Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

To już pewne. Allianz "przewietrzy" szatnię Górnika

Rewolucja kadrowa w Górniku jest przesądzona. - Będzie wietrzenie szatni - przyznaje Sebastian Nowak, bramkarz Górnika. Od poniedziałku rozpoczynają się rozmowy prezesa z poszczególnymi zawodnikami. Trener Ryszard Komornicki szykuje raport dla właściciela.
Po czwartkowej wizycie Michaela Muellera wszyscy w Górniku powoli dochodzą do siebie. Wiceszef Allianz Polska ostro rozmawiał z piłkarzami, wszystkim pracownikom klubu zapowiedział, że nikt nie może być pewny swojej przyszłości.

W poniedziałek rozpoczną się rozmowy prezesa Jędrzeja Jędrycha z zawodnikami.

- Na pewno dużo się w Zabrzu zmieni. Miejsce Górnika jest w ekstraklasie i temu wszystko powinno być podporządkowane - deklaruje bramkarz Sebastian Nowak. - Szykuje się rewolucja kadrowa. Wietrzenie szatni jest przesądzone. W przyszłym tygodniu zdecyduje się nasza przyszłość w klubie. Jednak po nieudanej rundzie tego można się było spodziewać - przyznaje Nowak.

Słowami Muellera zaskoczony nie jest też trener Ryszard Komornicki. - Prezes ma rację. Wszyscy powinniśmy co najmniej przeprosić za to co się stało w ostatnich sześciu meczach. Miejsce w tabeli w żaden sposób nie odzwierciedla nakładów finansowych na klub. I nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej - twierdzi szkoleniowiec.

Jak silna jest pozycja trenera Komornickiego? - Nie dostałem sygnału, że miałbym odejść. Chcę podjąć walkę o awans, z takim zamiarem przyszedłem do Zabrza. Chcę tu pokazać, że potrafię pracować. Jednak chcę mieć możliwość poukładania tych klocków po swojemu. Gdyby jednak skład miał pozostać ten sam, to nie ma się co oszukiwać, że coś tu zdziałam - twierdzi Komornicki, który 24 listopada wraz z prezesem Jędrzejem Jędrychem mają się zameldować w siedzibie Allianz w Warszawie. - Przygotowuję analizę gry, pomysły na wiosnę, które przedstawię prezesowi Muellerowi - mówi trener Górnika.

Którzy z piłkarzy mają najmocniejszą pozycję? Nieoficjalnie mówi się o Grzegorzu Boninie, Nowaku, Mariuszu Magierze, Przemysławie Pitrym, Michale Pazdanie. - Atmosfera jest tak napięta i gorąca, że na dziś nikt nie jest pewny swego miejsca - odpowiada Nowak. - Padły mocne słowa. Czekamy co się wydarzy dalej - dodaje kapitan Bonin.

Wyślij sms BEST na 7260 i wygraj wyjazd na mecz FC Barcelona-Inter Mediolan »

Co z konfliktem szkoleniowca z kilkoma piłkarzami? - Nie chcę wdawać w żadne rozgrywki! - zapowiada Komornicki. - Chcę spokojnie pracować. Zaufałem ludziom, pracowałem na zasadzie partnerskiej. Szkoda, że nie wszyscy potrafili pokazać charakter na boisku. Dla kilku była to bariera psychologiczna. Przychodzili do Górnika jako zawodnicy, którzy będą gwiazdami ekstraklasy. A tymczasem przyszło im się męczyć na boiskach pierwszej ligi. A bez wiary i ochoty niczego się nie dokona - wyjaśnia Komornicki. Co jeszcze? - Brakło konsekwencji w grze, nie było charakteru. W końcówce doszła sprawa kontuzji napastników. Bez Pitrego i Besty w ataku było naprawdę znacznie trudniej. Pewnie czteromiesięczne opóźnienia w wypłatach dla piłkarzy też nie pozostały bez znaczenia - uważa Komornicki. Przypomina przykład sprzed ćwierć wieku. - Swego czasu rewolucję w składzie Górnika zrobił trener Kostka. Sprowadził młodych piłkarzy z klubów drugiej czy trzeciej ligi. Wtedy m.in. i ja trafiłem do Górnika. Trener w ciągu dwóch lat zrobił z nas gwiazdy polskiej piłki, zbudował zespół, któremu w kraju nikt nie potrafił zagrozić - opowiada Koko.

Czy Komornicki to człowiek konfliktowy? Takie pytanie na czwartkowej konferencji zadano prezesowi Muellerowi. Wiceszef Allianz powiedział, że nie zna szczegółów jego pierwszego trenerskiego epizodu w Górniku. Na tak zadane pytanie wprost odpowiada bramkarz Nowak, członek rady drużyny. - Ja z trenerem Komornickim nie miałem żadnych zatargów, dogadujemy się bardzo dobrze. Moim zdaniem to nie jest konfliktowy człowiek - mówi golkiper Górnika.

Piłkarze będą trenować najpewniej do końca miesiąca. Na 20 listopada zaplanowano sparing z czeską Karviną. Tam szkoleniowiec zamierza wypróbować nowych piłkarzy. Jest gotowa lista zawodników, którzy w Zabrzu będą testowani: - Nie myślimy o drogich piłkarzach, ale o zawodnikach, którzy będą pasowali do składu, którzy pomogą nam w walce o awans. Nie ma też mowy o prywatnych kontaktach, układach, interesach tego czy tamtego. Do składu wejdą tylko tacy zawodnicy, którzy będą potrzebni Górnikowi - zapewnia Komornicki.

W gronie zainteresowania Górnika są zawodnicy z niższych lig polskich, ze Słowacji, Czech, a także Afrykanie. - Ale wyłącznie tacy, którzy w przeszłości grali już w Europie. Nie możemy sobie pozwolić na eksperymenty - dodaje szkoleniowiec. Górnik ma zaplanowany jeden obóz przygotowawczy. Najprawdopodobniej piłkarze pojadą do Turcji lub na Cypr.

Dział marketingu tymczasem pochwalił się w piątek, że działalność rozpoczyna telewizja internetowa GórnikTV (http://gornikzabrze.tv ).

Pomysłodawcą telewizji jest Dawid Siemianowicki, informatyk, kibic Górnika, który współpracuje z klubem. M.in. o telewizji, portalu Górnika i wprowadzanych nowych produktach rozmawiali w czwartek z prezesem Muellerem, przedstawiciele Stowarzyszenia Sympatyków Górnika. Kibice przedstawili sporą listę zarzutów pod adresem szefa marketingu Arkadiusza Trzeciakiewicza.

Polecamy: Śląskie kluby stoczą bitwę o trenera Adama Nawałka



Więcej o: