Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Laurent Blanc na emigracji

Czarne chmury zbierają się nad trenerem reprezentacji Francji Laurentem Blankiem. 45-letni szkoleniowiec poparł pomysł wprowadzenia limitów dla czarnoskórych dzieci i Arabów przyjmowanych do szkółek piłkarskich. Będzie przesłuchiwany przez rodzimą federację, możliwe, że sprawa zostanie oddana do sądu.
Blanc przed kilkoma dniami wyjechał z Francji. Przebywa na północy Włoch. Podróż miał podobno od dawna zaplanowaną, ale dziennikarze wyśledzili, że niezupełnie, bo odwołał udział w "Turnieju Laurenta Blanca", który 1 maja odbył się na południu Francji w jego rodzinnej Langwedocji. "Znajomi tłumaczą, że chce się wycofać, wyciszyć" - pisze dziennik "L'Equipe". Do ojczyzny wróci w połowie tygodnia. Z obowiązku. Francuska federacja wezwała go na przesłuchanie.

Były zawodnik m.in. Marsylii, Barcelony, Interu, Manchesteru Utd. (w którym swojego następcę widział Alex Ferguson) będzie się tłumaczyć z tego, co powiedział na spotkaniu trenerów kilku francuskich reprezentacji z 8 listopada 2010 roku. Na pytanie szkoleniowca młodzieżówki Erica Mombaertsa, czy warto się zająć projektem ograniczenia przyjmowania do szkółek piłkarskich chłopców, którzy mogą mieć podwójne obywatelstwo, selekcjoner Francji odpowiedział: "Jestem temu przychylny". W trakcie dyskusji mówił również o konieczności wprowadzenia nowych kryteriów doboru młodych zawodników, aby liczyły się nie tylko warunki fizyczne, ale i umiejętności: "Jacy piłkarze są silni i wielcy? Czarni. Trzeba wprowadzić inne kryteria selekcji chłopców, oparte na naszej własnej kulturze".

Do tej pory najostrzej o trenerze wypowiedział się jego kolega z reprezentacji Lilian Thuram. - Lubię Laurenta. Razem przeżywaliśmy najpiękniejsze chwile, o jakich może marzyć piłkarz - gdy wygraliśmy mistrzostwo świata. Ale czy mogę zgodzić się na dyskryminowanie 12-letnich dzieci? Czy to można zaakceptować? On sam przecież po swojej skandalicznej wypowiedzi tłumaczył, że ludzi opowiadających się za limitami trzeba karać - powiedział rekordzista pod względem występów w reprezentacji (142 występy).

Thuram przeprosiny trenera reprezentacji uznaje za niewystarczające. Domaga się dla niego kary. Jakiej - nie powiedział.

- Mam zaufanie do Laurenta Blanca. Nigdy nie słyszałam od niego jakiejkolwiek uwagi rasistowskiej, ale nakładanie dyscyplinarnej kary na Blanca nie należy do mnie, lecz do prezesa piłkarskiej federacji - mówi francuska minister sportu Chantal Jouanno.

Dymisja trenera pracującego dopiero kilka miesięcy nie jest brana pod uwagę. Czeka go jednak przesłuchanie przed komisją powołaną przez francuską federację. Grozi mu też sprawa w sądzie. - Na 95 proc. sprawa limitów przyjęć dla kolorowych dzieci zostanie skierowana do prokuratury jako przejaw dyskryminacji - twierdzi Jouanno.

Trenerzy z federacji bronią się w mediach, że odbyli spotkanie prywatne, a nie publiczne i ich pomysły były elementem dyskusji. Blanc ma swoich sprzymierzeńców.

- Przecież reżim Vichy już się skończył, można mówić, co się myśli. Nagonka na Blanca jest wstydem dla demokracji. Uważam, że większą dyskryminacją jest to, że w klubach Ligue 1 może grać tylko czterech piłkarzy spoza Unii Europejskiej. Nie mówimy o kolorze skóry, ale o piłkarzach, którzy ze względu na mały wzrost nie są przez nasze szkółki zauważani, a powinni. Całkowicie popieram Blanca - powiedział prezes Nancy Jacques Rousselot.