Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz, który "planował swój pogrzeb", wrócił do gry i odebrał nagrodę

- Najgorzej było, gdy planowałem własny pogrzeb - wspomina swoją walkę z rakiem skóry Jordan Moore, piłkarz szkockiego Dundee United. W niedzielę 21-latek otrzymał od związku piłkarzy w Szkocji specjalną nagrodę za powrót do gry po chorobie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Po odebraniu nagrody Moore przypomniał o wspierającej wiadomości, jaką otrzymał od Rio Ferdinanda. Żona Ferdinanda, Rebecca Ellison, zmarła po krótkiej walce z rakiem w nocy z piątku na sobotę. Moore został zdiagnozowany w kwietniu zeszłego roku.

- Najgorzej było, gdy planowałem własny pogrzeb. Wydawało mi się, że to już koniec. Ale zdarzają się również dobre dni i trzeba patrzeć na pozytywy. Zawsze czułem, że jeśli jesteś źle nastawiony, to znaczy, że już przegrałeś. Trzeba sobie radzić - powiedział Moore.

Piłkarz podziękował za wsparcie swojemu klubowi, w szczególności menedżerowi oraz prezesowi. - Chciałem wrócić jak najszybciej, bo miałem tylko rok do końca kontraktu. Ale oni powiedzieli "po co się spieszysz? Damy ci kolejny kontrakt, nie ma pośpiechu". Zawsze mówiłem, że chcę się odwdzięczyć. Byłem na wypożyczeniu w Dunfermline, gdy zostałem zdiagnozowany, oni też świetnie się mną zajęli.

- Ale pomogło mi przede wszystkim Dundee United. Chcę strzelać gole i postarać się zwrócić im chociaż ten jeden procent, bo niezależnie od tego, co zrobię, nie będę nigdy w stanie w pełni odwdzięczyć się za to, co zrobili dla mnie oraz mojej drużyny. Nie sądzę, bym przetrwał bez nich oraz Jackiego McNamary [menedżer] i jego sztabu. Byli wspaniali.

- Chciałbym się skupić na rozpropagowaniu tego problemu. To dla mnie najważniejsze. Nie chcę, by ktokolwiek przechodził przez to, co ja. Chcę, by ludzie cierpieli najmniej jak to tylko możliwe, taki jest mój cel. Chcę zacząć od dzieci. Wszyscy powinni nosić krem przeciwsłoneczny i nie korzystać z solariów. Nigdy sam tego nie robiłem, ale wiem, że wielu ludzi tam chodzi. Wszyscy w klubie już przestali, więc zawsze to jakiś początek.

Po leczeniu lekarze dawali Moore'owi zaledwie jeden procent szans na powrót do zawodowej gry w piłkę nożną. I Moore wykorzystał ten jeden procent. Do gry wrócił w lutym w trzecioligowym Queen's Park (czwarty poziom rozgrywkowy). W ośmiu meczach strzelił trzy gole, jego zespół powalczy w barażach o awans do wyższej ligi. Po sezonie wróci z wypożyczenia do Dundee, gdzie postara się wywalczyć pierwszy skład.

39 niezwykłych sportowych ciekawostek! [KLIKNIJ]