniczeni wiedzieli, że Wichniarek prowadzi rozmowy z Lechem. W środę mają one zostać uwieńczone podpisaniem kontraktu z klubem, z którego jeden z bardziej znanych polskich napastników się wywodzi.

Wraca do Lecha

Artur Wichniarek, rocznik 1977 to rodowity poznaniak, wychowanek SKS 13. Grał w Lechu w jego najbardziej chudych latach, począwszy od wiosny 1994 r. aż do jesieni 1997 r. Potem przeniósłsię do Widzewa Łódź i stamtąd wywędrował do Niemiec. Grałw Arminii Bielefeld i Hercie BSC Berlin, z którą spadł do 2. Bundesligi. Jego powrót do Lecha to z pewnością wydarzenie lata.

Lech inyeresuje się także innymi napastnikami, wciąż np. Arturem Sobiechem z Ruchu Chorzów. W czwartek, podczas sparingu z Partizanem Belgrad będzie okazja zobaczyć brazylijskich atakujących serbskiego klubu, Cleo i Washingtona. Kolejorz chętnie widziałby u siebie jednego z nich. Do tego ma dojść Rudnevs, a w odwodzie pozostaje Yssouf Kone z Burkina Faso - napastnik rumuńskiego klubu CFR Cluj. Rumuni ogłosili właśnie, że są gotowi do otwarcia nowych negocjacji z Lechem w sprawie jego sprzedaży.

Są zatem widoki na zorganizowanie napadu Lecha lepszego iż ten, w sparingu ze Slovanem Bratysława, ale z pewnością żaden z tych transferów nie przyćmi powrotu Wichniarka do Lecha. Nieoficjalnie wiadomo, że klub ogłosi ten fakt dziś po południu.



Więcej o: