Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa: Lech szuka pieniędzy

Jak taki zespół może nie zdobyć mistrzostwa? - pyta prezes Lecha, który sprowadził tylko jednego piłkarza, choć obiecywał trzech. Ale druga strona medalu jest taka, że Lechowi brakuje pieniędzy. Klub stracił sponsora strategicznego, ustawa hazardowa uniemożliwia wykonanie wartej ponad 3 mln zł rocznie umowy z bukmacherską firmą BetClic.
Ekstraklasa.tv: Lech rozbił Polonię w Warszawie ?

- Koniec ze sprowadzaniem graczy na przyszłość. Kupimy trzech graczy do pierwszego zespołu i mamy na to pieniądze - zadeklarował Andrzej Kadziński pod koniec zeszłego roku.

Lech kupił jednego - Białorusina Siergieja Kriwca, który kosztował niespełna 2 mln zł. Tak wyszło, czy od początku wiadomo było, że potężnych trzech wzmocnień nie będzie? Lech - podobnie jak inne duże kluby - zmuszony był spasować w co najmniej kilku wypadkach graczy z polskiej ligi. Jak na poziom polskiej piłki ceny za nich są zawrotne, a budżety mniejszych klubów nie są już tak uzależnione od sprzedaży graczy, bo dostają solidne pieniądze za transmisje telewizyjne. Piast Gliwice może dyktować zaporowe ceny za Kamila Glika, bo po prostu nie musi go sprzedawać.

Ale druga strona medalu jest taka, że Lechowi brakuje pieniędzy. Klub stracił sponsora strategicznego, ustawa hazardowa uniemożliwia wykonanie wartej ponad 3 mln zł rocznie umowy z bukmacherską firmą BetClic.

Podczas prezentacji zespołu przed rundą wiosenną zamiast sponsora strategicznego pokazano białą planszę; piłkarze nie dostali koszulek z numerami, bo nie było wiadomo, co ma być na nich wydrukowane, a kibice nie dostali plakatów, bo piłkarzy sfotografowano z BetClikiem. W niedzielnym meczu z Polonią reklamowali nie sponsora, ale akcję własnych kibiców. W kolejnym meczu z Cracovią na koszulki ma wskoczyć firma odzieżowa s. Oliver, która kiedyś wspierała Borussię Dortmund.

Kłopoty Lecha wynikają też z tego, że na czas budowy stadionu musiał się wynieść z Bułgarskiej do Wronek. Oznaczało to jesienią straty przeszło 1,5 mln zł. Teraz piłkarze wracają do Poznania, ale dopiero jesienią stadion zwiększy pojemność z 14 tys. ludzi do 43 tys. W Lechu mówi się ostatnio o wypuszczenia obligacji, kto wie, czy nie zostaną one wyemitowane właśnie pod kątem przyszłych zysków z dużego stadionu.

- Wszyscy byście chcieli, żeby Lech miał w kadrze 30 i więcej znakomitych graczy. Jeszcze nas na to nie stać - twierdzi dyrektor Marek Pogorzelczyk. A prezes Kadziński wydaje się być zadowolony z obecnego składu "Kolejorza" i stawia sprawę jasno: - Przy niemal każdym z nazwisk graczy podstawowego składu można dopisać "reprezentant kraju". Jak taki zespół może nie zdobyć mistrzostwa?

Realnie jednak patrząc, Lech ma jednego klasowego napastnika (Robert Lewandowski), drugiego na dorobku (Tomasz Mikołajczak) i nadzieję pokłada w sile ofensywnej drugiej linii - w Peszce, Stiliciu (którego zamierzał sprzedać tej zimy) i Kriwcu. Nie ubezpieczył się na wypadek kontuzji kluczowych graczy.

Poprzedni trener Lecha Franciszek Smuda z pewnością nie omieszkałby wytknąć władzom klubu, że chcą walczyć o tytuł, ale nie wzmocnili należycie zespołu. Obecny szkoleniowiec Jacek Zieliński komentuje: - Z graczami, którzy nam pasowali, nie dogadaliśmy się. Pozostałych nie było sensu sprowadzać, by tylko powiększać listę płac.

Wygraj Ligę

"Wygraj Ligę" - największy piłkarski konkurs w Polsce - wystartował! To już 18. edycja gry, w której bierze udział nawet kilkadziesiąt tysięcy drużyn. Stwórz własny zespół, załóż lub dołącz do ligi prywatnej, rób transfery, ściągaj sponsorów. Zagraj i "Wygraj Ligę"! ?


Zwycięzca zdobędzie 10 000 zł, ale pula nagród to aż 25 000 zł. Zapraszamy do gry.