Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sasal: Chcieliśmy wygrać. Naprawdę

Piłka nożna. - Gdyby skończyło się 0:0 i mielibyśmy jeden punkt, to jakie byłyby teraz nastroje? Myślę, że cieszylibyśmy się. Ale nie graliśmy celowo na remis - mówi po porażce 0:1 w Bełchatowie trener Marcin Sasal.
Rozmowa z Marcinem Sasalem

Maciej Sierpień: Potrafi pan wytłumaczyć to, co stało się w 92. minucie?

Marcin Sasal, trener Korony: Trudno... Nie mam, niestety, wpływu na pewne boiskowe sytuacje, na to, jak zamierzaliśmy się bronić przed tym rzutem wolnym. Nie potrafię zrozumieć tego, co się stało... Z Ruchem Chorzów gola strzeliliśmy sobie prawie sami (piętą), teraz głową. Nie wiem, ile jeszcze ten pech będzie nam towarzyszył...

Pech pechem, ale dlaczego już od 60. minuty zespół bronił bezbramkowego remisu?

- Gdyby skończyło się 0:0 i mielibyśmy jeden punkt, to jakie byłyby teraz nastroje? Myślę, że cieszylibyśmy się. Ale zapewniam - nie graliśmy celowo na remis. Moi piłkarze w pierwszej części sporo sił zaangażowali w agresywny odbiór piłki, pressing. Po przerwie pogoda dała się we znaki i w pewnym momencie po prostu "siedliśmy". Tym były też podyktowane zmiany, chcieliśmy dać drużynie trochę świeżości. Z tym że aż dwie roszady były wymuszone: uraz Piotrka Malarczyka i zejście Grześka Lecha, który sam poprosił o zmianę, bo uznał, że już nic więcej zespołowi nie da.

GKS prezentował się bardzo słabo, tak zachowawcza gra po przerwie była grzechem.

- Ale my naprawdę chcieliśmy grać o zwycięstwo! I przecież mieliśmy na to znakomite okazje: wybity strzał z linii Andrzeja Niedzielana, szansa w drugiej połowie sam na sam z bramkarzem Maćka Korzyma. Było z czego wygrać. A trzy punkty zdobył zespół, który nie stworzył sobie żadnej sytuacji.

Do żadnego z piłkarzy nie ma pan zastrzeżeń?

- Chciałby pan, żebym teraz o słowo za dużo powiedział... Muszę sobie spokojnie wszystko przeanalizować. Mnie cieszy pozytywny występ Dirceu. To był dla niego prawdziwy debiut i chyba zgodzimy się, że podołał zadaniu. Procentuje jego solidna praca na treningach i na pewno będzie otrzymywał kolejne szanse.

A kiedy dostanie ją Kuba Bąk? Bo jeśli nie w takim meczu, to kiedy? Zwłaszcza że dyspozycja Pawła Sobolewskiego pozostawia wiele do życzenia.

- A ile mam zmian? Proszę pamiętać, że Grzesiek Lech prosił o wcześniejsze zejście.

Ale to było później. Uważam, że roszadę na skrzydle powinien pan zrobić jako pierwszą.

- Czyli można było wtedy zostawić Niedzielana? Idąc tym torem rozumowania, to ma pan rację, bo nie wpuszczając na boisko Maćka Tataja, nie tracimy bramki. Mamy remis i punkt.

Każdy akurat mógł zostać tym pechowcem. Faktem jest jednak, że z przodu Tataj nic nie dał drużynie.

- No tak... Ale pan ma tę przewagę, że może stwierdzić po meczu. Jak musiałem ocenić sytuację wcześniej.

Wierzy pan w piątek o 20 w przełamanie z Legią?

- Muszę wierzyć! Sytuacja w tabeli robi się dla nas coraz gorsza. W ostatniej kolejce padło tyle niespodziewanych wyników, że musimy zacząć wreszcie punktować, bo strefa spadkowa niebezpiecznie się zbliżyła. W Bełchatowie w naszej grze było widać poprawę, mam nadzieję, że w Warszawie przełoży się to w końcu na wynik.

maciej.sierpien@kielce.agora.pl



Oceny za Bełchatów

Tradycyjnie w skali 1-10. Posłużą do wyboru piłkarza rundy i sezonu.

Zbigniew Małkowski (90) - 5

Wszystkiego mógł się spodziewać, ale na pewno nie tego, że w ostatniej kolejce na próbę wystawi go kolega z drużyny. Chociaż z tym szczęściem to...

Piotr Malarczyk (77) - 5

Coś nam się wydaje, że powoli znajduje swoje nowe miejsce na boisku. Na prawym boku radzi sobie coraz lepiej.

Pavol Stano (90, Ż) - 5

Tak wściekłego jeszcze go nie widzieliśmy. Po meczu długo nie mógł pogodzić się z porażką i czwartą żółtą kartką (wykluczającą z meczu z Legią).

Hernani (90) - 5

Ostatnio mamy spory problem z jego ocenami. Jakiś taki bezbarwny nam się zrobił.

Dirceu (90) - 5

Mile zaskoczył. Szkoda tylko, że aż tak bał się przekraczać z piłką linię środkową.

Paweł Sobolewski (90) - 3

Kolejne bezproduktywnie wybiegane 90 minut. Nie, z tym "wybieganiem" to chyba trochę przesadziliśmy...

Vlastimir Jovanović (90) - 5

Nie wiedział, czy skakać do piłki, czy do Kuświka - w efekcie nie zrobił ani tego, ani tego. Finał znamy.

Grzegorz Lech (80) - 5

Przynajmniej starał się słowa o ładniejszej grze wprowadzać w czyn. Choć zdecydowanie lepiej w pierwszej połowie.

Maciej Korzym (90) - 6

Budzi skrajne emocje, ale nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu to najjaśniejszy punkt Korony.

Edi (90) - 5

Mógł i powinien zaliczyć dwie asysty, a w prostej sytuacji sprokurował rzut wolny. Tak, TEN rzut wolny.

Andrzej Niedzielan (71) - 5

"Jesteśmy bez formy i co to dużo mówić" - stwierdził. Nic dodać, nic ująć.

Maciej Tataj (71) - 4

Tu akurat wszystko już zostało powiedziane... Ale głowa do góry!

Jacek Markiewicz (77) - 5

Pod nieobecność Stano to jego widzielibyśmy na środku defensywy w Warszawie.

Aleksandar Vuković (80, Ż) - 5

Legia, Warszawa, Łazienkowska 3. Nie wypada dać plamy...