Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nastolatek z Wisły podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze

Piłkarzem zabrzańskiego klubu został 18-letni pomocnik Sebastian Leszczak, który podpisał trzyletni kontrakt. - To bardzo zdolny piłkarz. Rekomendacją może być choćby to, że w barwach Wisły Kraków w ekstraklasie zagrał w prestiżowym meczu z Cracovią - mówi prezes Górnika Łukasz Mazur.
Leszczak od dłuższego czasu trenował z Górnikiem. Młody pomocnik w ekstraklasie zadebiutował jesienią zeszłego roku w przegranym przez Wisłę 0:1 meczu z Cracovią. W styczniu Wisła zawiesiła Leszczaka na pół roku za nieobecność na treningach pierwszego zespołu oraz treningi w innym klubie bez zezwolenia. Pod koniec marca piłkarskie władze orzekły, że 18-latek jest wolnym zawodnikiem i może podpisać kontrakt z dowolnym klubem. Związkowy Trybunał Piłkarski uchylił też rygor natychmiastowej wykonalności kary zawieszenia.

- Pierwsze informacje na temat Sebastiana zaciągnąłem u mojego syna Kamila, który grał z nim w reprezentacji Polski. Przyglądałem mu się na treningach i po rozmowie z trenerem uznaliśmy, że postawimy na niego - mówi Tomasz Wałdoch, dyrektor sportowy Górnika.

Największe zaskoczenie może budzić jeden z punktów kontraktu Leszczaka. - W kontrakcie widnieje zapis, że zarobki piłkarza będą uzależnione m.in. od jego wyników w... nauce. Budujemy Górnika opartego na ludziach z charakterem - zapowiada szef zabrzańskiego klubu.

Kolejne transfery nastąpią najpewniej jeszcze w tym tygodniu. Bliski porozumienia z Górnikiem jest rutynowany Piotr Gierczak, który ostatnio grał w drugoligowym Radzionkowie. Cicho jest natomiast w sprawie 10 piłkarzy, którzy otrzymali wolną rękę w znalezieniu sobie nowego pracodawcy. - Na razie nikt się po nich nie zgłosił - rozkłada ręce Mazur.

W czwartek piłkarskie władze rozpatrzą przyznanie licencji Górnikowi na grę w ekstraklasie. Na wtorek w klubie zapowiedziała się kontrola z Polskiego Związku Piłki Nożnej. - O licencję jesteśmy spokojni. Klub złożył wszystkie konieczne dokumenty - wyjaśnia prezes Mazur.

Niewątpliwie jedynym problemem Górnika jest stadion. Ma tylko 9 tys. miejsc na widowni, w dodatku jest to jeden z najstarszych obiektów na poziomie ekstraklasy i I ligi.