Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korona znów przegrana. Drakula ugryzł dwa razy

Piłka nożna. Piłkarze Korony nadal bez zwycięstwa w trakcie letnich przygotowań. W piątkowe popołudnie na zakończeniu obozu w słoweńskiej Krajnskiej Gorze kielczanie przegrali 0:2 z rumuńską Glorią Bistrita.
- Ustępowaliśmy rywalowi przede wszystkim pod względem fizycznym. Widać było, że zawodnicy mają w nogach 10 dni wyczerpujących treningów. Brakowało nam świeżości, byliśmy trochę zbyt wolni - mówi Paweł Grabowski, kierownik drużyny.

Korona przystąpiła do meczu w bardzo rezerwowym składzie. Z piłkarzy, którzy mają realną szansę na grę w wyjściowej jedenastce, na boisko wybiegali jedynie Zbigniew Małkowski, Hernani, Aleksandr Vuković oraz ewentualnie Edi. Szansę występu dostali za to m.in. Kamil Kuzera, Paweł Kal i Łukasz Maliszewski. I do przerwy na boisku w austriackim Sittersdorfie kielczanie radzili sobie całkiem dobrze. - Momentami nasza gra wyglądała bardzo fajnie, mieliśmy kilka ciekawych akcji. Po przerwie jednak nasi piłkarze dość szybko opadli z sił - opowiada Grabowski.

W drugiej połowie Korona zaczęła tracić również gole. Oba po pięknych strzałach piłkarzy zespołu nazywanego niebieskimi wampirami lub ekipą Drakuli. Najpierw w 70. min. z blisko 40 metrów przymierzył Alexandru Tudose. W tej sytuacji nie popisał się jednak Radosław Cierzniak, który dał się przelobować. A osiem minut później kielecki golkiper nie miał nic do powiedzenia, gdy z 25 metrów w samo okienko huknął obrońca Valentin Nastase.

Korona miała swoje okazje pod bramką Glorii, ale znów w kieleckim zespole szwankowała skuteczność. - Dwie dobre szanse zmarnował Maciek Korzym, o gola mógł pokusić się również Edi - twierdzi Grabowski.

W sobotę po śniadaniu kielczanie wyjeżdżają z Krajnskiej Gory. Na Okęciu kielczanie mają zameldować się ok. godz. 16.

"Łysy" do Hiszpanii

- Niestety, Piotrek wymyślił sobie, że chce grać gdzieś w hiszpańskiej trzeciej lidze, i trudno na niego wpłynąć - martwił się w ubiegłym tygodniu Jarosław Niebudek, dyrektor ds. sportowych. Okazuje się jednak, że plany Gawęckiego nabierają realnych kształtów. W poniedziałek 21-letni napastnik wylatuje do Hiszpanii, gdzie ma stawić się na pierwszym treningu CF Gandia. To beniaminek Segunda Division B, czyli odpowiednik polskiej drugiej ligi. "Łysy" w Hiszpanii ma przejść testy oraz badania medyczne, po których zostanie wypożyczony do końca sezonu.

Póki co nie wyjaśnia się przyszłość pozostałych zawodników wystawionych na listę transferową. Na razie większość z nich trenuje z zespołem Młodej Ekstraklasy. Nowych klubów Korona cały czas szuka dla m.in. Łukasza Cichosa, Pawła Buśkiewicza, Łukasza Nawotczyńskiego, Michała Trzeciakiewicza i Piotra Misztala. Najbliższy zmiany otoczenia jest ten ostatni. Po rocznym pobycie w Naprzodzie Jędrzejów teraz 23-letni bramkarz ma występować w beniaminku drugiej ligi, GLKS-ie Nadarzyn. - Myślę, że sprawy transferowe powinny się krystalizować w przyszłym tygodniu. W niektórych przypadkach jesteśmy już naprawdę blisko porozumienia, w niektórych trochę dalej. Do końca sierpnia chcemy zagospodarować wszystkich - mówi dyrektor Niebudek.

Korona Kielce - Gloria Bistrita 0:2 (0:0)

Bramki: Tudose (70.), Nastase (78.).

Korona: Cierzniak (46. Małkowski) - Kuzera, Malarczyk, Hernani (46. Markiewicz), Kal (60. Mijailović) - Kaczmarek (46. Janić), Vuković, Lech, Maliszewski (46. Korzym), Edi, Tataj (46. Zieliński).