Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korona: Golański nie. Może Kłos?

Piłka nożna. Paweł Golański nie zagra ponownie w Kielcach. - Niestety, końcowa oferta była dla mnie nie do zaakceptowania - mówi. 28-letni obrońca rusza na Wschód. Teraz o angaż na prawej stronie defensywy Korony postara się testowany Robert Kłos.
14-krotny reprezentant Polski wybrał lukratywną ofertę z 15. obecnie zespołu rosyjskiej Premier Ligi Toma Tomsk. - Dzisiaj powinienem sfinalizować wszystkie szczegóły. Długo to trwało, ale cieszę się, że wreszcie zaczną normalną pracę z drużyną - dodaje. Do tej pory gościnnie utrzymywał formę z rodzimym ŁKS-em Łódź. "Golo" transferową decyzję - przynajmniej oficjalnie - odkładał, by mieć możliwość powodzenia negocjacji z Koroną. Jego odświeżony flirt z kieleckim klubem trwał ponad miesiąc. - Zapewniam, że moje słowa o chęci powrotu do Kielc nie były puste. I w pewnym momencie po spotkaniu z władzami klubu wydawało się naprawdę, że jesteśmy blisko porozumienia. Niestety, im dłużej rozmawialiśmy, tym nasze oczekiwania bardziej się rozmijały - przyznaje.

Kielczanie nie sprostali finansowym oczekiwaniom byłego piłkarza Steauy Bukareszt. - Najpierw zaproponowano mi dobre warunki, ale potem, nie wiem dlaczego, działacze się z nich wycofali. Końcowa oferta była dla mnie, niestety, już nie do zaakceptowania. Umowa, którą podpisuję, musi mieć ręce i nogi - podkreśla Golański. - Z Pawłem sprawa możliwego transferu już jest zakończona. Szukamy innych rozwiązań - potwierdza Jarosław Niebudek, dyrektor ds. sportowych.

Jednym z nich ma być sprawdzany od poniedziałkowego popołudniowego treningu w Koronie Robert Kłos. 28-letni wychowanek TKP Toruń ostatnie dwa sezony spędził w zdegradowanej w minionych rozgrywkach do pierwszej ligi Odrze Wodzisław. Ma za sobą również występy w Zagłębiu Lubin i Widzewie Łódź. W ekstraklasie zagrał 117 razy. - Już wcześniej chcieliśmy się mu przyjrzeć, ale testowaliśmy akurat innych piłkarzy [latem do gry na prawej obronie kielczanie przymierzali już Mateusza Żytko, Łukasza Kowalskiego, a ostatnio Czarnogórca Risto Lakicia, ale wszyscy testy oblali - przyp. red.]. Robert będzie z nami kilka dni i zobaczymy, co dalej - ostrożnie mówi Niebudek.

Najprawdopodobniej z Koroną będzie za to musiał ostatecznie pożegnać się Michał Zieliński. 26-letni napastnik został najpierw wystawiony na listę transferową, potem przywrócony do pierwszej drużyny, pojechał na oba letnie obozy do Słowenii, a teraz znów kielczanie będę szukać dla niego nowego klubu. - Po analizie przebiegu przygotowań uznaliśmy, że jednak najlepszym rozwiązaniem dla Michała będzie wypożyczenie lub transfer definitywny - wyjaśnia dyrektor Korony.

Wszystko wskazuje na to, że z listy płac Korony znikną również piłkarze, z którymi od dawna chciano rozwiązać kontrakty. W najbliższych dniach wolnymi zawodnikami mają stać się Łukasz Nawotczyński, Łukasz Szymoniak i Michał Trzeciakiewicz. To samo kielczanie planują uczynić także z Pawłem Buśkiewiczem. Ten najpierw jednak musi wyleczyć kontuzję.