Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Z Tatranem i Brazylijczykiem o mistrzostwo... hotelu

Piłka nożna. Zmiany w planach sparingowych Korony Kielce na zgrupowaniu na Cyprze. - Takich atrakcyjnych rywali to chyba żaden polski klub na obozie nie miał - cieszy się Paweł Grabowski, kierownik kieleckiego zespołu. Korona rozpoczęła też testy brazyliskiego napastnika.
Korektę w pierwotnych planach po meczach z Dynamem Mińsk (1:1) i Dynamem Moskwa (0:1) "wymusił" trener kielczan Marcin Sasal. Uznał, że nie ma na tyle szerokiej kadry, by w środę dwa razy grać z serbskimi zespołami Vojvodiną Nowy Sad i Radem Belgrad. Wolał grać dzień po dniu.

We wtorek o godz. 15 rywalem Korony nie będzie jednak żadna z wspomnianych ekip z Serbii, lecz słowacki Tatran Preszow. To aktualnie jedenasta ekipa tamtejszej ekstraklasy, a w jej kadrze jest m.in. dobrze znany z występów na polskich boiskach w Widzewie Łódź, Pogoni Szczecin i Górniku Zabrze bramkarz Boris Pesković. - Gramy o mistrzostwo hotelu - śmieje się Grabowski. Słowacy są w Ayia Napa współlokatorami kielczan, nawet obóz zaczęli tego samego dnia. I także mają na Cyprze na koncie remis, tyle że 2:2 - z Dynamem Mińsk. A pokonali jeszcze 3:1 Toboł Kostanaj i przegrali 0:2 z Radem Belgrad. Mecz odbędzie się o godz. 15 w oddalonej o 30 km Larnace. - Boiska mamy bardzo dobre, ale tam są idealne. Wiem, że nie zawsze tak było, ale w naszym przypadku dużo dobrej roboty zrobiła przebywająca tu wcześniej Legia. Mamy tego samego organizatora obozu, ale po ich pretensjach już jest wszystko w porządku. Bo ulubionym słowem Cypryjczyków jest chyba tomorrow [jutro - przyp. red.] - opowiada Grabowski.

Z Tatranem sprawdzany będzie Emanuel Jose do Monte Silva. To niespełna 20-letni napastnik z Brazylii, który ostatnio grał w rodzimym Nautico. Drugą i... ostatnią okazję do pokazania się trenerowi Sasalowi dostanie też ukraiński środkowy pomocnik Anton Postupalenko z Metalista Charków. Po meczu ze Słowakami opuszcza zgrupowanie i u siebie będzie czekać na sygnał od włodarzy kieleckiego klubu. Na mecz reprezentacji Estonii (w Turcji z Bułgarią) wyjechał za to zbierający bardzo dobre recenzje od początku pobytu w Koronie Sander Puri.

Wraca w czwartek, a tego dnia Korona rozegra kolejny mecz kontrolny. Także z nowym przeciwnikiem - mistrzem Kazachstanu Tobołem Kostanaj. Przyspieszony został też mecz, który ma być najatrakcyjniejszy dla kielczan - z liderem rumuńskiej ekstraklasy Otelulem Galati (w poniedziałek rozbił w sparingu na Cyprze 6:0 GKS Bełchatów). Planowany był na sobotę, a odbędzie się dzień wcześniej. I to najprawdopodobniej nie koniec gier Korony na Wyspie Afrodyty. - Być może jeszcze ostatniego dnia, 15 lutego, do południa przed wyjazdem zagramy z którąś z cypryjskich ekip - dodaje Grabowski.