Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piotr Madejski dla "Gazety": o ustawionym meczu nic nie wiedziałem

Czy Piotr Madejski pozostanie piłkarzem Górnika, mimo afery korupcyjnej w której uczestniczył? - Wszyscy piłkarze Górnika podpisali oświadczenia, że nie mają i nie mieli w przeszłości związków z działalnością korupcyjną - mówi rzecznik Allianz Polska.
Nazwisko Madejskiego pojawiło się na liście kilkudziesięciu osób uczestniczących w korupcji w sprawie Motoru Lublin. Wrocławska prokuratura apelacyjna przesłała do Sądu Rejonowego w Lublinie akt oskarżenia ws. ustawiania tych meczów. Piłkarz miał poddać się dobrowolnie karze i zaproponować "rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 3 tys. zł. grzywny oraz przepadek 900 zł łapówki."

Jędrzej Jędrych, prezes Górnika na łamach jednej z gazet powiedział tak o sprawie Madejskiego: "Wiedzieliśmy o jego wizycie we Wrocławiu. Z tego co wiem, chodzi o jeden mecz, kiedy był bardzo młodym zawodnikiem. Nawet strzelił w nim gola, a spotkanie "ustawili" działacze. Jeżeli nie ma innych uwag pod jego adresem, to można chyba te okoliczności potraktować łagodząco".

Tymczasem w Allianz Polska, w siedzibie właściciela Górnika, oczekuje się oficjalnych informacji na temat związków Madejskiego z korupcją.- Na razie informacje są nieoficjalne, więc nie mogę ich komentować. Muszę jednak przypomnieć, że wszyscy piłkarze Górnika podpisali oświadczenia, że nie mają i nie mieli w przeszłości związków z działalnością korupcyjną - mówi Marek Baran, rzecznik Allianz Polska.

Madejski przebywa obecnie w szpitalu po zabiegu usunięcia kamienia z nerki. Postanowił zabrać głos w tej sprawie. - To był odgórnie ustawiony mecz, piłkarze o tym nie wiedzieli. Dopiero potem dostaliśmy pieniądze, o których ja nie miałem pojęcia, że były za tamten mecz. Kiedy sprawa się pojawiła, wolałem pojechać do Wrocławia i wszystko opowiedzieć. Nie chciałem skończyć jak niektórzy zawodnicy Korony, którzy dostali dyskwalifikacje. Czemu poddałem się karze? W meczu uczestniczyłem, pieniądze wziąłem, stąd decyzja o karze. Czy mam do kogoś żal? Po prostu jak bym wiedział o czymś takim, to na pewno w takim spotkaniu nie wystąpiłbym - mówi "Gazecie" Madejski, który od poniedziałku ma wznowić treningi.

Zawodnik przedstawił sprawę trenerowi Adamowi Nawałce, w przyszłym tygodniu będzie rozmawiał o niej z szefami klubu. - Dotarły do nas sygnały, że piłkarz mógł być zamieszany w korupcję. Kiedy wróci po zabiegu na pewno dojdzie do rozmowy. Wtedy zajmiemy oficjalne stanowisko w tej sprawie - twierdzi Arkadiusz Trzeciakiewicz, prezes Górnik Zabrze Sport Marketing.