Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Golański do wzięcia. Co na to Korona?

Piłka nożna. Dobre wieści (teoretycznie) dla kieleckiego klubu. Były prawy obrońca żółto-czerwonych i reprezentacji Polski Paweł Golański nie podpisał ostatecznie lukratywnego kontraktu w Rosji. I nie wyklucza, że znów usiądzie do rozmów z kielecką Koroną
Jeszcze tydzień temu sprawa wydawała się definitywnie przesądzona. 28-letni obrońca poleciał do Tomska finalizować umowę z dwunastym aktualnie zespołem rosyjskiej Premier Ligi. - Długo to trwało, ale cieszę się, że wreszcie zaczną normalną pracę z drużyną - mówił. Po kilku dniach wrócił jednak do Polski wciąż jako wolny zawodnik. - Byłem w Rosji, zobaczyłem, jak funkcjonuje drużyna, przeszedłem nawet pomyślnie badania, ale z pewnych przyczyn nie zdecydowałem się podpisać umowy - zdradza w rozmowie z "Gazetą".

I wciąż poszukuje nowego pracodawcy. Sprawą transferu zajmuje się osobiście, bo niedawno zakończył wieloletnią współpracę z menedżerem Jarosławem Kołakowskim. - Cały czas coś się dzieje... Pojawiła się ostatnio kolejna ciekawa oferta z zagranicy. Może gorsza finansowo, bo z Rosjanami pod tym względem mało kto może konkurować, ale zdecydowanie ciekawsza sportowo. Czekam na rozwój sytuacji - przyznaje "Golo".

Ale nie wyklucza także powrotu do rozmów z Koroną. 14-krotny reprezentant Polski był już o krok od ponownych występów w Kielcach, ale nie usatysfakcjonowały go ostateczne warunki zaproponowane przez władze klubu. - Niestety, nie mogłem ich przyjąć - twierdzi. Koronie odmówił jednak niekategorycznie. Dziś twierdzi: - Zawsze jestem otwarty.

Informacja o Golańskim ucieszyła trenera Marcina Sasala. - Nie podpisał w Rosji? To bardzo dobra wiadomość, zaraz do niego zadzwonię. Może przynajmniej zgodzi się teraz trochę z nami potrenować - mówi kielecki szkoleniowiec. Mniej elastyczne wydają się jednak klubowe władze. - Wszystko, co mieliśmy w tej sprawie do powiedzenia, już powiedzieliśmy. Paweł poznał ofertę, nie przyjął jej i zakończyliśmy temat transferu. Poprawionej propozycji nie będziemy składać. Piłka teraz jest po stronie zawodnika, jeśli zdecyduje się, że chce u nas grać, możemy znowu usiąść do stołu - zaznacza Jarosław Niebudek, dyrektor ds. sportowych Korony. Letnie okienko transferowe zamyka się o północy 31 sierpnia.

Karnety do niedzieli

Nie, jak pierwotnie planowano, do meczu z Zagłębiem Lubin, ale do niedzielnego pojedynku z Widzewem Łódź (początek ostatecznie o godz. 19.15) potrwa sprzedaż karnetów na rundę jesienną. Ich cena została już pomniejszona o inauguracyjne spotkanie z lubinianami. Karnety można nabywać w Sklepie Kibica na Ściegiennego, saloniku prasowym w Realu oraz 20 salonikach Kolportera na terenie miasta.