Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zieliński już od wiosny w Koronie

Piłka nożna. W piątek Korona zmierzy się w pierwszym sparingu w Turcji z węgierskim FC Fehervar. A od poniedziałku do kieleckiego zespołu ma już dołączyć napastnik Michał Zieliński.
Ekstraklasa.tv: Zieliński - lis pola karnego »

W czwartek w Krakowie w sprawie jego wcześniejszych przenosin z prezesem Polonii Bytom Dariuszem Bartylą rozmawiał Jarosław Niebudek, wiceprezes ds. sportowych. - Zaproponowaliśmy trzy warianty rozwiązania tej kwestii. W piątek mamy dostać ostateczną decyzję, ale jestem dobrej myśli - mówi Niebudek. Korona chce pozyskać 25-letniego napastnika bezgotówkowo. W zamian do Polonii miałby odejść wystawiony na listę transferową Łukasz Nawotczyński, w grę wchodzi również zamiana za wypożyczonego do końca sezonu Tomasza Nowaka.

Zieliński do drużyny Marcina Sasala ma dołączyć na początku przyszłego tygodnia. Kielczanie są już w Antalyi, choć podróż nie była łatwa, bo trwała aż 16 godzin. Na miejscu Korona zameldowała się w środku nocy ze środy na czwartek. Nic dziwnego, że pierwszego dnia trener Sasal trochę swoim podopiecznym pofolgował. Nawet śniadanie zaplanowano na godz. 10, potem był odprężający spacer nad malowniczym brzegiem Morza Śródziemnego, aż w końcu zapoznanie się z miejscem najbliższej, kilkunastodniowej pracy, czyli treningowym boiskiem - widok idealnie przygotowanego, naturalnego i zielonego bardzo zresztą ucieszył kieleckich piłkarzy. - Jacek Kiełb aż ukląkł i ze szczęścia ucałował trawę - śmieje się Łukasz Tomczyk z biura prasowego Korony. Nic dziwnego, przez ostatnie tygodnie kielczanie ćwiczyli głównie na mało lubianej sztucznej nawierzchni. Dziś o 15 będą mieli pierwszą okazję sprawdzenia się na naturalnym boisku. W oddalonej o 100 km od Antalyi miejscowości Belek zmierzą się z liderem węgierskiej ekstraklasy FC Fehervar (dawniej bardziej znanym jako Videoton FC). Zespół trenera Gyorgy Mezeya również przebywa na zgrupowaniu w Turcji. - Bardzo solidna drużyna, w końcu lider w swoim kraju. Czeka nas na pewno trudny mecz, ale przecież im trudniej, tym lepiej - przyznaje Sasal. I zastanawia się, czy tak jak w dotychczasowych sparingach dać szansę wszystkim zawodnikom, czy zacząć zawężać skład do najlepszych. - Zobaczymy, jak będą czuli się chłopcy po podróży. Jednak już podkreślałem, że w Turcji zamierzam rozpocząć prawdziwe zgrywanie zespołu przed rundą wiosenną - zapowiada.