Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga francuska. Nikt nie chce być mistrzem

Wszystkie zespoły czołówki zremisowały, także bohater ubiegłego tygodnia w Europie, pogromca Realu Madryt - Olympique Lyon.
"To co wystarczyło by wyeliminować Real, czyli dwie dobre połówki nie pozwoliło pokonać Saint-Etienne" - pisze "L'Equipe". W Ligue 1 ćwierćfinalista Champions League męczy się jak w poprzednim sezonie. Remisując w derbach doliny Rodanu stracił już 15 punktów na własnym boisku. Mogło się ich uzbierać już 17, bo Lyon przegrywał 0:1 po golu reprezentanta francuskiej młodzieżówki Emmanuele Riviere. Wyrównał dziesięć minut przed końcem spotkania najskuteczniejszy zawodnik tej drużyny Lisandro Lopez. To był 12. gol Argentyńczyka.

Lyon nadal jest niepokonany w 2010 roku w lidze, ale ostatnio zbyt często remisuje i to ze słabeuszami, tydzień temu z przedostatnim w tabeli Boulogne, teraz z zajmującym pierwszą bezpieczną pozycję Saint-Etienne. A za tydzień w niedzielę OL gra na Stade Velodrome w Marsylii, mecz w skali ligowej na miarę tego z Realem Madryt sprzed kilku dni.

Przed Lyonem nadal są Auxerre i Montpellier. Obie drużyny, które spisują się zaskakująco dobrze spotkały się w sobotę ze sobą w nietypowym spotkaniu na szczycie. Auxerre nie wykorzystało wielkiej szansy, by pierwszy raz od 5 lutego 2003 roku stać się liderem ligi. Prowadziło 1:0, ale mimo wielu okazji stworzonych również przez Ireneusza Jelenia nie udało się temu polskiemu zespołowi wygrać. Montpellier ponownie uratowało punkt dzięki Argentyńczykowi Alberto Coście, który by zasłużyć sobie na powołanie na mistrzostwa świata wytatułował na ramieniu podobiznę trenera reprezentacji albicelestes Diego Maradony.

Bramkę dla Auxerre zdobył tym razem nie Jeleń, a Kenijczyk Kevin Oliech. "L'Equipe" pisze o tym, że polski napastnik po meczu omal nie rozwalił szatni, tak był wściekły własną nieskutecznością. - Przeżył ciężki wieczór. Ale wygrał dla nas tyle meczów, że nie można go za to obciążać. Z Bordeaux miał dwie okazje i je wykorzystał, teraz miał ich sześć i nie wykorzystał żadnej. Taki jest futbol - powiedział trener Auxerre Jean Fernandez.