Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rosyjska piłka cierpi na konflikcie Rosji z Ukrainą. "Wydatki wzrosły o połowę"

Konflikt Rosji z Ukrainą odbija się na rosyjskich klubach piłkarskich. Kurs rubla w stosunku do euro spadł w tym roku o ponad 1/3. To ważne, gdyż kontrakty większości najlepszych i najlepiej zarabiających piłkarzy w Rosji wypłacane są właśnie w euro. Z tego względu kluby ponoszą olbrzymie koszty.
Jednym z takich zespołów jest FK Rostów. W poprzednim sezonie wygrał Puchar Rosji, lecz aktualnie znajduje się w strefie spadkowej. Piłkarze nie otrzymali pensji za cztery ostatnie miesiące - lipiec, sierpień, wrzesień oraz październik. Tak twierdzi dobrze zorientowana osoba w rozmowie z agencją Associated Press. Jej zdaniem Rostów wypłaci część zaległości w połowie listopada, czyli prawie po pięciu miesiącach. - Wiele pieniędzy, jakie powinny pójść na kluby piłkarskie, zostało skierowanych przez rząd gdzie indziej, na wsparcie uchodźców w Rostowie. To jest przyczyna obecnej sytuacji - mówi źródło. Jeśli piłkarze nie dostaną zaległych pieniędzy w najbliższym czasie, mogą odejść zimą na zasadzie wolnego transferu.

Spośród wszystkich zespołów grających w rosyjskiej ekstraklasie to Rostów znajduje się najbliższej Ukrainy (około 100 kilometrów). Do Rosji według tamtejszego rządu miało trafić ponad milion uchodźców.

Oddzielenie futbolu i polityki? Żart

A powiązania rosyjskich klubów z politykami są ogromne. Co najmniej 9 z 16 drużyn grających w najwyższej klasie rozgrywkowej otrzymuje część lub nawet całość pieniędzy na działanie od regionalnych władz. Kolejne trzy są kontrolowane przez państwowe firmy, takie jak Gazprom - to właściciel Zenita Sankt-Petersburg grającego w Lidze Mistrzów. Dzięki takiemu wsparciu Zenit może pozwolić sobie na ogromne transfery. Dwa lata temu na Hulka i Alexa Witsela przeznaczono łącznie 80 milionów euro! Z tego względu wicemistrzowie Rosji mają problemy z finansowym fair play.

Leonid Fedun, właściciel Spartaka Moskwa, jest jednym z niewielu prywatnych inwestorów w rosyjskim futbolu. Dużą uwagę zwraca właśnie na kluby zależne od władz, takich jak Rostów. - Wydatki wzrosły o połowę, ale przychody pozostają takie same - powiedział rosyjskim mediom. - Moim zdaniem pięć klubów rosyjskiej Premier League przeżywa poważne kłopoty. Mam na myśli zespoły wspierane przez rząd.

Ale na niestabilnej sytuacji nie tracą tylko kluby piłkarskie. Nie można zapominać o hokeju czy koszykówce. - Bardzo trudny okres czeka większość klubów sportowych w Rosji. Piękne czasy się skończyły. Obecnie tylko piłkarze przeżywają dobry okres - stwierdził Fedun.

Problemy mistrza

Spore problemy ma rywal Feduna, Jewgienij Giner. To właściciel mistrza Rosji, CSKA Moskwa. Ma spore powiązania biznesowe z Ukrainą. W zeszłym tygodniu ostrzegł kibiców swojego zespołu, by nie oczekiwali zimowych wzmocnień. - Mamy mniej pieniędzy dostępnych, wobec czego nie możemy kupować. Biznes na Ukrainie się nie kręci i to mnie oczywiście nie zadowala.

Struktura CSKA nie jest łatwa do rozszyfrowania, tak samo jak i finanse właściciela. Nie wiadomo, ile procent klubu Giner posiada ani ile pieniędzy na niego przeznacza. W związku z ciężką sytuacją finansową brytyjskie media łączą z odejściem największą gwiazdę CSKA, Seydou Doumbię. Iworyjczyk w zeszłym tygodniu strzelił dla mistrza Rosji dwa gole w meczu z Manchesterem City (2-1). Jego agent jednak zaprzecza tym doniesieniom.

Problemy finansowe ma również rosyjska federacja piłkarska (RFS). Selekcjoner tamtejszej reprezentacji, Fabio Capello, nie otrzymał pensji od czerwca, gdy Rosja odpadła z mistrzostw świata już w fazie grupowej. Dla RFS taka sytuacja nie jest niczym nowym. Od lat regularnie poszukuje sponsorów mogących wziąć na siebie część kosztów. Ale w tym roku RFU miało wziąć kredyty bankowe, by zapłacić niektórym swoim pracownikom.

W styczniu Capello przedłużył kontrakt o cztery lata. Ma zarabiać 11 milionów dolarów rocznie. Tak jak i piłkarze w rosyjskich klubach podobno podpisał umowę z pensją w zagranicznej walucie. To przy spadającym kursie rubla oznacza kolejny spory wydatek dla RFS. Krajowa federacja w żaden sposób nie komentuje kontraktu Capello.

Gdyby gwiazdy futbolu przeniosły się w czasie... [ZDJĘCIA]